Zaloguj się
Cytuj

"K. Wierzyński do M. Grydzewskiego [26 stycznia 1948]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: K. Wierzyński do M. Grydzewskiego [26 stycznia 1948], Wierzyński Kazimierz
Data aktualizacji: 20 październik, 2020
Stockbridge, Mass.
P.O. Box 562
26 stycznia 48
Kochany Mietku,
Odsyłam Ci korektę, w Księdze obłoków i Amfibii błędów nie znalazłem, więc teksty te odcinam ze względu na wagę listu. Wolałbym, byś zachował moją pisownię, której pozostanę wierny do śmierci – na przyszłość, proszę Cię, zrób ten wyjątek; jeśli chcesz, zaznacz, że to na moje życzenie. Wiersze piękne – niesłusznie je lekceważysz. – Do Leszka pisałem o Fredrę, ale wątpię, czy to odniesie skutek. Dziwny się z niego zrobił człowiek, ale wolę o tym „na poważnie” nie pisać. Proszę Cię, przyślij mi tekst „zapotrzebowania” na honorarium, może da się to załatwić hurtem 7 wierszy à £ 3 = £ 21 plus £ 5 poprzednich (znalazłem Twój list z tą sumą) – razem £ 26. Czy mam wyszczególniać tytuły? Zależy mi bardzo na pieniądzach, będę Ci wdzięczny za jak najspieszniejsze załatwienie tej sprawy. Giedroyc pisał mi, że wyśle mi przez Vistulę honorarium za wiersz Burza w 2-gim numerze „Kultury” (ile – nie wiem, pewnie grosze), od Terleckiego należy mi się też coś za Kolendę (której w jego piśmie nie widziałem) – czy nie byłbyś łaskaw pomóc mi wydostać te należności? Zrób to. Gdybyś znał moją sytuację, podniósłbyś alarm! Proszę Cię o wiadomość, co do tych nudnych, ale b[ardzo] dokuczliwych spraw. Dziwię się, że tak rychło zrezygnowałeś z „prenumeratorów”, których adresy posłałem Ci poprzednio. Trzeba posyłać im raz na miesiąc list z przypomnieniem – przez jakie dwa–trzy miesiące, za każdym razem inny, niedługi, ale ciepły i rozumny, tak tu robią wydawnictwa, a dopiero potem – po ostatnim awizie, że to koniec – zrezygnować. Poślij w każdym razie: Dr A. Fraenkel 205 W. 54 New York 19, N.Y., Mieczysławskiej, Mitanie, Bychowskim – oni zaprenumerują, bo mi sami mówili. Poślij też pani Czesławie Rączaszek – Pension Bosshard – St. Moritz-Switzerland albo Kelten Str. 48 Zurich – sama mnie o Twoje pismo prosiła. Czy pisałeś do Feli Kranc z propozycją przedstawicielstwa na Stany? Marth nie ma czasu, Janta na nic, ona najlepsza. – Mam u Ciebie dwa listy „for”, proszę o długą odpowiedź. Ściskam Cię serdecznie i mocno. Halusia mówi, że sama do Ciebie napisze.
Twój Kazim
Dopisek na lewym marginesie:
W sprawie Wiśki nie mam, niestety, wiadomości.