Zaloguj się
Aktualizacja: 21 czerwiec 2019
(utw. 21 czerwiec 2019, 06:09)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
22.I.46

Drogi Kaziu. – Dziękuję Ci za list z 18 bm. Wiadomość rzeczywiście bardzo smutna. To była bardzo miła paniZofia Małecka.. Mam poza tym wrażenie, że miała do mnie przychylny stosunek. Cóż robić – lepiej, że się nie męczyła – pomyśl sobie, moja matkaCecylia z Bendetsonów Grützhändler / Grycendler – matka Mieczysława Grydzewskiego (...................). cztery lata, żyjąc, była właściwie poza światem.
Jak Ci już donosiłem, zaraz po Twoim pierwszym liście napisałem do Broniewskiego w sprawie Twego bratanka i nie mogę już tego cofnąć.
Korekta zdążyła na czas, bardzo się cieszę, bo nie wszystkie błędy, o ile pamiętam, poprawiłem: „samowiewne” zam. „samosiewne” np.
Jeżeli dowiem się adresu Parandowskiego, dam Ci znać, ale nie będę się zwracał nawet przez Stefcię do Michałowskiej. Jeżeli chcesz, możesz do Stefci bezpośrednio napisać.
Podaję Ci niżej ustęp z listu Ireny Gabaud do Twojej wyłącznej wiadomości, bo nie chcę wytwarzać kwasów rodzinnych:
„Miałam wreszcie list od Stefy, zupełne exposé polityczne, «faszyzm» i «faszysta» używane jak w artykule «Humanité», cóż za PasionariaDolores Ibarruri Gómez, ps. La Pasionaria (1895-1989), hiszpańska działaczka komunistyczna, również obywatelka ZSRR, współorganizatorka, długoletnia pierwsza sekretarz a następnie przewodnicząca Komunistycznej Partii Hiszpanii; autorka głośnego powiedzenia „No pasarán!”.! Oni tam w tej Ameryce z jednej czy z drugiej strony (rozmawiałam z Michałem Krancem) przesadzają, są tak daleko od Kraju, że łatwo im być skrajną opozycją czy znowu tak jak Stefa pisać, że trzeba się «opierać na Rosji» i «ten zbój Anders». IncroyableFranc.: nie do wiary.! Chodzę czasem do poczciwej KrzywickiejIrena Krzywicka od zakończenia wojny do 1947 r. pełniła funkcję attaché kulturalnego w Ambasadzie Polskiej w Paryżu., Jędruś to mały Żeleński. Spotykam u niej tych młodych, którzy przyjechali z Kraju na placówki. Kilku zupełnie pierwszorzędnych pod względem inteligencji i rozsądku. Oni nie mówią o Andersie «zbój» i nie są wcale entuzjastami linii Curzona”.
Napisz mi obszerniej, co znaczy określenie „Henryk straszny”. On był zawsze pasjonat i brutal, mam na ten temat nieco osobistych wspomnień (w drugiej klasie uderzył mnie kiedyś – avant la lettreFranc. przenośnie: zanim rzecz otrzymała swoją nazwę – tu odnosi się do Henryka Floyara-Rajchmana, zanim został ważną postacią w polityce. – na lekcji), ale myślałem, że się w ostatnich czasach uspokoił. Mam wrażenie, że p. Małecka trochę Zońcię osłaniała. Nie oszczędzaj mnie, tylko napisz prawdę. Zawsze to małżeństwo było dla mnie zagadką.
Uściski
M.
Wszystkie
Czasopismo
„L’Humanité” (1)
Osoba
Gabaud Irena zob. Paczkowska Irena (1)
Gómez Dolores Ibarruri ps. La Pasionaria (1)
Kranc(e) Michał (1)
Krzywicki Andrzej (1)
Sakowska Stefania (1)
Tuwimowa Stefania z domu Marchew (1)
Żeleński Tadeusz pseud. Boy (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Maszynopis na arkuszu kremowo-szarego papieru listowego z odręcznymi dopiskami, poprawkami i podpisem niebieskim atramentem.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-06-21 06:09:16
22.I.46

Drogi Kaziu. – Dziękuję Ci za list z 18 bm. Wiadomość rzeczywiście bardzo smutna. To była bardzo miła paniZofia Małecka.. Mam poza tym wrażenie, że miała do mnie przychylny stosunek. Cóż robić – lepiej, że się nie męczyła – pomyśl sobie, moja matkaCecylia z Bendetsonów Grützhändler / Grycendler – matka Mieczysława Grydzewskiego (...................). cztery lata, żyjąc, była właściwie poza światem.
Jak Ci już donosiłem, zaraz po Twoim pierwszym liście napisałem do Broniewskiego w sprawie Twego bratanka i nie mogę już tego cofnąć.
Korekta zdążyła na czas, bardzo się cieszę, bo nie wszystkie błędy, o ile pamiętam, poprawiłem: „samowiewne” zam. „samosiewne” np.
Jeżeli dowiem się adresu Parandowskiego, dam Ci znać, ale nie będę się zwracał nawet przez Stefcię do Michałowskiej. Jeżeli chcesz, możesz do Stefci bezpośrednio napisać.
Podaję Ci niżej ustęp z listu Ireny Gabaud do Twojej wyłącznej wiadomości, bo nie chcę wytwarzać kwasów rodzinnych:
„Miałam wreszcie list od Stefy, zupełne exposé polityczne, «faszyzm» i «faszysta» używane jak w artykule «Humanité», cóż za PasionariaDolores Ibarruri Gómez, ps. La Pasionaria (1895-1989), hiszpańska działaczka komunistyczna, również obywatelka ZSRR, współorganizatorka, długoletnia pierwsza sekretarz a następnie przewodnicząca Komunistycznej Partii Hiszpanii; autorka głośnego powiedzenia „No pasarán!”.! Oni tam w tej Ameryce z jednej czy z drugiej strony (rozmawiałam z Michałem Krancem) przesadzają, są tak daleko od Kraju, że łatwo im być skrajną opozycją czy znowu tak jak Stefa pisać, że trzeba się «opierać na Rosji» i «ten zbój Anders». IncroyableFranc.: nie do wiary.! Chodzę czasem do poczciwej KrzywickiejIrena Krzywicka od zakończenia wojny do 1947 r. pełniła funkcję attaché kulturalnego w Ambasadzie Polskiej w Paryżu., Jędruś to mały Żeleński. Spotykam u niej tych młodych, którzy przyjechali z Kraju na placówki. Kilku zupełnie pierwszorzędnych pod względem inteligencji i rozsądku. Oni nie mówią o Andersie «zbój» i nie są wcale entuzjastami linii Curzona”.
Napisz mi obszerniej, co znaczy określenie „Henryk straszny”. On był zawsze pasjonat i brutal, mam na ten temat nieco osobistych wspomnień (w drugiej klasie uderzył mnie kiedyś – avant la lettreFranc. przenośnie: zanim rzecz otrzymała swoją nazwę – tu odnosi się do Henryka Floyara-Rajchmana, zanim został ważną postacią w polityce. – na lekcji), ale myślałem, że się w ostatnich czasach uspokoił. Mam wrażenie, że p. Małecka trochę Zońcię osłaniała. Nie oszczędzaj mnie, tylko napisz prawdę. Zawsze to małżeństwo było dla mnie zagadką.
Uściski
M.