Zaloguj się
Aktualizacja: 9 lipiec 2018
(utw. 9 lipiec 2018, 11:54)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
18, Queen’s Gate Terrace
London S.W. 7
17 kwietnia 1970
Drogi Panie,
Dnia 5 marca wysłałam do Pana list w sprawie fotokopii listów mego męża do Lechonia, które są razem ze wszystkim, co po Lechoniu zostało w posiadaniu i pod opieką Instytutu Naukowego. Wiem, że do tych listów miał dostęp Janta i, jak mi powiedział, robił fotokopie dla siebie. Nie ma więc chyba żadnych istotnych przeszkód, abym i ja dostała fotokopie tych listów do archiwum korespondencji mego męża. Pozostaje oczywiście techniczna i finansowa trudność wykonania mojej prośby. Jeżeli Instytut nie może mi zrobić z tych kopii daru, co doskonale rozumiem, koszta wezmę na siebie. Może macie jakieś zaprzyjaźnione biuro, gdzie na ich XeroxiePopularne określenie kserokopiarki (od nazwy jednej z firm w Stanach Zjednoczonych produkującej takie urządzenia: Xerox). dałoby się to wykonać. Myślałam o pani Falenckiej, ale jeszcze z nią o tym nie mówiłam. Janta zresztą będzie najlepiej wiedział, jak to robić. Bardzo Pana proszę o chwilę życzliwej uwagi dla tej mojej sprawy i p r o ś b y. Jeżeli pierwszy list do Pana nie dotarł, ten wyjaśnia chyba wszystko.
Przesyłam najlepsze wyrazy
Halina Wierzyńska
Wszystkie
Miejsce
Londyn (1)
Organizacja
Polski Instytut Naukowy w Ameryce (2)
Osoba
Janta-Połczyński Aleksander (2)
Lechoń Jan (2)
Tiche-Falencka Karin (1)
Wierzyńska Halina (1)
Wierzyński Kazimierz (2)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

List rękopiśmienny na arkuszu zwykłego papieru.

Język:

pl

Oryginał

Data utworzenia: 2018-07-09 11:54:24
18, Queen’s Gate Terrace
London S.W. 7
17 kwietnia 1970
Drogi Panie,
Dnia 5 marca wysłałam do Pana list w sprawie fotokopii listów mego męża do Lechonia, które są razem ze wszystkim, co po Lechoniu zostało w posiadaniu i pod opieką Instytutu Naukowego. Wiem, że do tych listów miał dostęp Janta i, jak mi powiedział, robił fotokopie dla siebie. Nie ma więc chyba żadnych istotnych przeszkód, abym i ja dostała fotokopie tych listów do archiwum korespondencji mego męża. Pozostaje oczywiście techniczna i finansowa trudność wykonania mojej prośby. Jeżeli Instytut nie może mi zrobić z tych kopii daru, co doskonale rozumiem, koszta wezmę na siebie. Może macie jakieś zaprzyjaźnione biuro, gdzie na ich XeroxiePopularne określenie kserokopiarki (od nazwy jednej z firm w Stanach Zjednoczonych produkującej takie urządzenia: Xerox). dałoby się to wykonać. Myślałam o pani Falenckiej, ale jeszcze z nią o tym nie mówiłam. Janta zresztą będzie najlepiej wiedział, jak to robić. Bardzo Pana proszę o chwilę życzliwej uwagi dla tej mojej sprawy i p r o ś b y. Jeżeli pierwszy list do Pana nie dotarł, ten wyjaśnia chyba wszystko.
Przesyłam najlepsze wyrazy
Halina Wierzyńska