Zaloguj się
Aktualizacja: 23 lipiec 2019
(utw. 18 czerwiec 2019, 16:26)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
14.4.53
Drogi Kaziu. – Zapomniałem odpowiedzieć na kilka pytań w poprzednim Twoim liścieZob. list ....................... [KW do MG z 8 kwietnia 1953].. Otóż nienawidzę słowa „kromka”, a Kromka księżycaZob. przyp. 8 do listu ................... [KW do MG z 8 kwietnia 1953]. wydaje mi się wręcz fatalna. Zdaje się, znajdę nową dobrą powieść Giona*). Co do Grzesia zawsze podziwiałem Twoją decyzję, ale muszę wyznać, że o ile nigdy bym się nie odważył mieć dziecka (a nuż urodziłby się żydowski potworek), o tyle np. chętnie bym się ożenił, aby mieć gotową np. taką Kasię Szurlejównę. Broń Boże nie bierz to za jakąś aluzję, bo ex p. Szurlejową widziałem raz w życiu. Słowem, cudze żony, cudze psy i cudze dzieci. À propos Szurleja, pisał do Stefy Kossowskiej z zachwytem o Psalmie o wierzbachZob. przyp. 12 do listu ................... [KW do MG z 12 stycznia 1953]..
Załączam fotografię zrobioną specjalnie dla Ciebie. Niestety, fotograf nie jest na wysokości zadania, bo mam nalaną twarz, a w rzeczywistości jestem chudy.
Ściskam Cię serdecznie.
MG

*) Jest: Le Hussard sur le toit, ale potrwa.
Wszystkie
Osoba
Giono Jean (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Kossowska Stefania, z d. Szurlej (1)
Szurlej Katarzyna (1)
Szurlej Stanisław Roman (1)
Szurlejowa Wanda (1)
Wierzyński Grzegorz (Gregory) (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Utwór
Le Hussard sur le toit (1)
Psalm o wierzbach (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Maszynopis z odręcznymi dopiskami, poprawkami i nieczytelnym podpisem granatowym atramentem na papierze firmowym z nadrukiem: WIADOMOŚCI // TYGODNIK // 54, Bloomsbury Street, London, W.C.1. TEL. LANgham 6894.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-06-18 16:26:08
Miejsce utworzenia: Londyn
14.4.53
Drogi Kaziu. – Zapomniałem odpowiedzieć na kilka pytań w poprzednim Twoim liścieZob. list ....................... [KW do MG z 8 kwietnia 1953].. Otóż nienawidzę słowa „kromka”, a Kromka księżycaZob. przyp. 8 do listu ................... [KW do MG z 8 kwietnia 1953]. wydaje mi się wręcz fatalna. Zdaje się, znajdę nową dobrą powieść Giona*). Co do Grzesia zawsze podziwiałem Twoją decyzję, ale muszę wyznać, że o ile nigdy bym się nie odważył mieć dziecka (a nuż urodziłby się żydowski potworek), o tyle np. chętnie bym się ożenił, aby mieć gotową np. taką Kasię Szurlejównę. Broń Boże nie bierz to za jakąś aluzję, bo ex p. Szurlejową widziałem raz w życiu. Słowem, cudze żony, cudze psy i cudze dzieci. À propos Szurleja, pisał do Stefy Kossowskiej z zachwytem o Psalmie o wierzbachZob. przyp. 12 do listu ................... [KW do MG z 12 stycznia 1953]..
Załączam fotografię zrobioną specjalnie dla Ciebie. Niestety, fotograf nie jest na wysokości zadania, bo mam nalaną twarz, a w rzeczywistości jestem chudy.
Ściskam Cię serdecznie.
MG

*) Jest: Le Hussard sur le toit, ale potrwa.