Zaloguj się
Cytuj

"[23 maja 1958]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [23 maja 1958], Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler
Data aktualizacji: 25 październik, 2021
23.5.58
Drogi Kaziu. – List Twój przyszedł w samą porę, tak że zdążyłem wycofać ze złamanego numeru notatkę o skandalu z dziennikiem Leszka. Nie wiem, kto to jest StrzetelskiTo swego rodzaju złośliwość Grydzewskiego, któremu Strzetelski, wówczas (w latach 1955–1961) dyrektor Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce, był od dawna znany., sprawy nie załatwił Instytut: nie mogę wchodzić w personalia. Wyznaję, że się uniosłem i niepotrzebnie poruszyłem całą sprawę w rozmowie z Leichem. Ale myślę, że o tym zapomni. W każdym razie cieszę się, że wszystko wreszcie będzie załatwione. Wysyłam Ci Pietrkiewicza, „Wiadomości” będziesz stale dostawał lotniczo. Nie wiem, czy Janta dostaje lotniczo, napisałem już do niego i lada dzień spodziewam się odpowiedzi. Zaraz Cię zawiadomię. Na wydawców w proponowanej redakcji zgadzam się. Borman jest zdania, żeby było nakładem „Wiadomości Literackich” i „Wiadomości”, ale uważam, że to pretensjonalne*. Uściski serdeczne.
Stasia HorzycowaW Anglii mieszkały dwie siostry Stanisławy Horzycowej – Halina Michalska, z d. Gozdecka (1891–1969) oraz Jadwiga Bommerowa, z d. Gozdecka (1899–1987). Wilam Horzyca pisał do Aleksandry i Mieczysława Lisiewiczów 26 maja 1958 r.: „Serdecznie dziękuję za […] zaproszenie do Londynu, obawiam się jednak, że niełatwo mi się uda zrealizować taką «długą nocną rodaków rozmowę», o jakiej Pan pisze w swoim liście. Natomiast moja żona wybiera się do Londynu i przypuszczam, że gdzieś w jakimś sierpniu, może na początku sierpnia stanie na angielskiej ziemi. Z nią będziecie się Państwo mogli nagadać do syta, gdy ja będę musiał zostać w kraju, bo i mój stan zdrowia i dyrektorskie obowiązki nie pozwalają mi na razie ruszyć się” (Listy Wilama Horzycy,. wyb. i oprac. L. Kuchtówna, Warszawa 1991, s. 430 niedługo przyjeżdża do Londynu. Prowadzę ożywioną korespondencję z Zygmusiem Karskim i jego żonąW archiwum „Wiadomości” (w Archiwum Emigracji w Toruniu) zachowała się obfita korespondencja Zygmunta i Ewy Karskich do Grydzewskiego z lat 1958–1967, a po śmierci Karskiego (w 1967 r.) korespondencja jego żony do Grydzewskiego i do redakcji „Wiadomości” z lat 1968–1977 (sygn.: AE/AW/CXXVIII/1-8); zob. Inwentarz archiwum „Wiadomości” (1946–1981)..., oprac. M.A. Supruniuk, A. Jadowska, M. Karpińska, wstęp M.A. Supruniuk, Toruń 2006, s. 64–65..
* Wyperswaduj mu to.