Zaloguj się
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
26 października 47
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.

Drogi Mietku,
Nie mam jeszcze odpowiedzi na ostatni mój list, ale piszę znowu, bo chcę Ci donieść o paru rzeczach. Pierwsze: jesteśmy już w N. J., strasznym mieście i strasznym środowisku polskim, gdzie kto jeszcze nie umarł cuchnie trupem za życia i odstrasza innych. Jest tu Lipski i dwu Światpolowców, Wierzbiański i Lenartowicz, ale jeszcze ich nie widziałem. Drugie: list oddałem Z., powiedziała, że bardzo czuły i że jest nim wzruszona. To urocza osoba, znosi te czasy i krzyż Pański swego życia z pogodą godną zazdrości. Dalej: Leszek nie wysłał Ci materiałów z niepojętych dla mnie względów, może po prostu skłamał i nie ma nic gotowego. Czermański – kompletnie wykończony, namawiałem go, by Ci coś posłałW 1947 r. nie ukazał się w „Wiadomościach” żaden tekst Z. Czermańskiego., ale i z nim nie sposób się dogadać. Dostałem dwa numery czterostronicowe „Wiadomości”, znacznie lepiej to wygląda i przypomina szczęście przedwojenne. Nie mam pierwszego z kolei numeru czterostronicowego, czy byłbyś łaskaw mi go przysłać? Czytałem notatkę Mackiewicza (zdaje się o tym numerze) i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to nieczysta polemika i jakaś zła wola. Czy się mylę, czy nic osobistego między Wami nie zaszło? Dostałem z Polski „Nowiny” z artykułem Wyszomirskiego. Moim zdaniem napisany jest z maximum obiektywizmu, choć pewnie to rewanż Jarosława za krytykę jego w „Wiadomościach”. Uchwałę pisarzyMowa o przyjętej 14 czerwca 1947 r. przez Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie (ZPPnO) uchwale „nieogłaszania w pismach i wydawnictwach kierowanych przez władze narzucone utworów swoich, dawnych i nowych”, tj. o niedrukowaniu w Polsce przez autorów pozostających na wychodźstwie. Uchwala rozumiana jako wyraz powinności politycznych literatury i emigracji jako postawy ideowej, a zarazem jako forma walki i dawanie świadectwa słowu wolnemu, przeciwstawionemu cezurze reżimowej, zawierała jednocześnie deklarację, że jej sygnatariusze „nie zaniedbają żadnego wysiłku”, by ich głos był słyszany w kraju; podpisało ją 40 najwybitniejszych twórców przebywających na emigracji (m.in. Baliński, Hemar, Kukiel, Lechoń, Nowakowski, Pragier, Terlecki, Wierzyński, Zahorska, którzy w większości związani byli z „Wiadomościami”). Wywołała też wiele głosów krytycznych wśród emigrantów, m.in.: na łamach pisma „Lwów i Wilno” artykuły S. Mackiewicza Niezgrabna uchwała (nr 44) i J. Bielatowicza, Od kraju oddala (nr 51), a w „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza” dwugłos polemiczny A. Bogusławskiego, Tym, co nie rozumieją uchwały ZPPnO (nr 231) i K. Zbyszewskiego Niepotrzebna uchwała (nr 236). o niedrukowaniu w kraju podpisałem z poczucia karności, ale w gruncie rzeczy uważam jej opublikowanie za niepolityczną rzecz wobec „naszych” ludzi w Kraju – mimo wszystko mogą się poczuć dotknięci – i za zbyt łatwy temat dla agitacji reżymowców. Zgadzam się z WańkowiczemW liście do J. Giedroycia z 8 lipca 1947 r. M. Wańkowicz pisał: „Związek Pisarzy proskrybuje mnie za niepodpisanie idiotycznej uchwały za niedrukowaniem w kraju. Wszystko to obowiązywałoby, żeby dobrze przetrzepać tych pony-rodaków (to neologizm od Poniatowski), ale i lenię się, i wymyślać ma prawo ten, co «sercem gryzie». Ja zaś od czasu, jak mnie pewien babsztyl pchający się przede mną w kolejce sklął, życząc, żeby mi «zęby w dupie wyrośli», macam się co dzień w strachu, wstając, za wiadome miejsce, ale w sercu mi do emigracji nie wyrosną – nawet zęby. A jak bez tego pisać? Nie lubię awantur” (cyt. za: J. Giedroyc, M. Wańkowicz, Listy 1945-1963, oprac. A. Ziółkowska-Boehm i J. Krawczyk, Warszawa 2000, s. 35). , którego zresztą b[ardzo] nie lubię, że im mniej się o tym pisze, tym lepiej. Co sądzisz o tej sprawie? Co znaczy atak Zbyszewskiego na Goetla i jak się przedstawia ów sąd? Goetel nie napisał do mnie ani słowa, nie skarżę się na to, bo dość mam korespondencji, z którą nie wiem, co mam robić – ale ciekaw jestem, dlaczego mnie tak wyróżnił. Przyślij mi, proszę Cię, książkę Łobodowskiego. Czy porozumiałeś się z Libickim w sprawie pieniędzy z „Orła Białego”, donieś mi o tym. Czy masz może zbiór wierszy GałczyńskiegoNie wiadomo, na jakim wydaniu wierszy K.I. Gałczyńskiego zależało Wierzyńskiemu, zob. K.I. Gałczyński, Wiersze, wstęp J. Bielatowicz, Rzym 1946 (Biblioteka „Orła Białego”); Wiersze wybrane, Hannover 1946 (Biblioteka „Kameny”); Wiersze, Warszawa 1946. Zob. K. Wierzyński, Odsłonięty nerw poetycki. O Gałczyńskim, do druku podał P. Kądziela, „Plus Minus” dod. do „Rzeczpospolitej” 1993, nr 49, z 24-26 grudnia., nie mogę tego tu dostać, a chciałbym tę książkę przeczytać. Pisali mi z Polski, że w rocznicę powstania „Gazeta Ludowa” chciała przedrukować wiersz O żołnierzu warszawskim z Krzyżów i mieczów – i skonfiskowali jej numer.
