Zaloguj się
Aktualizacja: 11 listopad 2019
(utw. 11 listopad 2019, 11:22)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.
10 grudnia 46

Kochany Mietku,
Dziękuję Ci za list z 30 ub. m., otrzymany dzisiaj, i zaraz odpisuję. Wiersze wysłałem do Julka, by użył je odpowiednio w związku z pewnymi możliwościami przekazania honorarium przez bank – lub też dał Tobie. Dlaczego Ci nie dał, nie wiem. Tydzień temu wydrukowałem je w „Tyg.[odniku]”Zapewne chodzi o wiersze Wierzyńskiego Pociąg na Long Island, „Tygodnik Polski” 1946, nr 45 z 17 listopada, oraz Brzoza, „Tygodnik Polski” 1946, nr 46 z 24 listopada – oba przedrukowane w tomie tegoż: Korzec maku (Londyn 1951). – po blisko dwumiesięcznym odleżeniu. Książki, jak Ci pisałem, wysłane. Ostatnia Golo Manna odchodzi dzisiaj. Bullitta wysyłam. Książki kosztowały w sumie $ 12 z jakimiś centami (rachunek ma Halusia). Ponieważ jestem w b[ardzo] trudnej sytuacji finansowej, zgadzam się na zwrot, rozmawiałem już z Jędrzej[ewiczem], który wypłaci mi $ 12 jako równoznaczność rocznej prenumeraty „Wiad[omości]”. Odpowiednie poświadczenia prześlemy Ci za parę dni. Co do Goet[la] – wiem o jego manii poetyzowania, bo te – fraszki i erotyki przysłał Leszkowi – okropne. Dziwne zaćmienie! Pozdrów go przy sposobności i powiedz mu, że pisał do mnie Marian Ruth Buczkowski (bardzo opozycyjny) i użył następujących słów: „proszę przekazać moje pozdrowienia Ferdziowi. Niepotrzebnie okazuje tyle serdeczności Jerzemu”. O kogo chodzi, nie wiem. Może o AndrzejewskiegoAndrzejewski recenzował debiutancką powieść M. Ruth Buczkowskiego Tragiczne pokolenie (Warszawa 1936) – J. Andrzejewski, Sekretna książka, „Prosto z mostu” 1936, nr 14., bo jaki jest jeszcze Jerzy? Buczkowski pisze otwarcie, nie wiem odważnie czy nieoględnie, o niezmiernie ciężkich warunkach pisarzy, usiłujących utrzymać swą niezależność. Wysłałem pod jego adresem: Kraków, Krupnicza 22, pięć paczek, pod adresem prywatnym dwie – dla kolegów pisarzy. Na więcej na razie mnie nie stać. Może poruszysz tę sprawę w odpowiednich kołach w Londynie. StaffOkres II wojny światowej L. Staff spędził w Warszawie, po powstaniu warszawskim wyszedł z Warszawy wraz z ranną żoną do obozu w Pruszkowie. Następnie mieszkał w Starachowicach, Krakowie, Pławowicach, a od maja 1949 r. w Warszawie. J. Tuwim po powrocie do Polski zabiegał o poprawę trudnej sytuacji finansowej Staffa – starał się o emeryturę dla poety, o mieszkanie, nagrody i inne wyróżnienia. W 1949 r. z okazji 70-lecia urodzin i 50-lecia twórczość Staffa odbyły się uroczystości w Teatrze Polskim w Warszawie, wydano też Księgę pamiątkową ku czci Leopolda Staffa (Warszawa 1949). w nędzy, prosił mnie o białą koszulę. Adres: L.S. Kraków, Chopina 14 m. 16. Jest tu Mortkowiczówna, ale niewiele nowego wnosi do tego, co wiemy. Postaraj zobaczyć się z nią, bo chce wracać via Londyn. Może zabrać ze sobą książki. List Krzyż[anowskiego] ciekawy, domyślam się, że pisany do Zbyszewskiego , dziękuję za kopię. Dziękuję Ci też za nowe pisma z Polski. Książka Wieniewskiego uwodzi swym tytułem, ale nic nie wartaZob. przyp. 7 do listu ......... [KW do MG z 25 października 1946].. Czy mógłbyś przysłać mi Ar[tura] Śliwińskiego Powstanie listopadoweArtur Śliwiński (1877-1953), działacz polityczny, premier, senator RP, historyk, pisarz, publicysta (zob. biogram: PSB, t. 50). – A. Śliwiński, Powstanie listopadowe, Kraków 1911.. Może poradzisz mi, jako historyk, gdzie szukać najlepszego tła epoki 1800-1848 w Polsce i we Francji. Bardzo proszę o wskazówkę. Jaś jest w Paryżu: Poste-restante Paris 91, rue Cujas. Myślę, że Weintraub powinien pomóc mu uzyskać honorarium za Dysk olimp[ijski] (nie za Niebo). Załączam dwa listy: do Weintrauba (przeczytaj ten list, uważam, że W. powinien mu pomóc, poprzyj to od siebie) i do Staszka Wierzyńskiego, który jedzie z Włoch do Londynu, gdzie zobaczy się z Tobą. Bądź łaskaw daj mu ten list. – Dziwię się, że Staś Baliński nie tylko widział się z Tuwimem, ale jeszcze utrzymuje z nim korespondencję. To osobliwy brak godności czy jakaś niepojęta obojętność polityczna i moralna. – Ściskam Cię serdecznie i mocno i zasyłam serdeczne życzenia od nas obojga – na Święta i N[owy] Rok.
Twój Kazimierz
Na lewym marginesie drugiej strony fragment dopisku:
Weintraub kt[óry], gdy Jaś był o włos od śmierci, powinien pomóc mu w uzyskaniu tego [---] Dalsza część tekstu urwana z powodu źle wykonanej kopii.
Wszystkie
Osoba
Andrzejewski Jerzy (1)
Parandowski Jan (2)
Ruth Buczkowski Marian (1)
Sakowski Juliusz (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

