Zaloguj się
Aktualizacja: 2 lipiec 2019
(utw. 1 lipiec 2019, 21:08)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.


8 marca 46
Kochany Mietku,
Dziękuję Ci za oba listy z 26 i 28 lutegoList Grydzewskiego z 28 lutego 1946 r. nie zachował się. i za furę wiadomości o swoich pracach. Bardzo mi zaimponowałeś, a najwięcej ucieszyłem się z zapowiedzi o wskrzeszeniu „Wiadomości”. Uważam to za wielki wypadek, bo wierzę, że pismo Twoje stanie się znów – nie wiem jak powiedzieć – trzonem oporu i naprawdę wolnym słowem wolnych Polaków. „Tygodnik” roli tej odegrać nie może, głównie z tego powodu, że od Europy dzieli go ocean, a pismo to jest wciąż pismem „europejskim” i pewnie nigdy innym nie będzie. Nie uważam, żeby to była konkurencja, jak sądzi Leszek, geniusz zdobywaniu (i wydawaniu) forsy, ale redaktor pod zdechłym Medorem. Tę ostatnią stronę jego działalności obserwuję teraz właśnie, bo zastępuję go przez dwa tygodnie, przez czas jego pobytu w ChicagoW Chicago odbył się m.in. 3 marca 1946 r. wieczór Jana Lechonia w Muzeum Polskim. Zob. Kronika Polska-Amerykańska: Wieczór Lechonia w Chicago, „Tygodnik Polski” 1946 nr 11 z 17 marca. Własne refleksje z tego wyjazdu ogłosił Lechoń w tekście Wśród rodaków w Chicago, „Tygodnik Polski” 1946 nr 12 z 24 marca.. Ballady o tym pisać! Wiersza do pierwszego numeru Ci nie posyłam, bo nie mam, dziwi Cię pewnie, jak chętnie wpisałbym się między gwardię szturmową. Gdybym miał – wyślę Ci z pewnością.
Krzyże i miecze są już wydrukowane i znajdują się u introligatora. W ciągu tego miesiąca książka ma być gotowa. Polecam ją Twej trosce redaktorskiej i przyjacielskiemu sercu, bo bardzo mi na niej zależy, niezmiernie też jestem ciekaw Twego zdania. Odbitkę bez oprawy posłałem Terleckiemu, który chciał wydać ją w londyńskim Stowarzyszeniu Pisarzy. Pisze mi on, bym nie lekceważył Twojej antologii, cóż mam robić, gdy nie mam przekładów! Może nada się Ballada o Churchillu w przekładzie WieniawiankiK. Wierzyński, The Ballad of Mr. Churchill, tłum. Zuzanna Wieniawa-Długoszowska, „Tygodnik Polski” 1944, nr 14 z 2 kwietnia – ewentualnie po jakichś przeróbkach, gdyby chciał je ktoś u Was zrobić. Może weźmiesz z Forgotten ButtlefieldZob. przyp. 13 do listu ................... [KW do MG z 28 stycznia 1946]. ostatnie opowiadanie o DuchuOstatnie opowiadanie z tomu Pobojowisko nosi tytuł Śpiew w nocy (w wersji ang.: The Song in the Night) i poświęcone jest opowieści z kampanii wrześniowej gen. Bolesława Bronisława Ducha (1896-1980), generała dywizji Wojska Polskiego, żołnierza Legionów Polskich, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej. We wrześniu 1939 r. dowodził 39 Dywizją Piechoty