24.7.63. K.M.! Dziękuję Ci za przysłaną broszurkę. Sprawę moją załatwiłem z tutejszymi „prezydentami”Nawiązanie do amerykańskiego zwyczaju: president to w wielu organizacjach i instytucjach prezes lub przewodniczący. (poza Monachium) i wszystko powinno być „w porządku”. „Na Antenie” (dlaczego nie „Antena”?) wygląda jak Twój kosz redakcyjny. Jeżeli na tym nie zarabiasz co najmniej $500 od numeru, nie rozumiem, dlaczego to robisz. Czy znałeś KrystynęTu na oryginale odręczny dopisek ołówkiem, ręką Haliny Wierzyńskiej, niczym przypis: „1). Keeler”.? Wytłumacz mi, dlaczego dr WardW 1963 r. jego wystąpienie w parlamencie brytyjskim na temat charakteru związku Christine Keeler z Johnem Profumo było precedensem, dotychczas bowiem o podobnych sprawach tu nie wspominano ogłosił swój list i rozpętał całe to pandemonium?Zapewne mowa o jakichś enucjacjach S.T. Worda w prasie brytyjskiej; oficjalny brytyjski raport dotyczący tego skandalu ukazał się w połowie 1963 r. Zob. M. Rybarczyk, "Diablica z Soho, minister i szpieg", https://www.newsweek.pl/swiat/afera-profumo-szpiegowski-skandal-w-londynie/x49j6qv (dostęp: 14 sierpnia 2021 r.); M. Grabowski, "Afera Profumo – skandal, który wstrząsnął Wielka Brytanią. Wszystko zaczęło się od przelotnego romansu", „Polska. The Times” 2019, nr 59. Być może będę w Europie w połowie sierpnia lub w połowie września na krótki czas. Chciałbym wpaść też do Londynu. Myślę, że Cię zastanę. Ściskam Cię serdecznie. Kazimierz