Kopia listu rękopiśmiennego, pisanego dwustronnie. Znak Grydzewskiego „Z”.

Język:

PL

Oryginał

Data utworzenia: 2019-11-11 11:22:05
Miejsce utworzenia: 101-07 Ascan Avenue, Forest Hills, N.Y.
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.
10 grudnia 46

Kochany Mietku,
Dziękuję Ci za list z 30 ub. m., otrzymany dzisiaj, i zaraz odpisuję. Wiersze wysłałem do Julka, by użył je odpowiednio w związku z pewnymi możliwościami przekazania honorarium przez bank – lub też dał Tobie. Dlaczego Ci nie dał, nie wiem. Tydzień temu wydrukowałem je w „Tyg.[odniku]”Zapewne chodzi o wiersze Wierzyńskiego Pociąg na Long Island, „Tygodnik Polski” 1946, nr 45 z 17 listopada, oraz Brzoza, „Tygodnik Polski” 1946, nr 46 z 24 listopada – oba przedrukowane w tomie tegoż: Korzec maku (Londyn 1951). – po blisko dwumiesięcznym odleżeniu. Książki, jak Ci pisałem, wysłane. Ostatnia Golo Manna odchodzi dzisiaj. Bullitta wysyłam. Książki kosztowały w sumie $ 12 z jakimiś centami (rachunek ma Halusia). Ponieważ jestem w b[ardzo] trudnej sytuacji finansowej, zgadzam się na zwrot, rozmawiałem już z Jędrzej[ewiczem], który wypłaci mi $ 12 jako równoznaczność rocznej prenumeraty „Wiad[omości]”. Odpowiednie poświadczenia prześlemy Ci za parę dni. Co do Goet[la] – wiem o jego manii poetyzowania, bo te – fraszki i erotyki przysłał Leszkowi – okropne. Dziwne zaćmienie! Pozdrów go przy sposobności i powiedz mu, że pisał do mnie Marian Ruth Buczkowski (bardzo opozycyjny) i użył następujących słów: „proszę przekazać moje pozdrowienia Ferdziowi. Niepotrzebnie okazuje tyle serdeczności Jerzemu”. O kogo chodzi, nie wiem. Może o AndrzejewskiegoAndrzejewski recenzował debiutancką powieść M. Ruth Buczkowskiego Tragiczne pokolenie (Warszawa 1936) – J. Andrzejewski, Sekretna książka, „Prosto z mostu” 1936, nr 14., bo jaki jest jeszcze Jerzy? Buczkowski pisze otwarcie, nie wiem odważnie czy nieoględnie, o niezmiernie ciężkich warunkach pisarzy, usiłujących utrzymać swą niezależność. Wysłałem pod jego adresem: Kraków, Krupnicza 22, pięć paczek, pod adresem prywatnym dwie – dla kolegów pisarzy. Na więcej na razie mnie nie stać. Może poruszysz tę sprawę w odpowiednich kołach w Londynie. StaffOkres II wojny światowej L. Staff spędził w Warszawie, po powstaniu