Zaloguj się
Aktualizacja: 3 wrzesień 2019
(utw. 11 czerwiec 2019, 16:48)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.

22 listopada 45

Kochany Mietku,
Wysłałem do Ciebie sporo listów w ostatnich czasach, szkoda, że nie odpisujesz, bo czuję się źle i łaknę słowa od przyjaciół. Z sędzią Głębockim widziałem się, dałem mu wzór aff[idavitu], obiecał wszystko jak najszybciej załatwić. Mówiłem też z Yollesem, bo to przyjaciel Głęb[ockiego] – on (Y.) wystawi Ci rodzaj af[fidavitu] moralnego, może to się przyda także. Sprawy pilnuję: w sobotę 24 bm. Yolles ma dostać aff[idavit] Głębockiego, załączy swój i wyśle wprost od siebie – prawdopodobnie w poniedziałek 26 bm. Jak Ci pisałem, Wellisz posłał Ci już aff[idavit] dla Stasia Balińskiego, odbierze zaświadczenia z Immigration Office, bo Kranc nie jest obywatelem a od MalinowskiegoNa temat poruszony przez Wierzyńskiego Pobóg-Malinowski pisał w liście z 26 października 1945 r. do Wacława Jędrzejewskiego: „Sądziłem, że affidavity w mojej sprawie będą największą przeszkodą. Niestety są inne, nieprzewidywalne, ale dość poważne i skomplikowane. Byłem z affidavitami w konsulacie amerykańskim. Ten od p. Kwincińskiego uznano za dobry i przyjęto bez zastrzeżeń – jest jednak niewystarczający, bo wymagane są dwa. Drugi od p. Kranca, również dobry, nawet lepszy, potrzebne jest jednak dodatkowe u r z ę d o w e zaświadczenie, określające podstawy pobytu p. Kranca w Ameryce i stwierdzające, że przybył tam legalnie. Ma się o to zwrócić pod adresem: Commissioner of Immigration and Naturalization, Philadephia 2, Pennsylvania (2 copies od Form 1-133). Brak tego zaświadczenia jest dla mnie przeszkodą najbliższą i poważną o tyle, że wiąże mi ręce i nie pozwala rozpoczynać konkretnych zabiegów o wizę. W konsulacie amerykańskim oświadczono mi dwukrotnie, że mówić ze mną o wizach będą dopiero wówczas, gdy im to brakujące zaświadczenie przedstawię. Boję się, by zwłoka wynikające z tej i innych przeszkód nie odbiła się fatalnie na moich oszczędnościach przeznaczonych na koszta podróży. Dziś rano wysłałem dwa listy – do p. Wierzyńskiego i p. Kranca, prosząc ich o jak najszybsze przesłanie mi tego dokumentu” (cyt. za: W. Pobóg-Malinowski, W. Jędrzejewicz, Listy 1945-1962, oprac. S.M. Nowinowski, R. Stobiecki, Warszawa 2016, s. 66). w Paryżu zażądali takiego dodatku. Paczka do Wiśki poszła. Proszę wyślij Stasiowi Wierz.[yńskiemu] CMF 550 trochę papierosów, ja stąd wysłać nie mogę, bo nie przyjmują. Załączam Ci wierszZałącznik nie zachował się. (przedtem wysłałem dwa), który warto by przełożyć ze względów Ci wiadomych. Może się o to postarasz. Chciałbym też, by doszedł do kraju. Co na to poradzę, że zamknięto ostatecznie „Polskę Walczącą”„Polska Walcząca” nie została zamknięta w 1945 r., pismo wychodziło do roku 1949. Zob. na ten temat N. Taylor-Terlecka, Posłowie do: T. Terlecki, Emigracja naszego czasu, red. N. Taylor-Terlecka, J. Święch, Lublin 2003, s. 299-333. ? Jeśli tak, weź od Terleckiego przesłany mu wiersz Do sumienia świata i zrób z nim, co chcesz, może dasz do „Dziennika”. Czy mógłbym dostawać broszury Mackiewicza, poproś go o to i „zapłać” jakimiś wierszami. Strakacz mówił mi, że przyszedł tu list z Londynu, od Kiernikówny (?), pisze ona, że na jakimś zebraniu literatów Antoni, referując swoją podróż, wspomniał, że wszyscy pisarze powinni wrócić i będą witani z otwartymi ramionami, z wyjątkiem dwu, mnie i Leszka, których z miejsca powieszą. Proszę Cię (także w imieniu Leszka), byś wybadał co w tym prawdy – od siebie (nie mów, że to od nas), bo warto mu przecież na to wyróżnienie odpowiedzieć. – Uważaj na Pomiana, on się tu pokazał z najgorszej formy, à la kapuś [?] – niedonoszony bolszewik.