Ściskam Cię serdecznie, napisz rychło i dużo. Czuję się bardzo źle, nie mogę pracować, kto wie, czy znów nie wyjadę na wieś do Stockbridge’a. Halusia zasyła Ci uściśnienia.
Kazimierz

Załączam jeden z pozostałych listów Z[awodzińskiego], pisany na papierze, który mu stąd posłałem.
Wszystkie
Czasopismo
„Gazeta Ludowa” (1)
„Nowiny Literackie” (1)
„Orzeł Biały” (1)
„Wiadomości” (2)
Miejsce
101-07 Ascan Avenue, Forest Hills, N.Y. (1)
Nowy Jork (1)
Stockbridge (Massachusetts) (1)
Organizacja
Światpol (1)
Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie (1)
Osoba
Czermański Zdzisław (1)
Floyar-Rajchmanowa Zofia z domu Małecka primo voto Bagniewska tertio voto Kowalska (1)
Gałczyński Konstanty Ildefons (1)
Goetel Ferdynand (2)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Iwaszkiewicz Jarosław (1)
Lechoń Jan (1)
Lenartowicz Stefan (1)
Libicki Konrad (1)
Lipski Józef (1)
Mackiewicz Stanisław pseud. Cat (1)
Wańkowicz Melchior (1)
Wierzbiański Bolesław (1)
Wierzyńska Halina (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Wyszomirski Jerzy (1)
Zawodziński Karol Wiktor (1)
Zbyszewski Karol (1)
Łobodowski Józef (1)
Utwór
"Wiadomości" (1)
Krzyże i miecze (1)
Modlitwa na wojnę (1)
O żołnierzu warszawskim (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Rękopis pisany dwustronnie na cienkim papierze listowym granatowym atramentem, ze skreśleniami i dopiskami. Znak Grydzewskiego „Z” czarnym ołówkiem.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-07-17 12:40:26
Miejsce utworzenia: 101-07 Ascan Avenue, Forest Hills, N.Y.
26 października 47
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.

Drogi Mietku,
Nie mam jeszcze odpowiedzi na ostatni mój list, ale piszę znowu, bo chcę Ci donieść o paru rzeczach. Pierwsze: jesteśmy już w N. J., strasznym mieście i strasznym środowisku polskim, gdzie kto jeszcze nie umarł cuchnie trupem za życia i odstrasza innych. Jest tu Lipski i dwu Światpolowców, Wierzbiański i Lenartowicz, ale jeszcze ich nie widziałem. Drugie: list oddałem Z., powiedziała, że bardzo czuły i że jest nim wzruszona. To urocza osoba, znosi te czasy i krzyż Pański swego życia z pogodą godną zazdrości. Dalej: Leszek nie wysłał Ci materiałów z niepojętych dla mnie względów, może po prostu skłamał i nie ma nic gotowego. Czermański – kompletnie wykończony, namawiałem go, by Ci coś posłałW 1947 r. nie ukazał się w „Wiadomościach” żaden tekst Z. Czermańskiego., ale i z nim nie sposób się dogadać. Dostałem dwa numery czterostronicowe „Wiadomości”, znacznie lepiej to wygląda i przypomina szczęście przedwojenne. Nie mam pierwszego z kolei numeru czterostronicowego, czy byłbyś łaskaw mi go przysłać? Czytałem notatkę Mackiewicza (zdaje się o tym numerze) i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to nieczysta polemika i jakaś zła wola. Czy się mylę, czy nic osobistego między Wami nie zaszło? Dostałem z Polski „Nowiny” z artykułem Wyszomirskiego. Moim zdaniem napisany jest z maximum obiektywizmu, choć pewnie to rewanż Jarosława za krytykę jego w „Wiadomościach”. Uchwałę pisarzyMowa o przyjętej 14 czerwca 1947 r. przez Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie (ZPPnO) uchwale „nieogłaszania w pismach i wydawnictwach kierowanych przez władze narzucone utworów swoich, dawnych i nowych”, tj. o niedrukowaniu w Polsce przez autorów pozostających na