Zaloguj się

Erlich Henryk

(1882-194), prawnik, żydowski działacz socjalistyczny, od 1903 r. był członkiem Bundu (w latach 1913–1939 w Centralnym Komitecie). W 1917 r. przedstawiciel Bundu w Radzie Delegatów Robotniczych w Piotrogrodzie, lecz potępił przejęcie władzy przez bolszewików i powrócił do Polski. Od 1919 członek Rady Miejskiej Warszawy, redaktor „Fołks-Cajtung”, zwolennik przystąpienia Bundu do Socjalistycznej Międzynarodówki Robotniczej. W październiku 1939 aresztowany przez NKWD, w 1941 skazany na karę śmierci zamienioną na 10 lat obozu pracy, we wrześniu 1941 zwolniony, 4 grudnia 1941 ponownie aresztowany, w więzieniu odebrał sobie życie przez powieszenie 15 maja 1942 (wg dokumentów NKWD).
Julian Tuwim tak komentował propozycję Grydzewskiego w liście do siostry Ireny Tuwim-Stawińskiej z 14 kwietnia 1943 r.: „Miałem kilka trudnych tygodni w związku ze sprawami rosyjskimi. Jak i Ty ciężko przeżywałem i przeżywam sprawę Erlich i Altera (nie wierzę, że są winni – i nie wierzę, że są niewinni; ładna sytuacja dla rozumu i sumienia; ale takie przyszły czasy, że nawet tego rodzaju absurdy trzeba w sobie dźwigać – tragedię naszych uchodźców w Rosji – zwłaszcza dzieci… […] Przypomnij mu [tj. Grydzewskiemu] Kochanowskiego: «Nieźle czasem zamilczeć, co człowieka boli, / By nie znał nieprzyjaciół, że cię ma woli». Ani sprawa zabitych bundowców (…) ani inne tajemnice w postępowaniu Rosjan z Polakami nie mogą zachwiać i nie zachwieją mego najgłębszego przekonania, że tylko i wyłącznie na Rosji, na zgodzie, na przyjaźni z Rosją (więc z Sowietami) opiera się nasza przyszłość narodowa. «Skazuję was na wielkość» – to piękne słówka. A surowa prawda jest całkiem coś innego: że jesteśmy skazani na wielkość naszego wschodniego sąsiada. Ten kolos ma niewątpliwie wady. Ale dlaczego wymagać od Rosji ideału – a samemu grzęzło się (w czasie niepodległości) w smrodliwym bagnie” (cyt. za: P. Matywiecki, Twarz Tuwima, Warszawa 2008, s. 356-357). Karol Estreicher notował 7 kwietnia 1943 r.: „Tuwim w sprawach polsko-rosyjskich ulega dziwnym nastrojom pełnym wahań. Dziś kiedy z nim mówiłem był ogromnie zmartwiony zamordowaniem Erlicha i Altera, a wiary nie chciał dać wieściom o tajemniczym zaginięciu 10 tys. oficerów polskich. […] Chciałby Tuwim widzieć Polskę zrewolucjonizowaną, bardzo lewą, bardzo chłopską i demokratyczną, nawet swoiście komunistyczną, a natomiast wcale nie chciałby widzieć Polski rządzonej przez Rosjan. Niestety dylemat jest ten, że rewolucja w Polsce oddaje tym samym Polskę Rosji i tworzy z nas jakieś nowe królestwo po Kongresie Wideńskim” (K. Estreicher, Dziennik wypadków, dz. cyt., s. 569).

Nawiązania w dokumentach:


Szablony użycia

Ehrlichu