Napisz co oznacza wzmianka o „stypendium” na studia, z którego nie chcesz skorzystać. Czy można w L.[ondynie] dostać skądś trochę forsy? W tym miesiącu nie zarobiłem ani grosza, dosłownie, choć to już 22-gi. Zaczynam się niepokoić, co będzie w przyszłości. „Tygodnik” znów przed katastrofą, ale to chroniczne. Oczywiście do czasu. Czy zgadzasz się na tytuł tomu wierszy Książka walki i krzywdy Tom wierszy Wierzyńskiego ukazał się pt. Krzyże i miecze (1946).? Dlaczego nie odpowiadasz, czy wydaje Ci się nieodpowiedni? Znasz mego kręćka na temat tytułów, więc nie zwlekaj dłużej. – Wiadomość o Stasiu Bal.[ińskim] „zatruła” mnie – taka przykra.
Ściskam Cię serdecznie i mocno – bardzo już chcę tutaj widzieć
Twój Kazimierz
Wszystkie
Czasopismo
„Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza” (1)
„Polska Walcząca” (1)
„Tygodnik Polski” (1)
Miejsce
101-07 Ascan Avenue, Forest Hills, N.Y. (1)
Londyn (2)
Paryż (1)
Polish Forces CMF 550 (1)
Osoba
Baliński Stanisław (2)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Głębocki (3)
Kiernikówna Wanda (1)
Lechoń Jan (2)
Machut Jadwiga (1)
Mackiewicz Stanisław pseud. Cat (1)
Pobóg-Malinowski Władysław (1)
Pomian Andrzej (1)
Strakacz Sylwin (1)
Słonimski Antoni (1)
Terlecki Tymon (1)
Wellisz Leopold (1)
Wierzyński Stanisław (1)
Yolles Piotr Paweł (3)
Utwór
Do sumienia świata (1)
Krzyże i miecze (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Kopia listu rękopiśmiennego, pisanego dwustronnie. Znak Grydzewskiego „Z”.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-06-11 16:48:33
Miejsce utworzenia: Forest Hills
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.

22 listopada 45

Kochany Mietku,
Wysłałem do Ciebie sporo listów w ostatnich czasach, szkoda, że nie odpisujesz, bo czuję się źle i łaknę słowa od przyjaciół. Z sędzią Głębockim widziałem się, dałem mu wzór aff[idavitu], obiecał wszystko jak najszybciej załatwić. Mówiłem też z Yollesem, bo to przyjaciel Głęb[ockiego] – on (Y.) wystawi Ci rodzaj af[fidavitu] moralnego, może to się przyda także. Sprawy pilnuję: w sobotę 24 bm. Yolles ma dostać aff[idavit] Głębockiego, załączy swój i wyśle wprost od siebie – prawdopodobnie w poniedziałek 26 bm. Jak Ci pisałem, Wellisz posłał Ci już aff[idavit] dla Stasia Balińskiego, odbierze zaświadczenia z Immigration Office, bo Kranc nie jest obywatelem a od MalinowskiegoNa temat poruszony przez Wierzyńskiego Pobóg-Malinowski pisał w liście z 26 października 1945 r. do Wacława Jędrzejewskiego: „Sądziłem, że affidavity w mojej sprawie będą największą przeszkodą. Niestety są inne, nieprzewidywalne, ale dość poważne i skomplikowane. Byłem z affidavitami w konsulacie amerykańskim. Ten od p. Kwincińskiego uznano za dobry i przyjęto bez zastrzeżeń – jest jednak niewystarczający, bo wymagane są dwa. Drugi od p. Kranca, również dobry, nawet lepszy, potrzebne jest jednak dodatkowe u r z ę d o w e zaświadczenie, określające podstawy pobytu p. Kranca w Ameryce i stwierdzające, że