Zaloguj się

Götha Canal

Podczas podróży do Szwecji w 1935 r. Kazimierz Wierzyński odbył statkiem „Juno” wycieczkę, by zobaczyć Kanał Gotyjski. Pisał na ten temat: „Kanał Göta należy z pewnością do najosobliwszych na świecie. Przede wszystkim nie jest wcale kanałem, leczy całym systemem dróg wodnych. Uchodzi w kraju za rzecz najbardziej godną widzenia, ale jest oddany w arendę cudzoziemcom. Podróż tę co krok zaleca się przybyszowi, lecz śród wielu znajomych Szwedów nie udało mi się spotkać nikogo, kto by ją odbył w całości. Zbiorowa sieć dróg wodnych, zwana kanałem Göta, przecina kontynent Szwecji i łączy Morze Bałtyckie z Kattegat. Trasa przejazdu zaczyna się w Sztokholmie, a kończy w Göteborgu. Liczy ogółem trzysta osiemdziesiąt pięć kilometrów, z czego kanałów jest dziewięćdziesiąt kilometrów. Droga ta jest sędziwą staruszką. Budowano ją trzysta lat, zanim zdołano ukończyć całą jej przestrzeń i otworzyć komunikację. W użyciu jest już od stu lat. Osobliwość kanału polega na tym, że okręt zaczyna i kończy podróż na wodach morskich, po drodze jednak przechodzi przez szereg wyniosłości i musi się na nie wdrapywać, jak gdyby był pielgrzymującym piechurem. Najwyższy punkt, który osiąga, wynosi dziewięćdziesiąt jeden metrów. Wspinaczkę swoją odbywa statek przy pomocy śluz, po których stąpa, jakby po wodnych schodach. Podnoszą go one w górę stopień po stopniu, windują w zamkniętych komorach, aż zdoła wspiąć się na płaskowyż, po którym zaczyna własną wędrówkę o własnych siłach” (K. Wierzyński, Szkice i portrety literackie, dz. cyt., s. 68–69).

Nawiązania w dokumentach:


Szablony użycia

Götha Canal