warszawskim wyszedł z Warszawy wraz z ranną żoną do obozu w Pruszkowie. Następnie mieszkał w Starachowicach, Krakowie, Pławowicach, a od maja 1949 r. w Warszawie. J. Tuwim po powrocie do Polski zabiegał o poprawę trudnej sytuacji finansowej Staffa – starał się o emeryturę dla poety, o mieszkanie, nagrody i inne wyróżnienia. W 1949 r. z okazji 70-lecia urodzin i 50-lecia twórczość Staffa odbyły się uroczystości w Teatrze Polskim w Warszawie, wydano też Księgę pamiątkową ku czci Leopolda Staffa (Warszawa 1949). w nędzy, prosił mnie o białą koszulę. Adres: L.S. Kraków, Chopina 14 m. 16. Jest tu Mortkowiczówna, ale niewiele nowego wnosi do tego, co wiemy. Postaraj zobaczyć się z nią, bo chce wracać via Londyn. Może zabrać ze sobą książki. List Krzyż[anowskiego] ciekawy, domyślam się, że pisany do Zbyszewskiego , dziękuję za kopię. Dziękuję Ci też za nowe pisma z Polski. Książka Wieniewskiego uwodzi swym tytułem, ale nic nie wartaZob. przyp. 7 do listu ......... [KW do MG z 25 października 1946].. Czy mógłbyś przysłać mi Ar[tura] Śliwińskiego Powstanie listopadoweArtur Śliwiński (1877-1953), działacz polityczny, premier, senator RP, historyk, pisarz, publicysta (zob. biogram: PSB, t. 50). – A. Śliwiński, Powstanie listopadowe, Kraków 1911.. Może poradzisz mi, jako historyk, gdzie szukać najlepszego tła epoki 1800-1848 w Polsce i we Francji. Bardzo proszę o wskazówkę. Jaś jest w Paryżu: Poste-restante Paris 91, rue Cujas. Myślę, że Weintraub powinien pomóc mu uzyskać honorarium za Dysk olimp[ijski] (nie za Niebo). Załączam dwa listy: do Weintrauba (przeczytaj ten list, uważam, że W. powinien mu pomóc, poprzyj to od siebie) i do Staszka Wierzyńskiego, który jedzie z Włoch do Londynu, gdzie zobaczy się z Tobą. Bądź łaskaw daj mu ten list. – Dziwię się, że Staś Baliński nie tylko widział się z Tuwimem, ale jeszcze utrzymuje z nim korespondencję. To osobliwy brak godności czy jakaś niepojęta obojętność polityczna i moralna. – Ściskam Cię serdecznie i mocno i zasyłam serdeczne życzenia od nas obojga – na Święta i N[owy] Rok.
Twój Kazimierz
Na lewym marginesie drugiej strony fragment dopisku:
Weintraub kt[óry], gdy Jaś był o włos od śmierci, powinien pomóc mu w uzyskaniu tego [---] Dalsza część tekstu urwana z powodu źle wykonanej kopii.