przybył tam legalnie. Ma się o to zwrócić pod adresem: Commissioner of Immigration and Naturalization, Philadephia 2, Pennsylvania (2 copies od Form 1-133). Brak tego zaświadczenia jest dla mnie przeszkodą najbliższą i poważną o tyle, że wiąże mi ręce i nie pozwala rozpoczynać konkretnych zabiegów o wizę. W konsulacie amerykańskim oświadczono mi dwukrotnie, że mówić ze mną o wizach będą dopiero wówczas, gdy im to brakujące zaświadczenie przedstawię. Boję się, by zwłoka wynikające z tej i innych przeszkód nie odbiła się fatalnie na moich oszczędnościach przeznaczonych na koszta podróży. Dziś rano wysłałem dwa listy – do p. Wierzyńskiego i p. Kranca, prosząc ich o jak najszybsze przesłanie mi tego dokumentu” (cyt. za: W. Pobóg-Malinowski, W. Jędrzejewicz, Listy 1945-1962, oprac. S.M. Nowinowski, R. Stobiecki, Warszawa 2016, s. 66). w Paryżu zażądali takiego dodatku. Paczka do Wiśki poszła. Proszę wyślij Stasiowi Wierz.[yńskiemu] CMF 550 trochę papierosów, ja stąd wysłać nie mogę, bo nie przyjmują. Załączam Ci wierszZałącznik nie zachował się. (przedtem wysłałem dwa), który warto by przełożyć ze względów Ci wiadomych. Może się o to postarasz. Chciałbym też, by doszedł do kraju. Co na to poradzę, że zamknięto ostatecznie „Polskę Walczącą”„Polska Walcząca” nie została zamknięta w 1945 r., pismo wychodziło do roku 1949. Zob. na ten temat N. Taylor-Terlecka, Posłowie do: T. Terlecki, Emigracja naszego czasu, red. N. Taylor-Terlecka, J. Święch, Lublin 2003, s. 299-333. ? Jeśli tak, weź od Terleckiego przesłany mu wiersz Do sumienia świata i zrób z nim, co chcesz, może dasz do „Dziennika”. Czy mógłbym dostawać broszury Mackiewicza, poproś go o to i „zapłać” jakimiś wierszami. Strakacz mówił mi, że przyszedł tu list z Londynu, od Kiernikówny (?), pisze ona, że na jakimś zebraniu literatów Antoni, referując swoją podróż, wspomniał, że wszyscy pisarze powinni wrócić i będą witani z otwartymi ramionami, z wyjątkiem dwu, mnie i Leszka, których z miejsca powieszą. Proszę Cię (także w imieniu Leszka), byś wybadał co w tym prawdy – od siebie (nie mów, że to od nas), bo warto mu przecież na to wyróżnienie odpowiedzieć. – Uważaj na Pomiana, on się tu pokazał z najgorszej formy, à la kapuś [?] – niedonoszony bolszewik.
Napisz co oznacza wzmianka o „stypendium” na studia, z którego nie chcesz skorzystać. Czy można w L.[ondynie] dostać skądś trochę forsy? W tym miesiącu nie zarobiłem ani grosza, dosłownie, choć to już 22-gi. Zaczynam się niepokoić, co będzie w przyszłości. „Tygodnik” znów przed katastrofą, ale to chroniczne. Oczywiście do czasu. Czy zgadzasz się na tytuł tomu wierszy Książka walki i krzywdy Tom wierszy Wierzyńskiego ukazał się pt. Krzyże i miecze (1946).? Dlaczego nie odpowiadasz, czy wydaje Ci się nieodpowiedni? Znasz mego kręćka na temat tytułów, więc nie zwlekaj dłużej. – Wiadomość o Stasiu Bal.[ińskim] „zatruła” mnie – taka przykra.
Ściskam Cię serdecznie i mocno – bardzo już chcę tutaj widzieć
Twój Kazimierz