w składzie Armii „Lublin”, która skapitulowała 26 września. Duch uniknął niewoli i przedostał się do Francji, gdzie w styczniu 1940 r. objął dowództwo 1 Dywizji Grenadierów. Po kapitulacji Francji wydał rozkaz o rozwiązaniu dywizji i przedzieraniu się w niewielkich grupach do Wielkiej Brytanii, gdzie sam dotarł w lipcu 1940 r. W latach 1941-1942 z polecenia Naczelnego Wodza prowadził w Kanadzie ośrodek rekrutacji do Wojska Polskiego. W 1943 r. mianowany dowódcą 3 Dywizji Strzelców Karpackich, wziął udział w kampanii włoskiej II Korpusu. Zdemobilizowany w 1947 r. przeniósł się do Londynu; działał w emigracyjnym środowisku kombatanckim. Odznaczony m.in. trzykrotnie Orderem Wojennym Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, francuskim Krzyżem Wojennym, brytyjskim Military Cross. albo The Handful of Water „o Helu”W wersji polskiej opowiadanie o obronie Półwyspu Helskiego nosi tytuł Garść wody i osnute jest na wspomnieniach komandora Ł., którego tożsamości nie udało się ustalić. – to się tu podoba i wielu Amerykan[!] mówiło mi miłe rzeczy o tym. Daj znać, co sądzisz o tym.
Wysłałem Ci parę moich broszur, byś przesłał je przez okazję do Kraju (ewent.[ualnie] Borowemu, choć wolałbym Jasiowi i Dąbrowskiej) – czy dostałeś tę przesyłkę? Listy Bormana są kopalnią wiadomości. Dałem notatkę o Hapelce do „Tyg.[odnika]”Zob. Dzielna Polka, „Tygodnik Polski” 1946, nr 10, s. 15-16.. Dziękuję za wycinki, to da się dobrze wyzyskać. O Henryku, a raczej o zatargu z nim, nie będę Ci pisał, bo wstydzę się tego, co on zrobił. Opowiem Ci kiedyś ustnie. Reakcja na Słonimskiego wydaje mi się słuszna – ja sam byłem wstrząśnięty jego turystyczną wycieczką do Kraju w kajdanach. Zawsze twierdziłem, że to zasrany charakter. Mischela nie widziałem i nie wiem, gdzie go szukać. Obawiam się, że jest on komunistą i to wstrzymuje mnie od wszelkiej inicjatywy. Wrzos jest pewnie taki, jak ten jedyny facet tutaj, który utrzymuje stosunki ze zdrajcami i z porządnymi ludźmi – i czeka, co z tego wyniknieZapewne chodzi o Aleksandra Jantę-Połczyńskiego, na co wskazywałby odpowiedni fragment następnego listu Grydzewskiego do Wierzyńskiego z 13 marca 1946 r. . Schowaj to oczywiście dla siebie. – Pieniędzy z honorariów należnych Ci w „Tyg.[odniku]” nie pobrałem, upoważnienia do odbioru moich hon.[orariów] w Orbisie i Kolinie – załączam. Przechowaj je na razie u siebie. Do Czarskiego pisałem, nie mam odpowiedzi, a od Ciebie słyszę, że on listu nie dostał. To śmieszne. Załączam list do niego, prześlij mu go, z łaski swojej, i porozum się co do Szczapy.
Ściskam Cię, mój drogi, serdecznie. Halusia Cię całuje, ale mówi, że ją zaniedbałeś.
Twój Kazim.

