Zaloguj się
Aktualizacja: 29 grudzień 2018
(utw. 2 sierpień 2017, 12:41)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne

Kochany Leszku,
Aschkenazy wydaje mi się dobrym wynalazkiem – jeszcze jeden dowód, jakiego masz nosa w sprawach forsy. Powiedział mi, że wszystkie możliwości zbada, że wie o takich przesyłkachPrzypuszczalnie chodzi tu o sprawę transferu pieniędzy z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych i o zobowiązania emigracyjne instytucji rządowych wobec „Tygodnika Polskiego”; o trudnościach z tym związanych jest mowa w korespondencji Lechonia z Grydzewskim w analogicznym okresie., że za nic nie ręczy, ale odszuka odpowiednich ludzi i pomówi z nimi, i da mi znać za parę dni. Lulu jak Lulu – też obiecał zbadać teren, ale zabrzmiało to dość nieprzekonywająco. Z Anglikami nie pracuje już od roku. Przypominam Ci p. Ziel.Nie udało się ustalić, o kogo chodzi., do którego zresztą jutro znów zadzwonię. Co do „Tyg[odnika], zrób, co zamierzasz, ale nie licz na mnie; nie wystąpię jako trzeci partner, bo przestałem nim być 15 sierpnia, oświadczyłem to Obier[kowi], potwierdziłem to kilkakrotnie, ustaliłem z nim koniec grudnia jako termin „przepisania” umowy i teraz nie mogę wobec nikogo, a także i wobec Obier[ka], powiedzieć, że było inaczej. Mój udział chciałbym przepisać na Ciebie w ciągu tego tygodniaOstatecznie notarialnie poświadczony dokument przekazania udzia- łów K. Wierzyńskiego w „Tygodniku Polskim” nosi datę 9 stycznia 1947 r. i ma formę listu do Lechonia. Zobacz list z [9 stycznia 1947]. – proszę Cię, weź to pod uwagę w swoich planach. Nie zapomnij zadzwonić, kiedy tu będziesz – omówimy wszystko, a jak Ci wiadomo, bez konferencji żyć nie można. Wobec tego, że źle się czujesz, zataiłem przed Tobą, że miałem operację oka, nieważną, ale b[ardzo] przykrą rzecz. Jeszcze teraz mi dokucza.
Ściskam Cię serdecznie, życzę rozwolnienia w nмногих долларахRos.: licznych, wielu dolarach. i pogody ducha, która bywa ozdobą Twego usposobienia.
Kazimierz

Z najnowszych sensacji – Marysia Michałowska rozchodzi się z mężem.
Wszystkie
Czasopismo
„Tygodnik Polski” (1)
Osoba
Aschkenazy Henryk (1)
Lechoń Jan (1)
Michałowska Maria (1)
Obierek Leopold J. (2)
Wierzyński Kazimierz (1)
Łubieński Ludwik Maria (Lulu) (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

List pisany granatowym atramentem na arkuszu zwykłego papieru; data roczna – 1946 – ustalona na podstawie innych archiwaliów dotyczących rezygnacji Wierzyńskiego z udziałów w „Tygodniku Polskim”, nadto na odpisie maszynopisowym przy dacie dziennej dopisek ołówkiem ręką Haliny Wierzyńskiej: „1946”.

Język:

pl

Oryginał

Data utworzenia: 2017-08-02 12:41:13

Kochany Leszku,
Aschkenazy wydaje mi się dobrym wynalazkiem – jeszcze jeden dowód, jakiego masz nosa w sprawach forsy. Powiedział mi, że wszystkie możliwości zbada, że wie o takich przesyłkachPrzypuszczalnie chodzi tu o sprawę transferu pieniędzy z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych i o zobowiązania emigracyjne instytucji rządowych wobec „Tygodnika Polskiego”; o trudnościach z tym związanych jest mowa w korespondencji Lechonia z Grydzewskim w analogicznym okresie., że za nic nie ręczy, ale odszuka odpowiednich ludzi i pomówi z nimi, i da mi znać za parę dni. Lulu jak Lulu – też obiecał zbadać teren, ale zabrzmiało to dość nieprzekonywająco. Z Anglikami nie pracuje już od roku. Przypominam Ci p. Ziel.Nie udało się ustalić, o kogo chodzi., do którego zresztą jutro znów zadzwonię. Co do „Tyg[odnika], zrób, co zamierzasz, ale nie licz na mnie; nie wystąpię jako trzeci partner, bo przestałem nim być 15 sierpnia, oświadczyłem to Obier[kowi], potwierdziłem to kilkakrotnie, ustaliłem z nim koniec grudnia jako termin „przepisania” umowy i teraz nie mogę wobec nikogo, a także i wobec Obier[ka], powiedzieć, że było inaczej. Mój udział chciałbym przepisać na Ciebie w ciągu tego tygodniaOstatecznie notarialnie poświadczony dokument przekazania udzia- łów K. Wierzyńskiego w „Tygodniku Polskim” nosi datę 9 stycznia 1947 r. i ma formę listu do Lechonia. Zobacz list z [9 stycznia 1947]. – proszę Cię, weź to pod uwagę w swoich planach. Nie zapomnij zadzwonić, kiedy tu będziesz – omówimy wszystko, a jak Ci wiadomo, bez konferencji żyć nie można. Wobec tego, że źle się czujesz, zataiłem przed Tobą, że miałem operację oka, nieważną, ale b[ardzo] przykrą rzecz. Jeszcze teraz mi dokucza.
Ściskam Cię serdecznie, życzę rozwolnienia w nмногих долларахRos.: licznych, wielu dolarach. i pogody ducha, która bywa ozdobą Twego usposobienia.
Kazimierz

Z najnowszych sensacji – Marysia Michałowska rozchodzi się z mężem.