Zaloguj się
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
Drogi Kaziu,
Dziękuję Ci za list i piszę to jedno słowo: Pismo nazywało się istotnie „Pamiętnik Warszawski” – ale myliłbyś się, gdybyś myślał, że go najpierw redagował Berent, a później Morstin. Pamiętam, ilem się przy nim naharował i jakie potworne kłopoty miałem z tym wariactwemLechoń był w 1929 r. sekretarzem redakcji „Pamiętnika Warszawskiego”.. Jestem też pewny, że najlepszy Ludwiś nie dałby sobie rady bez JasiaJan Parandowski w 1930 r. redagował wspólnie z Ludwikiem Hieronimem Morstinem miesięcznik „Pamiętnik Warszawski”.. Liczę na Twój przyjazd – audycja będzie najpóźniej 23 – ale tematu jeszcze nie mamDziennikowa notatka Lechonia z 24 września 1953 r. brzmi: „Dwie dyskusje radiowe – o Sienkiewiczu i o aktualności Wallenroda. Łyknąłem sobie porządnie «dexamylu» i byłem rozgadany, płynny – ale obie dyskusje zatraciły się trochę – jeden do Sasa, drugi do Lasa. Już później nic nie napisałem, bo miałem Wierzyńskiego i Weintrauba na obiedzie” (J. Lechoń, Dziennik, wstęp i konsultacja edytorska Roman Loth, Warszawa 1993, t. 3, s. 215)., bo w ogóle nic nie mam w głowie. Będziemy musieli mówić jak najwięcej o literaturze w kraju i naszej emigracyjnej na skutek pewnych faktów, których się dowiesz, kiedy Cię zobaczę. Ściskam Cię, pozdrów Halusię i dziecko
Lesz
Wszystkie
Czasopismo
„„Pamiętnik Warszawski”” (1)
Osoba
Berent Wacław (1)
Lechoń Jan (1)
Morstin Ludwik Hieronim (2)
Parandowski Jan (1)
Wierzyńska Halina (1)
Wierzyński Grzegorz (Gregory) (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

List pisany czarnym atramentem na arkuszu grubszego szarego papieru listowego.

Język:

pl

Oryginał

Data utworzenia: 2018-08-27 16:03:03
Drogi Kaziu,
Dziękuję Ci za list i piszę to jedno słowo: Pismo nazywało się istotnie „Pamiętnik Warszawski” – ale myliłbyś się, gdybyś myślał, że go najpierw redagował Berent, a później Morstin. Pamiętam, ilem się przy nim naharował i jakie potworne kłopoty miałem z tym wariactwemLechoń był w 1929 r. sekretarzem redakcji „Pamiętnika Warszawskiego”.. Jestem też pewny, że najlepszy Ludwiś nie dałby sobie rady bez JasiaJan Parandowski w 1930 r. redagował wspólnie z Ludwikiem Hieronimem Morstinem miesięcznik „Pamiętnik Warszawski”.. Liczę na Twój przyjazd – audycja będzie najpóźniej 23 – ale tematu jeszcze nie mamDziennikowa notatka Lechonia z 24 września 1953 r. brzmi: „Dwie dyskusje radiowe – o Sienkiewiczu i o aktualności Wallenroda. Łyknąłem sobie porządnie «dexamylu» i byłem rozgadany, płynny – ale obie dyskusje zatraciły się trochę – jeden do Sasa, drugi do Lasa. Już później nic nie napisałem, bo miałem Wierzyńskiego i Weintrauba na obiedzie” (J. Lechoń, Dziennik, wstęp i konsultacja edytorska Roman Loth, Warszawa 1993, t. 3, s. 215)., bo w ogóle nic nie mam w głowie. Będziemy musieli mówić jak najwięcej o literaturze w kraju i naszej emigracyjnej na skutek pewnych faktów, których się dowiesz, kiedy Cię zobaczę. Ściskam Cię, pozdrów Halusię i dziecko
Lesz