Jezusowi śpiewajcie, wstydliwe dziewczęta, Jezusowi śpiewajcie, niewinne chłopięta, Jezusowi śpiewajcie, starcowie i dziatki, Jezusowi śpiewajcie, panny i mężatki! Wszechmogącego Ojca o Synu jedyny, Twórco nieba i morza, i ziemskiej niziny, nic nie ma świat ogromny, nic krąg niebios złoty, co by nie z Twych rąk wyszło i nie z Twej roboty. Ty, siedząc po prawicy na niebie bogatem, wszystko żywisz i całym rozporządzasz światem, Ty nad lichotą naszą litością niemałą z miłości ku nam zjęty bierzesz ludzkie ciało. Ty, okrutnie do krzyża srogiego przykuty, wybawiasz nas Twą śmiercią z srogiej piekłów huty, Ty, po śmierci wstąpiwszy do przybytków Twoich, po zbytej śmierci sadzisz tam kochanków swoich. Tobie wszystkie niebieskie i pułki, i chory w dzień i w nocy śpiewają jutrznie i nieszpory, Ciebie Duch Przenajświętszy z swego przyświadczenia czyni jedynym Sprawcą naszego zbawienia. Tyś spoczynkiem i źrzódłem wszelakiej pociechy, Pasterzem i Barankiem zgładzającym grzechy, Tyś przedwiecznym Kapłanem, co za nasze zbrodnie gniew uśmierzać potrafisz Boga niezawodnie. O Jezu słodki, miły i łaskawy Boże, kieruj, jak zwykłeś, nami w tej życia podroże, a pochwały nabożne, które z całej duszy Tobie, Boże, śpiewamy, przyjmij w święte uszy!