Zaloguj się
Aktualizacja: 24 lipiec 2019
(utw. 17 czerwiec 2019, 14:09)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
54 Bloomsbury St.W.C.1
7. III.53
Drogi Kaziu. – W pierwszych słowach mego listu przyjm serdeczne życzenia imieninowe, w drugich słowach mego listu dziękuję Ci za notatkę o konfiskacie. O to mi właśnie chodziło: byłem pewien, że artykuł Fischera ukazał się w „Tagebuch”. Przepraszam za pomyłkę, ale myślę, że miałeś pewien „fun”Ang.: uciecha. przy przeglądaniu „Wiadomości”. Fischer donosił z Moskwy, że Piłsudski proponował wojnę zapobiegawczą: potrzebne mi to jest do udowodnienia, że ta rzecz nie była wymyślona ex postŁac.: po (fakcie), później. (patrz polemikę Strońskiego z Miedzińskim). Byłoby dobrze, gdyby ktoś mógł porozmawiać na ten temat z Fischerem. Mnie także śnił się Goetel, ale to nie był człowiek, tylko miasteczko czy miasto. Goetel pojechał do Niemiec, pierwszy raz będzie w Paryżu. Zapowiedział, że ostro – „de grubis”Niby po łacinie: ordynarnie, grubiańsko. – będzie rozmawiał z pisarzami niemieckimi. Nie wiem, dlaczego zajmujesz się tak mało ważną sprawą jak śmierć Stalina: więcej mnie obchodzi, że co dzień o piątej budzi mnie kogut i wolałbym, żeby on umarł. Nie rozumiem zdania na temat Janty, że zasłużył, „by zakończyć stosowany wobec niego ostracyzm”. Nie wiem, dlaczego piszesz to do mnie: ja nigdy nie stosowałem wobec nikogo ostracyzmu. O każdej grafomanii Janty zamieszczam pilnie wzmianki, zamieściłem duży artykuł Terleckiego o Dziadach w jego inscenizacji, opatrzywszy je zdjęciem, w odpowiedzi na jego prośbę wystarałem się o egzemplarz Nie-Boskiej i posłałem mu (nie podziękował słówkiem), cóż to za „ostracyzm”! Ale wyznaję, że jestem szczęśliwy, że nie pisze, podobnie jak jestem szczęśliwy, że nie pisze Grabowski, bo piszą p o d s i e b i e, a ja i tak życie marnuję na poprawianie różnych wypracowań.

Ściskam Cię serdecznie
MG
Wszystkie
Czasopismo
„Wiadomości Literackie” (1)
„„Das Tagebuch”” (1)
Miejsce
54 Bloomsbury St.W.C.1 (1)
Moskwa (1)
Niemcy (1)
Paryż (1)
Osoba
Fischer Louis (3)
Goetel Ferdynand (2)
Grabowski Zbigniew (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Janta-Połczyński Aleksander (2)
Piłsudski Józef (1)
Stalin Józef właśc. Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili (1)
Terlecki Tymon (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Utwór
Lake Erie i Świteź (1)
Nie-Boska Komedia (1)
Popioły i żużle (1)
Popioły są jeszcze gorące. Polska polityka zagraniczna w okresie przedwojennym (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Maszynopis na kremowym papierze listowym z odręcznymi poprawkami, dopiskami i nieczytelnym podpisem czerwonym atramentem.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-06-17 14:09:57
Miejsce utworzenia: Londyn
54 Bloomsbury St.W.C.1
7. III.53
Drogi Kaziu. – W pierwszych słowach mego listu przyjm serdeczne życzenia imieninowe, w drugich słowach mego listu dziękuję Ci za notatkę o konfiskacie. O to mi właśnie chodziło: byłem pewien, że artykuł Fischera ukazał się w „Tagebuch”. Przepraszam za pomyłkę, ale myślę, że miałeś pewien „fun”Ang.: uciecha. przy przeglądaniu „Wiadomości”. Fischer donosił z Moskwy, że Piłsudski proponował wojnę zapobiegawczą: potrzebne mi to jest do udowodnienia, że ta rzecz nie była wymyślona ex postŁac.: po (fakcie), później. (patrz polemikę Strońskiego z Miedzińskim). Byłoby dobrze, gdyby ktoś mógł porozmawiać na ten temat z Fischerem. Mnie także śnił się Goetel, ale to nie był człowiek, tylko miasteczko czy miasto. Goetel pojechał do Niemiec, pierwszy raz będzie w Paryżu. Zapowiedział, że ostro – „de grubis”Niby po łacinie: ordynarnie, grubiańsko. – będzie rozmawiał z pisarzami niemieckimi. Nie wiem, dlaczego zajmujesz się tak mało ważną sprawą jak śmierć Stalina: więcej mnie obchodzi, że co dzień o piątej budzi mnie kogut i wolałbym, żeby on umarł. Nie rozumiem zdania na temat Janty, że zasłużył, „by zakończyć stosowany wobec niego ostracyzm”. Nie wiem, dlaczego piszesz to do mnie: ja nigdy nie stosowałem wobec nikogo ostracyzmu. O każdej grafomanii Janty zamieszczam pilnie wzmianki, zamieściłem duży artykuł Terleckiego o Dziadach w jego inscenizacji, opatrzywszy je zdjęciem, w odpowiedzi na jego prośbę wystarałem się o egzemplarz Nie-Boskiej i posłałem mu (nie podziękował słówkiem), cóż to za „ostracyzm”! Ale wyznaję, że jestem szczęśliwy, że nie pisze, podobnie jak jestem szczęśliwy, że nie pisze Grabowski, bo piszą p o d s i e b i e, a ja i tak życie marnuję na poprawianie różnych wypracowań.

Ściskam Cię serdecznie
MG