PS. O kim to Borman pisał, że Ty „z nią” flirtujesz? Tu chodzą pogłoski, że nawet romansujesz? Czy mogę coś o tym wiedzieć – ja, przed którym nie miałeś dawniej tajemnic… Pamiętasz?...

Na lewym marginesie czwartej strony:

Dokucza mi brak pieniędzy, czy myślisz, że nie mógłbym via Londyn dostać 130 funtów należnych mi z „Orła B.[iałego]”Zob. list ............... [MG do KW z 19 października 1945] i przyp. 3 tamże.?
Wszystkie
Miejsce
101-07 Ascan Avenue, Forest Hills, N.Y. (1)
Osoba
Borman Antoni (1)
Borowy Wacław (1)
Dąbrowska Maria (1)
Duch Bolesław Bronisław gen. dywizji (1)
Floyar-Rajchman Henryk (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Mischel Joseph Heinz (1)
Parandowski Jan (1)
Wieniawa-Długoszowska Zuzanna (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Kopia listu rękopiśmiennego, pisanego dwustronnie, na złożonym arkuszu papieru. Znak Grydzewskiego „Z”.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-07-01 21:08:32
Miejsce utworzenia: Nowy Jork
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.


8 marca 46
Kochany Mietku,
Dziękuję Ci za oba listy z 26 i 28 lutegoList Grydzewskiego z 28 lutego 1946 r. nie zachował się. i za furę wiadomości o swoich pracach. Bardzo mi zaimponowałeś, a najwięcej ucieszyłem się z zapowiedzi o wskrzeszeniu „Wiadomości”. Uważam to za wielki wypadek, bo wierzę, że pismo Twoje stanie się znów – nie wiem jak powiedzieć – trzonem oporu i naprawdę wolnym słowem wolnych Polaków. „Tygodnik” roli tej odegrać nie może, głównie z tego powodu, że od Europy dzieli go ocean, a pismo to jest wciąż pismem „europejskim” i pewnie nigdy innym nie będzie. Nie uważam, żeby to była konkurencja, jak sądzi Leszek, geniusz zdobywaniu (i wydawaniu) forsy, ale redaktor pod zdechłym Medorem. Tę ostatnią stronę jego działalności obserwuję teraz właśnie, bo zastępuję go przez dwa tygodnie, przez czas jego pobytu w ChicagoW Chicago odbył się m.in. 3 marca 1946 r. wieczór Jana Lechonia w Muzeum Polskim. Zob. Kronika Polska-Amerykańska: Wieczór Lechonia w Chicago, „Tygodnik Polski” 1946 nr 11 z 17 marca. Własne refleksje z tego wyjazdu ogłosił Lechoń w tekście Wśród rodaków w Chicago, „Tygodnik Polski” 1946 nr 12 z 24 marca.. Ballady o tym pisać! Wiersza do pierwszego numeru Ci nie posyłam, bo nie mam, dziwi Cię pewnie, jak chętnie wpisałbym się między gwardię szturmową. Gdybym miał – wyślę Ci z pewnością.
Krzyże i miecze są już wydrukowane i znajdują się u introligatora. W ciągu tego miesiąca książka ma być gotowa. Polecam ją Twej trosce redaktorskiej i przyjacielskiemu sercu, bo bardzo mi na niej zależy, niezmiernie też jestem ciekaw Twego zdania. Odbitkę bez oprawy posłałem Terleckiemu, który chciał wydać ją w londyńskim Stowarzyszeniu Pisarzy. Pisze mi on, bym nie lekceważył Twojej antologii, cóż mam robić, gdy nie mam przekładów! Może nada się Ballada o Churchillu w przekładzie WieniawiankiK. Wierzyński, The Ballad of Mr. Churchill, tłum. Zuzanna Wieniawa-Długoszowska, „Tygodnik Polski” 1944, nr 14 z 2 kwietnia – ewentualnie po jakichś przeróbkach, gdyby chciał je ktoś u Was zrobić. Może weźmiesz z Forgotten ButtlefieldZob. przyp. 