Zaloguj się
Aktualizacja: 29 czerwiec 2019
(utw. 29 czerwiec 2019, 14:42)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
13 października 53.
Kochany Mietku,
Odsyłam Ci list w sprawie Rosy Bailly odwrotną pocztą. Proszę Cię wstaw tam numer „Wiad[omości]”, czy to był 386? List Pawlikowskiego w sprawie klempy, przed którą mnie przestrzegałeś, bardzo zabawny. Ustrzelił mnie od pierwszego złożenia. Co mam zrobić z tym wierszemWierzyński włączył ten wiersz do tomu Siedem podków, przedrukował go również w Poezjach zebranych, Londyn-Nowy Jork 1959 s. 538., zniszczyć go? Twój rejestr naszych wspólnych kolacji, jadanych po całym świecie, oszołomił mnie nie mniej niż erudycja Silvy odnośnie kuchni PrusaZob. przyp. 3 do listu................... [MG do KW z 9 października 1953].. Czy Ty to wszystko pamiętasz, czy też miałeś gdzieś zapisane? Moja pamięć istotnie pod psem. Przypomnę Leszkowi o korektach, nie pojmuję, dlaczego Ci ich nie odsyła. Jest teraz bardzo miły dla mnie i naprawdę braterski. Przejmuje się moją sytuacją i chciałby mi pomóc, ale niewiele może zrobić. Pisze dużo; co, nie wiem. Pokazywał mi cały kajet, w którym ma studium o Ameryce. W innym pracę o Henryku RajchmanieZob. przyp. 10 do listu ........................ [MG do KW z 5 lipca 1951]. – W oryginale to zdanie podkreślone przez Grydzewskiego na czerwono. . Rafał Malczewski przysłał mu zabawny pono rękopisPo otrzymaniu od Rafała Malczewskiego fragmentu wspomnień o Zakopanem Jan Lechoń pisał do niego w liście z 10 czerwca 1953 r.: „Drogi Panie Rafale! Pana wspaniała proza, ostra jak pieprz i brzytwa, wzruszająca a brutalna i przez tę brutalność męsko dyskretna, porywająca biologią i inteligencją, mówi wymowniej niż wszelkie analizy, że niczego Panu nie brak. Niczego poza forsą i posłuchem. [...] Niech Pan kończy swe cudne Zakopane. To wielki szlagier i trzeba z tego zrobić szlagier wydawniczy. Najprościej byłoby to posłać Grydzowi i wydać w jakimś «Veritasie» w Londynie, ale wtedy grosza by Pan z tego nie dostał – pod pretekstem, że nie ma transferu. Uważam więc, że Grydzowi można dać (ale dopiero na jesieni) jakiś f r a g m e n t (najwyżej dwa) – a ja postaram się jakoś zmontować wydanie tego w New Yorku tak, aby Pan miał dobre honorarium i koszta wydawnicze wszystkiego nie pochłonęły” (J. Lechoń, Z. i R. Malczewscy, Coraz trudniej żyć a umrzeć strach. Listy 1852-1955, oprac. B. Dorosz, Warszawa 2008 s. 89). o [Za]kopanemWyraz częściowo uszkodzony przez dziurkę po dziurkaczu., byłaby z tego cała książka, ale kto to wyda.
Mój drogi, przyślij mi dwa numery z artykułem Bohdanowiczowej i kilka odbitek mego listu. Postaram się poprzeć ten jej apel.
