Zaloguj się
Aktualizacja: 27 grudzień 2018
(utw. 1 czerwiec 2018, 17:06)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
Sobota
Leszuszka drogi, dziękuję Ci za list. Postanowiliśmy wyjechać we wtorek do N.Y., by być w środę na zebraniu Com[mittee] For a Fr[ee] Europe. Wydaje mi się, że powinienem tam się zjawić. Potem rozpocznę batalię nerkową i życz mi, bym ją ostatecznie zakończył. Pieniędzy nie mam i nie widzę ich w perspektywie – ale nie zwracaj się, broń Boże, do Węgrz[ynkowej] – opowiem Ci dlaczego. Mietek jest wariat co do Tuwima, to niewątpliwe. Jeśli on wyciąga …Wielką TeodoręTu mowa o zamieszczonej w „Wiadomościach” 1950, nr 24 (219) z 11 marca notatce pt. „Wielka Teodora”, w której znalazły się fragmenty wiersza, ale i komentarz redakcji: „Po wybuchu rewolucji rosyjskiej r. 1917 Julian Tuwim napisał antyrewolucyjny wiersz Wielka Teodora, który – odtwarzany w porywający sposób ze sceny – stał się jednym z większych sukcesów warszawskich teatrzyków literackich, a szczególną popularność zyskał w czasie wojny polsko-bolszewickiej.
Hen, na stepie, na ponurym stepie./ Pod brzemieniem szarych chmur jesiennych,/ Kędy z wichrem hula zła «taska»,/ Kędy płynie mać szeroka Wołga,/ A myśl nudą po ziemi się czołga,/ Pośród dni rozpacznie bezpromiennych,/ Hen, na wielkim prawosławnym stepie/ Wstało słońce, jak krwawiące ślepie,/ I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi,/ Z krzykiem «Swoboda!»./ I spieniła się wołzańska woda,/ Uderzyła w brzegi dziką mocą,/ I podniosły się z pomrukiem gniewu/ W złej niewoli zdziczałe miliony,/ Zmiotły trony, zdeptały korony,/ I tryumfem mocy niespętanej/ Przy chichocie szatańskiego śpiewu/ Poszły w tany!/ Po brawurowym ustępie w rytmie «kamarinskiego», gdzie nie brak obrazu, jak «lud sukinsyński» tańczy «w pulchnych skibach czarnoziemu i w kałużach skrzepłej krwi», przychodzi bezlitosna, ostra synteza: Jak swoboda – to swoboda./ Pal i tłucz i niszcz i rwij/ W łby cerkiewne wali grom,/ Płonie dwór i płonie dom,/ Tańczy potwór bizantyjski,/ Tańczy pijany chłop rosyjski,/ Trepakom, pakom, pakom./ Po czym daje Tuwim wizję przyszłości o akcentach proroczych:
A kiedy wytańczycie «tasku» pośród zgliszczy,/ Gdy wszystko wyrównacie, nawet miasta z ziemią,/ Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy,/ A czarne pięści – usta proroków oniemią,/ Gdy gramotnych nie będzie – jeno rządy tłuszczy/ Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie,/ Wstanie ON, wytęskniony, wstanie «cham griaduszczyj»,/ I do nowego bóstwa modlić się zaczniecie./ Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów./ Powstaną Wielkie Piotry i Groźne Iwany,/ Wstanie na czarnym stepie zwierz z waszych Kumirów,/ Gdzie niedawno promieniał Lew z Jasnej Polany./ Wizję zamyka pochód chłopów, których «krzyk milionowy» zapowiada: «Och, wierni ci będziemy, słonko husarze!».
Trudno było przewidzieć, że w trzydzieści lat po napisaniu Wielkiej Teodory autor jej będzie wysyłał podłe depesze wiernopoddańcze do ziemskiego wcielenia «szkarłatnego… złowrogiego szatana», z którym się w wierszu swoim rozprawił”.
, to chyba po to, by Tuwimowi zaszkodzić, przynajmniej w jego, Mietka, przekonaniu – podświadomie zaś z zawiedzionej, ale wciąż istniejącej miłości. Ja pisałem do niego w tej sprawie i więcej nie będę pisał. Odezwij się teraz Ty, on bardzo liczy się z Twoim zdaniem. Grubińskiego wydał Veritas, a nie Stowarz[yszenie] Pisarzy, które miało wydać Kar[mazynowy] Poemat. Czytam teraz książkę Litki – to bardzo antyrosyjskie mimo rozmaitych kobiecych figlasów, które można zacytować jako komplement dla Moskali. Moja siostrzenica, której mąż i syn zostali wywiezieni w 1945 r. spod Lwowa na Syberię, została teraz w Polsce aresztowana. Z korespondencją coraz trudniej, o czym opowiem Ci ustnie.
Ściskam Cię serdecznie i mocno
Kazimierz
Wszystkie
Miejsce
Lwów (1)
Nowy Jork (1)
Syberia (1)
Organizacja
National Committee for Free Europe (Narodowy Komitet Wolnej Europy) (1)
Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1)
Veritas (1)
Osoba
Grubiński Wacław (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (2)
Lechoń Jan (1)
Niezabitowska Jadwiga z domu Hassmann (1)
Niezabitowski Andrzej (1)
Niezabitowski Czesław (1)
Tuwim Julian (2)
Węgrzynkowa Janina (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Utwór
Comes the Comrade! (1)
Karmazynowy poemat (1)
Wielka Teodora (1)

Publikacja

Miejsce w katalogu

Informacje bibliograficzne

List pisany czarnym atramentem dwustronnie na papierze listowym z nadrukiem: P.O. Box 525 // Sag Harbor, L.I., N.Y.; data – 1 lipca 1950 – ustalona na podstawie treści listu oraz kalendarza; na odpisie maszynopisowym notatka ołówkiem ręką Haliny Wierzyńskiej: „1950”.

