18.III.61 Drogi Kaziu. – Dziękuję Ci za list. Treść jego i sens bardzo mnie zasmuciły, ale wyznaję, niestety, nie zaskoczyły. Ze swej strony nie mogę obiecać żadnej poprawy. Decyzję końcową uważam za nieprzemyślaną i za nierozsądną, nie potrzebuję dodawać, że łamy pisma i krzesło w jury są zawsze dla Ciebie otworem. Uściski serdeczne.