13 do listu ................... [KW do MG z 28 stycznia 1946]. ostatnie opowiadanie o DuchuOstatnie opowiadanie z tomu Pobojowisko nosi tytuł Śpiew w nocy (w wersji ang.: The Song in the Night) i poświęcone jest opowieści z kampanii wrześniowej gen. Bolesława Bronisława Ducha (1896-1980), generała dywizji Wojska Polskiego, żołnierza Legionów Polskich, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej. We wrześniu 1939 r. dowodził 39 Dywizją Piechoty w składzie Armii „Lublin”, która skapitulowała 26 września. Duch uniknął niewoli i przedostał się do Francji, gdzie w styczniu 1940 r. objął dowództwo 1 Dywizji Grenadierów. Po kapitulacji Francji wydał rozkaz o rozwiązaniu dywizji i przedzieraniu się w niewielkich grupach do Wielkiej Brytanii, gdzie sam dotarł w lipcu 1940 r. W latach 1941-1942 z polecenia Naczelnego Wodza prowadził w Kanadzie ośrodek rekrutacji do Wojska Polskiego. W 1943 r. mianowany dowódcą 3 Dywizji Strzelców Karpackich, wziął udział w kampanii włoskiej II Korpusu. Zdemobilizowany w 1947 r. przeniósł się do Londynu; działał w emigracyjnym środowisku kombatanckim. Odznaczony m.in. trzykrotnie Orderem Wojennym Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, francuskim Krzyżem Wojennym, brytyjskim Military Cross. albo The Handful of Water „o Helu”W wersji polskiej opowiadanie o obronie Półwyspu Helskiego nosi tytuł Garść wody i osnute jest na wspomnieniach komandora Ł., którego tożsamości nie udało się ustalić. – to się tu podoba i wielu Amerykan[!] mówiło mi miłe rzeczy o tym. Daj znać, co sądzisz o tym.
Wysłałem Ci parę moich broszur, byś przesłał je przez okazję do Kraju (ewent.[ualnie] Borowemu, choć wolałbym Jasiowi i Dąbrowskiej) – czy dostałeś tę przesyłkę? Listy Bormana są kopalnią wiadomości. Dałem notatkę o Hapelce do „Tyg.[odnika]”Zob. Dzielna Polka, „Tygodnik Polski” 1946, nr 10, s. 15-16.. Dziękuję za wycinki, to da się dobrze wyzyskać. O Henryku, a raczej o zatargu z nim, nie będę Ci pisał, bo wstydzę się tego, co on zrobił. Opowiem Ci kiedyś ustnie. Reakcja na Słonimskiego wydaje mi się słuszna – ja sam byłem wstrząśnięty jego turystyczną wycieczką do Kraju w kajdanach. Zawsze twierdziłem, że to zasrany charakter. Mischela nie widziałem i nie wiem, gdzie go szukać. Obawiam się, że jest on komunistą i to wstrzymuje mnie od wszelkiej inicjatywy. Wrzos jest pewnie taki, jak ten jedyny facet tutaj, który utrzymuje stosunki ze zdrajcami i z porządnymi ludźmi – i czeka, co z tego wyniknieZapewne chodzi o Aleksandra Jantę-Połczyńskiego, na co wskazywałby odpowiedni fragment następnego listu Grydzewskiego do Wierzyńskiego z 13 marca 1946 r. . Schowaj to oczywiście dla siebie. – Pieniędzy z honorariów należnych Ci w „Tyg.[odniku]” nie pobrałem, upoważnienia do odbioru moich hon.[orariów] w Orbisie i Kolinie – załączam. Przechowaj je na razie u siebie. Do Czarskiego pisałem, nie mam odpowiedzi, a od Ciebie słyszę, że on listu nie dostał. To śmieszne. Załączam list do niego, prześlij mu go, z łaski swojej, i porozum się co do Szczapy.
Ściskam Cię, mój drogi, serdecznie. Halusia Cię całuje, ale mówi, że ją zaniedbałeś.
Twój Kazim.

PS. O kim to Borman pisał, że Ty „z nią” flirtujesz? Tu chodzą pogłoski, że nawet romansujesz? Czy mogę coś o tym wiedzieć – ja, przed którym nie miałeś dawniej tajemnic… Pamiętasz?...

Na lewym marginesie czwartej strony:

Dokucza mi brak pieniędzy, czy myślisz, że nie mógłbym via Londyn dostać 130 funtów należnych mi z „Orła B.[iałego]”Zob. list ............... [MG do KW z 19 października 1945] i przyp. 3 tamże.?