Zaloguj się
Pokaż ingerencje edytorskie Pokaż poprawki autorskie Pokaż nieustalone/nieczytelne
9 II
Kochany Leszku!
Aby uchronić Cię przed ruiną finansową, gdyby przyszła Ci fantazja (zresztą miła!), żeby do mnie jeszcze raz zadzwonić, posyłam Ci ten wierszW wierszu jest mowa m.in. o „Przyjacielu Lechoniu”. – i proszę Cię, odeślij mi go, bo t o j e d y n a k o p i a a u t o r a. Ale, panie Lechoń, mnie już nie do wierszy, ja, proszęż Pana, już z drugiej strony – itd. Na p r a w d ę.
Ściskam Cię serdecznie i mocno, grupo mojaTrudno ustalić, co miał na myśli Wierzyński; raczej nie jest to odwołanie do grupy poetyckiej Skamander.
Kazimierz
Wszystkie
Osoba
Lechoń Jan (2)
Wierzyński Kazimierz (1)
Utwór
Dziady (wiersz K. Wierzyńskiego) (1)

Publikacja

Miejsce w katalogu

Informacje bibliograficzne

List pisany granatowym atramentem na papierze listowym z nadrukiem: P.O. Box 525 // Sag Harbor, L.I., N.Y.; przypuszczalna data roczna – 1950 – ustalona na podstawie treści listu.

Język:

pl

Oryginał

Data utworzenia: 2018-02-13 20:34:42
Miejsce utworzenia: Sag Harbor
9 II
Kochany Leszku!
Aby uchronić Cię przed ruiną finansową, gdyby przyszła Ci fantazja (zresztą miła!), żeby do mnie jeszcze raz zadzwonić, posyłam Ci ten wierszW wierszu jest mowa m.in. o „Przyjacielu Lechoniu”. – i proszę Cię, odeślij mi go, bo t o j e d y n a k o p i a a u t o r a. Ale, panie Lechoń, mnie już nie do wierszy, ja, proszęż Pana, już z drugiej strony – itd. Na p r a w d ę.
Ściskam Cię serdecznie i mocno, grupo mojaTrudno ustalić, co miał na myśli Wierzyński; raczej nie jest to odwołanie do grupy poetyckiej Skamander.
Kazimierz