Zaloguj się
Aktualizacja: 17 lipiec 2019
(utw. 17 lipiec 2019, 13:50)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
27 Rosary Gdns. S.W.7
3.11.47
Drogi Kaziu. – W myśl zapowiedzi uzupełniam poprzedni list, odpowiadając na kilka punktów w liście z 9 bm. Mischlowi posłałem już artykuł Terleckiego, ale czy doprawdy przypuszczasz, że przekona go to albo niedawno ogłoszony artykuł Dąbrowskiego? Prosiłem Czarskiego, by Ci wysłał Łobodowskiego, pamiętam także o Gałczyńskimhttp://tei.nplp.pl/document/465, choć w żaden sposób nie mogę się przekonać do tego poety.
Nie bardzo rozumiem zdania o Arciszewskim i Kwapińskim. Co to znaczy, że mieli raczej rozbić partię niż rząd? Przecież gdyby rozbili partię, tej partii i tak już by w rządzie nie reprezentowali. Dopiero w świetle przyjazdu MikołajczykaPo sfałszowanych wyborach do Sejmu Ustawodawczego (19 stycznia 1947 r.) poprzedzonych polityczną nagonka na PSL i Stanisława Mikołajczyka, tenże – zagrożony uchyleniem immunitetu parlamentarnego i aresztowaniem – potajemnie opuścił Polskę: 17 października 1947 r. zwrócił się do ambasady Stanów Zjednoczonych o pomoc w ewakuacji za granicę, 20 października został przez pracowników ambasady przewieziony do Gdyni i potajemnie umieszczony na pokładzie statku „Baltavia”, który 21 października opuścił Polskę. Razem z nim wyjechali także działacze PSL Kazimierz Bagiński i Stefan Korboński z żoną Zofią. widać, jakim głupstwem była niepotrzebna zmiana na stanowisku Prezydenta, w dodatku niekonstytucyjnie załatwiona. Wiem dobrze, że za tym wszystkim nic nie stoi, żadne partie, żadne stronnictwa, bo ich nie ma, że są to tylko rozgrywki osobiste, w gruncie rzeczy bez znaczenia, bo jeżeli przyjdzie wojna, Polska powstanie automatycznie jak w r. 1918, a tymczasem Zaleski, nie Zaleski, Anglosasi będą gadali z Mikołajczykiem, który im pewnie odda ziemie zachodnie. Ale tak czy inaczej, ponieważ właśnie chodzi o symbole, trzeba starać się nie uronić nic z godności.
Ściskam Cię serdecznie.
MGry
Wszystkie
Miejsce
27 Rosary Gdns. S.W.7 (1)
Organizacja
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie (1)
Osoba
Arciszewski Tomasz (1)
Czarski Wacław (1)
Dąbrowski Roman (1)
Gałczyński Konstanty Ildefons (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Kwapiński Jan właśc. Piotr Edmund Chałupka (1)
Mikołajczyk Stanisław (2)
Mischel Joseph Heinz (1)
Terlecki Tymon (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Zaleski August (2)
Utwór
Modlitwa na wojnę (1)
„Alle Juden raus!”… (1)
„No Jews!” (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Maszynopis na arkuszu kremowo-szarego papieru listowego z odręcznymi dopiskami, poprawkami i podpisem niebieskim atramentem.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-07-17 13:50:40
Miejsce utworzenia: 27 Rosary Gdns. S.W.7
27 Rosary Gdns. S.W.7
3.11.47
Drogi Kaziu. – W myśl zapowiedzi uzupełniam poprzedni list, odpowiadając na kilka punktów w liście z 9 bm. Mischlowi posłałem już artykuł Terleckiego, ale czy doprawdy przypuszczasz, że przekona go to albo niedawno ogłoszony artykuł Dąbrowskiego? Prosiłem Czarskiego, by Ci wysłał Łobodowskiego, pamiętam także o Gałczyńskimhttp://tei.nplp.pl/document/465, choć w żaden sposób nie mogę się przekonać do tego poety.
Nie bardzo rozumiem zdania o Arciszewskim i Kwapińskim. Co to znaczy, że mieli raczej rozbić partię niż rząd? Przecież gdyby rozbili partię, tej partii i tak już by w rządzie nie reprezentowali. Dopiero w świetle przyjazdu MikołajczykaPo sfałszowanych wyborach do Sejmu Ustawodawczego (19 stycznia 1947 r.) poprzedzonych polityczną nagonka na PSL i Stanisława Mikołajczyka, tenże – zagrożony uchyleniem immunitetu parlamentarnego i aresztowaniem – potajemnie opuścił Polskę: 17 października 1947 r. zwrócił się do ambasady Stanów Zjednoczonych o pomoc w ewakuacji za granicę, 20 października został przez pracowników ambasady przewieziony do Gdyni i potajemnie umieszczony na pokładzie statku „Baltavia”, który 21 października opuścił Polskę. Razem z nim wyjechali także działacze PSL Kazimierz Bagiński i Stefan Korboński z żoną Zofią. widać, jakim głupstwem była niepotrzebna zmiana na stanowisku Prezydenta, w dodatku niekonstytucyjnie załatwiona. Wiem dobrze, że za tym wszystkim nic nie stoi, żadne partie, żadne stronnictwa, bo ich nie ma, że są to tylko rozgrywki osobiste, w gruncie rzeczy bez znaczenia, bo jeżeli przyjdzie wojna, Polska powstanie automatycznie jak w r. 1918, a tymczasem Zaleski, nie Zaleski, Anglosasi będą gadali z Mikołajczykiem, który im pewnie odda ziemie zachodnie. Ale tak czy inaczej, ponieważ właśnie chodzi o symbole, trzeba starać się nie uronić nic z godności.
Ściskam Cię serdecznie.
MGry