Zaloguj się
Cytuj

"[9 stycznia 1950]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [9 stycznia 1950], Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler
Data aktualizacji: 16 lipiec, 2020
27 Rosary Gdns. S.W.7
9.I.50
Drogi Żuczku. – Bardzo serdecznie współczuję Ci z powodu „mojej” choroby, ale nie martw się o przyszłość: przejdzie Ci, znowu na piętnaście lat. Nie martw się także, że za dużo piłeś: „alkohol dezynfekuje”, jak powiedział mi znakomity urolog Endelman , który nb. jest teraz w Australii. Niedawno czytałem w „Time”, że alkohol dobry na sklerozę, bo zmniejsza ciśnienie.
Nie wspominałem o wysyłaniu „Wiadomości” Dziewanowskiemu i Mieczysławskiej, bo zrozumiałe jest, że takie zlecenia wykonywane są natychmiast. Dziękuję Ci serdecznie za dedykację, ale krępuje mnie umieszczanie dedykacji dla siebie w redagowanym przeze mnie piśmie. Jeśli dasz to w książce, wszystko będzie w porządku. Przy okazji, zadziwiającą jest rzeczą, że poza Leszkiem, który ofiarował Horzycy, Tobie i mnie Kabaret , nikt mi nigdy nic do tej pory nie zadedykował: ani Ty, ani Jarosław , ani Staś , ani Tuwim, ani Pawlikowska , niktx). (Nie mówię o Słonimskim, bo on w ogóle nie dedykował). Co do Chopina, to oczywiście wiem, że jesteś zupełnie w porządku. Gdybym myślał inaczej, nie pozwalałbym sobie na żarty. A swoją drogą żałuję, że nie napisałem w tej sprawie do wszystkich znajomych Polaków z Kucharzewskim i Haleckim na czele, by się poinformować, czy książka wyszła, jak to sobie obmyśliłem. Zawsze mi żal niewykonanych practical jokes . Miałem Ci np. wręczyć wybór Twoich listów do Tuwima, opracowany przez niego naukowo. Miało to być w y d r u k o w a n e i wręczone tuż przed Twoją mową w Akademii , byś umierał z ciekawości przez cały czas, co tam jest. Albo lew, którego miałem Ci przynieść na imieniny (namawiał mnie na to Kazik, i cofnąłem się przed wydatkiem marnych 200 zł). Były to te imieniny, na których Halusia miała czarno-koralową suknię i wyglądała tak ślicznie, że zacząłem żałować, że Ci ją podarowałem.
O Frankensteinie przyślij notatkę. Nie mogę wszystkiego dopatrzeć. Notatkę o Dodzie robił Weintraub: widocznie przeoczył tego basa. To jeszcze jeden argument za przyrządzaniem we własnym zakresie. Wtedy nie ma pomyłek. O Dodzie ogłaszam list p. Koziarskiej z Ameryki , która go chwali. Jeżeli chcesz, mogę umieścić artykuł o nim Landowskiej albo Ewy Curie .
Co to znaczy: dosyć polemiki w sprawie „Kultury”? Przecież nie było żadnej polemiki, poza notatką, którą trzeba było napisać. Chopin Hemara nie bardzo mi się podoba, natomiast Rozmowa znakomita.
Książki o Chopinie nie miałem jeszcze czasu przeczytać, rzuciłem ledwie na nią okiem, prezentuje się wspaniale. Przeczytawszy wzmiankę reklamową Simona o tym, że oparłeś się na listach do Delfiny, byłem przerażony, bo zawsze żyłem w przekonaniu, że to pastiche . Nie napisałem o tym, bo nie chciałem Ci robić przykrości. Teraz widzę z książki, że listy te traktują poważnie wybitni specjaliści. À propos Iwaszkiewicza, na którego się także powołujesz. Mówił mi tu w r. 1946, że te listy są falsyfikatem. Tego samego zdania był Staś. Do Orwella najlepiej pisać na adres jego wydawcy: Secker and Warburg, 7 Johns St., W.C.I. À propos, czy czytałeś 1984 ? To najbardziej wstrząsająca książka, jaką od lat czytałem.
Silva jest humanitarystą, więc raczej nie jest endekiem. Ale jeżeli endectwem nazywasz nienawiść do Żydów i chłopów, jest to największy endek, jakiego świat wydał. Jest także najbardziej czarnym reakcjonistą świata. Powiedział mi kiedyś, że nie dostrzega różnicy pomiędzy Stalinem i Franco , że z wysokości jego reakcyjności obaj są takimi samymi bolszewikami. Widuję go raz na tydzień: w niedzielę. Siedzi cały dzień i pisze te swoje uwagi. Mam dużo roboty ze sprawdzaniem i poprawianiem, na szczęście tak się złożyło, że prawie zawsze znam temat, o którym pisze.
Ściskam Was najserdeczniej i życzę szybkiego wyzdrowienia.
M.

Dopisek na dole pierwszej karty listu:
x) Bardzo c i e r p i a ł e m, kiedy Leszek nie mnie, ale Tobie zadedykował Potockiego .
Dopisek odręczny na drugiej karcie listu (nad akapitem dotyczącym Orwella) w prostokątnej ramce, ze strzałką wskazującą na tłustą plamę na papierze:

Kiełbasa smażona na obiad w redakcji
  TEATR KINO
18 Occupe toi d'Amélie
19 Folies Bergère xx)
Streetcar Named Desire (Arletty)x)
20 Justes Occupe toi d’Amélie
21 Chéri Gigi-Portrait d’assassin
22 Mariage du Figaro (Casadesus)x)
Avare – Bouquet
23 Femmes savantes – Pain de ménage Monseigneur
24 ABC xx)
Demoiselles de petite vertu
25 Britannicus – Epreuve Roi
Berenice – Nuit de mai
26 Femme libre
Soulier de satin
27 Homme de joie Rendez-vous de juillet - Maya
28 Dame aux Camélias (Feuillère) x) Kliatwa – Sotto il sole di Roma
29 Phèdre – Bête
Cid – Mariage forcé
30 Knock Clochemerle - Morgan Creek Miracle
31 Parisienne – veuve – plaisir de rompre Manon
1 Petit café
Temps difficiles
¬¬______________ ______________
22 razy 12 razy
¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬¬Komedia Francuska:
10 razy – 18 sztuk Razem: 34 razy
x) Podobne do Halusi xx) tylko dlatego, że poważne teatry nie grały