Zaloguj się
Cytuj

"[30 listopada 1963]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [30 listopada 1963], Wierzyński Kazimierz
Data aktualizacji: 20 grudzień, 2021
30.XI.63.
Kochany Mietku!
Dawno nie czytałem tak pięknych wierszy jak cykl Weroniki Zamszańskiej"Czekanie na sen (na Godota)", "Wiosna 1954", "Andante i finale", "Wymagania", "Zimna wiosna (1956)", "Szpitalnym ogród", "Płacze w wiklinach", "Młodość", „Wiadomości” 1963, nr 44 (918) z 3 listopada.. Tym bardziej mnie uderzyły, że dostałem ten numer „Wiad[omości]” w czasie jak najdalszym od wierszy, wzruszeń i wszelkiego sensu na świecie, ogłuszony śmiercią Kennedy’egoJohn F. Kennedy został zastrzelony 22 listopada 1963 r., podczas wizyty w Dallas w Teksasie; za sprawcę zabójstwa uznano Lee Harveya Oswalda (w wyniku różnych śledztw uważa się, że do prezydenta strzelały co najmniej dwie osoby).. Przekaż tej pani ode mnie najgorętsze słowa uznania i napisz mi, kto to taki – a drukuj jej jak najwięcej. Kennedy nie był Jean de la Lune, jak pisał o nim pewien zły polityk i gwałtownik stylistycznyW rubryce "Silva rerum", „Wiadomości” 1963, nr 44 (918) z 3 listopada, w notatce "Małpie figle sowieckie" Grydzewski pisał m.in.: „Zatrzymanie transportów amerykańskich i brytyjskich w drodze przez Niemcy wschodnie jest typowym małpim figlem sowieckim. Można by to nazwać prowokacją, ale prowokacja ma sens tylko wtedy, gdy kogoś można sprowokować. Pod tym względem Sowiety musiały stracić wszelką nadzieję. […] Poczynając od Roosevelta, który dowodził, że spełniwszy wszystkie życzenia Stalina, będzie w nim miał wiernego sprzymierzeńca, i Churchilla, który głosił, że słowo sowieckie jest jak oblig, i niemal groził sprawą o «libel» każdemu, kto by o tym wątpił, a skończywszy na Kennedym (Jean de la Lune, czy też John from the Moon), który wybiera się z Chruszczowem na księżyc, i lordzie Home, który w podpisaniu jeszcze jednej «bumażki» widzi początek nowej ery w dziejach świata – zawsze powtarza się to samo: bolszewik zawsze ma rację”.. Jego administracja to było wszystko najlepsze, na co Amerykę stać. Dla Polaków strata – nieobliczalna. Dostęp do niego był łatwy, zrozumienie pewne.
Luty niedobry dla mnie miesiącZob. list [przed 24 listopada 1963] oraz 24 listopada 1963.
Ściskam Cię serdecznie
K.