wychodźstwie. Uchwala rozumiana jako wyraz powinności politycznych literatury i emigracji jako postawy ideowej, a zarazem jako forma walki i dawanie świadectwa słowu wolnemu, przeciwstawionemu cezurze reżimowej, zawierała jednocześnie deklarację, że jej sygnatariusze „nie zaniedbają żadnego wysiłku”, by ich głos był słyszany w kraju; podpisało ją 40 najwybitniejszych twórców przebywających na emigracji (m.in. Baliński, Hemar, Kukiel, Lechoń, Nowakowski, Pragier, Terlecki, Wierzyński, Zahorska, którzy w większości związani byli z „Wiadomościami”). Wywołała też wiele głosów krytycznych wśród emigrantów, m.in.: na łamach pisma „Lwów i Wilno” artykuły S. Mackiewicza Niezgrabna uchwała (nr 44) i J. Bielatowicza, Od kraju oddala (nr 51), a w „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza” dwugłos polemiczny A. Bogusławskiego, Tym, co nie rozumieją uchwały ZPPnO (nr 231) i K. Zbyszewskiego Niepotrzebna uchwała (nr 236). o niedrukowaniu w kraju podpisałem z poczucia karności, ale w gruncie rzeczy uważam jej opublikowanie za niepolityczną rzecz wobec „naszych” ludzi w Kraju – mimo wszystko mogą się poczuć dotknięci – i za zbyt łatwy temat dla agitacji reżymowców. Zgadzam się z WańkowiczemW liście do J. Giedroycia z 8 lipca 1947 r. M. Wańkowicz pisał: „Związek Pisarzy proskrybuje mnie za niepodpisanie idiotycznej uchwały za niedrukowaniem w kraju. Wszystko to obowiązywałoby, żeby dobrze przetrzepać tych pony-rodaków (to neologizm od Poniatowski), ale i lenię się, i wymyślać ma prawo ten, co «sercem gryzie». Ja zaś od czasu, jak mnie pewien babsztyl pchający się przede mną w kolejce sklął, życząc, żeby mi «zęby w dupie wyrośli», macam się co dzień w strachu, wstając, za wiadome miejsce, ale w sercu mi do emigracji nie wyrosną – nawet zęby. A jak bez tego pisać? Nie lubię awantur” (cyt. za: J. Giedroyc, M. Wańkowicz, Listy 1945-1963, oprac. A. Ziółkowska-Boehm i J. Krawczyk, Warszawa 2000, s. 35). , którego zresztą b[ardzo] nie lubię, że im mniej się o tym pisze, tym lepiej. Co sądzisz o tej sprawie? Co znaczy atak Zbyszewskiego na Goetla i jak się przedstawia ów sąd? Goetel nie napisał do mnie ani słowa, nie skarżę się na to, bo dość mam korespondencji, z którą nie wiem, co mam robić – ale ciekaw jestem, dlaczego mnie tak wyróżnił. Przyślij mi, proszę Cię, książkę Łobodowskiego. Czy porozumiałeś się z Libickim w sprawie pieniędzy z „Orła Białego”, donieś mi o tym. Czy masz może zbiór wierszy GałczyńskiegoNie wiadomo, na jakim wydaniu wierszy K.I. Gałczyńskiego zależało Wierzyńskiemu, zob. K.I. Gałczyński, Wiersze, wstęp J. Bielatowicz, Rzym 1946 (Biblioteka „Orła Białego”); Wiersze wybrane, Hannover 1946 (Biblioteka „Kameny”); Wiersze, Warszawa 1946. Zob. K. Wierzyński, Odsłonięty nerw poetycki. O Gałczyńskim, do druku podał P. Kądziela, „Plus Minus” dod. do „Rzeczpospolitej” 1993, nr 49, z 24-26 grudnia., nie mogę tego tu dostać, a chciałbym tę książkę przeczytać. Pisali mi z Polski, że w rocznicę powstania „Gazeta Ludowa” chciała przedrukować wiersz O żołnierzu warszawskim z Krzyżów i mieczów – i skonfiskowali jej numer.
Ściskam Cię serdecznie, napisz rychło i dużo. Czuję się bardzo źle, nie mogę pracować, kto wie, czy znów nie wyjadę na wieś do Stockbridge’a. Halusia zasyła Ci uściśnienia.
Kazimierz

Załączam jeden z pozostałych listów Z[awodzińskiego], pisany na papierze, który mu stąd posłałem.