Zaloguj się
Aktualizacja: 23 marzec 2020
(utw. 19 grudzień 2019, 10:26)
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
10 XI 50
Kochany Mietku,
Istotnie, zapomniałem o transferzeNajwyraźniej jest to odpowiedź na niezachowany list Grydzewskiego, do którego także był dołączony list W. Ledóchowskiego, o którym mowa dalej.. – Jak Ci już pisałem, dostałem The Lady’s not for BurningZob. przyp. 2 do listu .................... [MG do KW z 30 maja 1950] oraz list .................. [KW do MG z 4 października 1950]. i bardzo Ci dziękuję za odkrycie tego zachwycającego pisarza. Dziękuję Ci również za list p. Ledóchowskiego„W. Ledóchowski // 187, King Edward Street // Potchefstroom // South Africa // dn. 22/X. 50 // Szanowny Panie Redaktorze, nie znając adresu p. K. Wierzyńskiego, autora świetnej monografii pt. Life and Death of Chopin, pozwalam zwrócić się tą drogą do Pana Redaktora z prośbą o zwrócenie autorowi uwagi na «qui pro quo», które zakradło się między ilustracje jego książki. Między portretami Delfiny Potockiej zamieścił bowiem p. Wierzyński pomyłkowo portret Anny z Cetnerów 3' voto Potockiej, późniejszej księżnej Lotaryńskiej zmarłej w 1814 r. i pochowanej w ślicznym fundowanym przez siebie kościele w Krakowcu (ziemia Jaworowska). Portret ten pędzla Vigée-Lebrun powstał około r. 1790 za pobytu p. Anny w Rzymie. Stanowił on ozdobę galerii Lanckorońskich we Wiedniu, gdzie figurował pod tytułem Potocka z Tivoli. Łączę wyrazy prawdziwego szacunku // W. Ledóchowski” (maszynopis na papierze listowym z widocznymi znakami wodnymi, z odręcznymi poprawkami, dopiskami i podpisem granatowym atramentem. Na górze listu, czerwonym atramentem, dopisek Grydzewskiego: proszę o zwrot). . Ilustracje wybierał sam Henry Simon w czasie, gdy poleciałem do Kalifornii – i to on, do spółki z Twoim i moim przyjacielem, p. Berlsteinem, popełnił tę pomyłkę. Herling-Grudziński w dalszym ciągu wspaniały. Pandora – też wspaniała babaZob. przyp. 3 do listu ................... [KW do MG z 4 października 1950].. Winszuję Ci tej innowacji. Przy sposobności pozdrów ją serdecznie.
Ściskam Cię mocno.
Kazimierz
P.S. Załączam cztery wiersze, kt[óre] – zdaje się – zdążą jeszcze do Korca maku.
Wszystkie
Miejsce
Kalifornia (1)
Osoba
Berlstein Alfred (1)
Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler (1)
Herling-Grudziński Gustaw (1)
Ledóchowski Włodzimierz (1)
Simon Henry (1)
Wierzyński Kazimierz (1)
Zahorska Stefania z domu Leser (1)
Utwór
Korzec maku (1)
The Lady’s Not for Burning (1)

Publikacja

Informacje bibliograficzne

List rękopiśmienny pisany granatowym atramentem na papierze listowym z nadrukiem adresowym: P.O. BOX 525, SAG HARBOR, L.I., N.Y. Znak Grydzewskiego „Z” czerwonym atramentem.

Język:

pl

Oryginał

Data utworzenia: 2019-12-19 10:26:40
10 XI 50
Kochany Mietku,
Istotnie, zapomniałem o transferzeNajwyraźniej jest to odpowiedź na niezachowany list Grydzewskiego, do którego także był dołączony list W. Ledóchowskiego, o którym mowa dalej.. – Jak Ci już pisałem, dostałem The Lady’s not for BurningZob. przyp. 2 do listu .................... [MG do KW z 30 maja 1950] oraz list .................. [KW do MG z 4 października 1950]. i bardzo Ci dziękuję za odkrycie tego zachwycającego pisarza. Dziękuję Ci również za list p. Ledóchowskiego„W. Ledóchowski // 187, King Edward Street // Potchefstroom // South Africa // dn. 22/X. 50 // Szanowny Panie Redaktorze, nie znając adresu p. K. Wierzyńskiego, autora świetnej monografii pt. Life and Death of Chopin, pozwalam zwrócić się tą drogą do Pana Redaktora z prośbą o zwrócenie autorowi uwagi na «qui pro quo», które zakradło się między ilustracje jego książki. Między portretami Delfiny Potockiej zamieścił bowiem p. Wierzyński pomyłkowo portret Anny z Cetnerów 3' voto Potockiej, późniejszej księżnej Lotaryńskiej zmarłej w 1814 r. i pochowanej w ślicznym fundowanym przez siebie kościele w Krakowcu (ziemia Jaworowska). Portret ten pędzla Vigée-Lebrun powstał około r. 1790 za pobytu p. Anny w Rzymie. Stanowił on ozdobę galerii Lanckorońskich we Wiedniu, gdzie figurował pod tytułem Potocka z Tivoli. Łączę wyrazy prawdziwego szacunku // W. Ledóchowski” (maszynopis na papierze listowym z widocznymi znakami wodnymi, z odręcznymi poprawkami, dopiskami i podpisem granatowym atramentem. Na górze listu, czerwonym atramentem, dopisek Grydzewskiego: proszę o zwrot). . Ilustracje wybierał sam Henry Simon w czasie, gdy poleciałem do Kalifornii – i to on, do spółki z Twoim i moim przyjacielem, p. Berlsteinem, popełnił tę pomyłkę. Herling-Grudziński w dalszym ciągu wspaniały. Pandora – też wspaniała babaZob. przyp. 3 do listu ................... [KW do MG z 4 października 1950].. Winszuję Ci tej innowacji. Przy sposobności pozdrów ją serdecznie.
Ściskam Cię mocno.
Kazimierz
P.S. Załączam cztery wiersze, kt[óre] – zdaje się – zdążą jeszcze do Korca maku.