Język:

pl

Oryginał

Data utworzenia: 2018-06-01 17:06:30
Miejsce utworzenia: Sag Harbor
Sobota
Leszuszka drogi, dziękuję Ci za list. Postanowiliśmy wyjechać we wtorek do N.Y., by być w środę na zebraniu Com[mittee] For a Fr[ee] Europe. Wydaje mi się, że powinienem tam się zjawić. Potem rozpocznę batalię nerkową i życz mi, bym ją ostatecznie zakończył. Pieniędzy nie mam i nie widzę ich w perspektywie – ale nie zwracaj się, broń Boże, do Węgrz[ynkowej] – opowiem Ci dlaczego. Mietek jest wariat co do Tuwima, to niewątpliwe. Jeśli on wyciąga …Wielką TeodoręTu mowa o zamieszczonej w „Wiadomościach” 1950, nr 24 (219) z 11 marca notatce pt. „Wielka Teodora”, w której znalazły się fragmenty wiersza, ale i komentarz redakcji: „Po wybuchu rewolucji rosyjskiej r. 1917 Julian Tuwim napisał antyrewolucyjny wiersz Wielka Teodora, który – odtwarzany w porywający sposób ze sceny – stał się jednym z większych sukcesów warszawskich teatrzyków literackich, a szczególną popularność zyskał w czasie wojny polsko-bolszewickiej.
Hen, na stepie, na ponurym stepie./ Pod brzemieniem szarych chmur jesiennych,/ Kędy z wichrem hula zła «taska»,/ Kędy płynie mać szeroka Wołga,/ A myśl nudą po ziemi się czołga,/ Pośród dni rozpacznie bezpromiennych,/ Hen, na wielkim prawosławnym stepie/ Wstało słońce, jak krwawiące ślepie,/ I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi,/ Z krzykiem «Swoboda!»./ I spieniła się wołzańska woda,/ Uderzyła w brzegi dziką mocą,/ I podniosły się z pomrukiem gniewu/ W złej niewoli zdziczałe miliony,/ Zmiotły trony, zdeptały korony,/ I tryumfem mocy niespętanej/ Przy chichocie szatańskiego śpiewu/ Poszły w tany!/ Po brawurowym ustępie w rytmie «kamarinskiego», gdzie nie brak obrazu, jak «lud sukinsyński» tańczy «w pulchnych skibach czarnoziemu i w kałużach skrzepłej krwi», przychodzi bezlitosna, ostra synteza: Jak swoboda – to swoboda./ Pal i tłucz i niszcz i rwij/ W łby cerkiewne wali grom,/ Płonie dwór i płonie dom,/ Tańczy potwór bizantyjski,/ Tańczy pijany chłop rosyjski,/ Trepakom, pakom, pakom./ Po czym daje Tuwim wizję przyszłości o akcentach proroczych:
A kiedy wytańczycie «tasku» pośród zgliszczy,/ Gdy wszystko wyrównacie, nawet miasta z ziemią,/ Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy,/ A czarne pięści – usta proroków oniemią,/ Gdy gramotnych nie będzie – jeno rządy tłuszczy/ Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie,/ Wstanie ON, wytęskniony, wstanie «cham griaduszczyj»,/ I do nowego bóstwa modlić się zaczniecie./ Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów./ Powstaną Wielkie Piotry i Groźne Iwany,/ Wstanie na czarnym stepie zwierz z waszych Kumirów,/ Gdzie niedawno promieniał Lew z Jasnej Polany./ Wizję zamyka pochód chłopów, których «krzyk milionowy» zapowiada: «Och, wierni ci będziemy, słonko husarze!».
Trudno było przewidzieć, że w trzydzieści lat po napisaniu Wielkiej Teodory autor jej będzie wysyłał podłe depesze wiernopoddańcze do ziemskiego wcielenia «szkarłatnego… złowrogiego szatana», z którym się w wierszu swoim rozprawił”.
, to chyba po to, by Tuwimowi zaszkodzić, przynajmniej w jego, Mietka, przekonaniu – podświadomie zaś z zawiedzionej, ale wciąż istniejącej miłości. Ja pisałem do niego w tej sprawie i więcej nie będę pisał. Odezwij się teraz Ty, on bardzo liczy się z Twoim zdaniem. Grubińskiego wydał Veritas, a nie Stowarz[yszenie] Pisarzy, które miało wydać Kar[mazynowy] Poemat. Czytam teraz książkę Litki – to bardzo antyrosyjskie mimo rozmaitych kobiecych figlasów, które można zacytować jako komplement dla Moskali. Moja siostrzenica, której mąż i syn zostali wywiezieni w 1945 r. spod Lwowa na Syberię, została teraz w Polsce aresztowana. Z korespondencją coraz trudniej, o czym opowiem Ci ustnie.
Ściskam Cię serdecznie i mocno
Kazimierz