Zaloguj się
Cytuj

"[4 sierpnia 1951]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [4 sierpnia 1951], Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler
Data aktualizacji: 27 listopad, 2020
54 Bloomsbury St. W.C.1
4.8.51
Drogi Kaziu. – Man Within jest w repryntowaniuSpolszczenie od ang.: reprint – wznowienie.. Chopina nie wysłałem, ponieważ Jarosław mówił mi, żeś mu go przysłał. Do Strzetelskiego napisałem. Podziwiam bujność Waszego życia towarzyskiego. Ja nie widuję się na tym gruncie z nikim. Cisza, samotność, masz rację, to najprzyjemniejsze. Dodatek literacki z Hedleyem zamówię. Nie podzielam poglądów na możliwość wojny, co do zbrojeń, jest to minimum tego, czego można było oczekiwać. Ostatecznie wielkie państwa nie dają się zarzynać na równej drodze. Ale w gruncie rzeczy wszyscy marzą o jakimś wielkim „deal”uPolska odmiana ang. deal – transakcja, interes., bargainieSpolszczenie od ang. bargain – okazja, transakcja, interes, czy jak się to nazywa. Nienawidzę tego świata. Nienawidziłbym mniej, gdyby nas sprzedali, a sami coś z tego mieli. Na recenzenta Korca maku Recenzję Korca maku napisał Zdzisław Broncel, Jesień i piołun, „Wiadomości” 1952, nr 14 (314) z 6 kwietnia. Terlecki proponuje Tadeusza Nowakowskiego. Wielbię go jako prozaika, ale nie jestem pewny krytyka. Napisałem Terleckiemu, że na niewidzianego nie mogę zamawiać. Charakter pisma rzeczywiście świetny. Miłość i przyjaźń: pełna wzajemność. Najpełniejsza. W nr. 281 idą cztery wiersze, jak lubisz, szp[alty] 1–2 od góry. Marek, serce, wieże, lasy. Wolę maszynę, ale ostatecznie godzę się na listy ręką wyraźne. Miałem listZob. list J. Wittlina do M. Grydzewskiego z 25 lipca 1951 r. w: J. Wittlin, Listy do redaktorów „Wiadomości”, dz. cyt., s. 85–90. od Józia, nie wiem, dlaczego przypomniał mi się Ignacy Baliński po osiemdziesiątce.
Ściskam bardzo serdecznie.
Droga Halusiu. – Dziękuję Ci bardzo za wykaz: Borman jest na wypoczynku, po powrocie sprawy załatwi. Wszystko jest zdaje się zapisane, po prostu chodziło mi o upewnienie się, czy nie było jakichś wpłat, które przeoczyliśmy. Niestety, nie mogę wszystkiego sam robić, i tak robię za pięciu, czasami wydaje mi się niemożliwe, że mam już 56 lat i że sobie radzę. Wstaję o siódmej rano i do jedenastej w nocy, także w niedziele, jestem zajęty „Wiadomościami”. Historia o kocie bardzo ładna i ładnie napisana. Dlaczego nie piszesz? Może będziesz pisała recenzje z książek albo filmowe? To byłoby zabawne. Idę dzisiaj na kolację do Kossowskich (to jedyny dom, w którym raz na miesiąc bywam), będziemy znowu Cię chwalili.
Uściski serdeczne.