Ściskam Cię serdecznie
Kazimierz
Wszystkie
Czasopismo
„Wiadomości” (1)
Miejsce
Stany Zjednoczone (1)
Zakopane (1)
Osoba
Bailly Rosa (1)
Bohdanowiczowa Zofia (1)
Floyar-Rajchman Henryk (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (2)
Lechoń Jan (1)
Malczewski Rafał (1)
Pawlikowski Michał Kryspin (1)
Prus Bolesław właśc. Aleksander Głowacki (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Utwór
Aut Caesar aut nihil (1)
Lato i łania (1)
List do Redaktora: Poprawki zoologiczne (1)
Pępek świata. Wspomnienia o Zakopanem (1)
Płomień i Róża (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Maszynopis z odręcznymi dopiskami i podpisem granatowym atramentem na papierze listowym z nadrukiem adresowym: P.O. BOX 525 // SAG HARBOR, L.I., N.Y. Znak Grydzewskiego „Z” czerwonym długopisem.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-06-29 14:42:24
13 października 53.
Kochany Mietku,
Odsyłam Ci list w sprawie Rosy Bailly odwrotną pocztą. Proszę Cię wstaw tam numer „Wiad[omości]”, czy to był 386? List Pawlikowskiego w sprawie klempy, przed którą mnie przestrzegałeś, bardzo zabawny. Ustrzelił mnie od pierwszego złożenia. Co mam zrobić z tym wierszemWierzyński włączył ten wiersz do tomu Siedem podków, przedrukował go również w Poezjach zebranych, Londyn-Nowy Jork 1959 s. 538., zniszczyć go? Twój rejestr naszych wspólnych kolacji, jadanych po całym świecie, oszołomił mnie nie mniej niż erudycja Silvy odnośnie kuchni PrusaZob. przyp. 3 do listu................... [MG do KW z 9 października 1953].. Czy Ty to wszystko pamiętasz, czy też miałeś gdzieś zapisane? Moja pamięć istotnie pod psem. Przypomnę Leszkowi o korektach, nie pojmuję, dlaczego Ci ich nie odsyła. Jest teraz bardzo miły dla mnie i naprawdę braterski. Przejmuje się moją sytuacją i chciałby mi pomóc, ale niewiele może zrobić. Pisze dużo; co, nie wiem. Pokazywał mi cały kajet, w którym ma studium o Ameryce. W innym pracę o Henryku RajchmanieZob. przyp. 10 do listu ........................ [MG do KW z 5 lipca 1951]. – W oryginale to zdanie podkreślone przez Grydzewskiego na czerwono. . Rafał Malczewski przysłał mu zabawny pono rękopisPo otrzymaniu od Rafała Malczewskiego fragmentu wspomnień o Zakopanem Jan Lechoń pisał do niego w liście z 10 czerwca 1953 r.: „Drogi Panie Rafale! Pana wspaniała proza, ostra jak pieprz i brzytwa, wzruszająca a brutalna i przez tę brutalność męsko dyskretna, porywająca biologią i inteligencją, mówi wymowniej niż wszelkie analizy, że niczego Panu nie brak. Niczego poza forsą i posłuchem. [...] Niech Pan kończy swe cudne Zakopane. To wielki szlagier i trzeba z tego zrobić szlagier wydawniczy. Najprościej byłoby to posłać Grydzowi i wydać w jakimś «Veritasie» w Londynie, ale wtedy grosza by Pan z tego nie dostał – pod pretekstem, że nie ma transferu. Uważam więc, że Grydzowi można dać (ale dopiero na jesieni) jakiś f r a g m e n t (najwyżej dwa) – a ja postaram się jakoś zmontować wydanie tego w New Yorku tak, aby Pan miał dobre honorarium i koszta wydawnicze wszystkiego nie pochłonęły” (J. Lechoń, Z. i R. Malczewscy, Coraz trudniej żyć a umrzeć strach. Listy 1852-1955, oprac. B. Dorosz, Warszawa 2008 s. 89). o [Za]kopanemWyraz częściowo uszkodzony przez dziurkę po dziurkaczu., byłaby z tego cała książka, ale kto to wyda.
Mój drogi, przyślij mi dwa numery z artykułem Bohdanowiczowej i kilka odbitek mego listu. Postaram się poprzeć ten jej apel.
Ściskam Cię serdecznie
Kazimierz