Zaloguj się
Cytuj

"Śmierć białej pończochy"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: Śmierć białej pończochy, Pankowski Marian
Data aktualizacji: 7 grudzień, 2022
Osoby

JADWIGAdwunastoletnia królowa Korony Polskiej
JAGIEŁŁOtrzydziestoośmioletni jej małżonek
MATKA JADWIGI
KRZYŻAK alias PĄTNIK
WILHELMczternastoletni książę austriacki, niedoszły mąż Jadwigi
SZPIEGINI
WITOLD
BISKUP
NIANIA

oprócz tego PACHOŁKOWIE, WOJOWIE, PROFESOROWIE, PANOWIE polscy, POSŁOWIE litewscy, UCIEKINIERZY, MISTRZ CEREMONII, MIESZCZANIE, SZYNKARKA, GIEDYMINAŚ, BŁAZEN KRÓLEWSKI, MŁOCIARZE, STRZELEC, KUSZNICY, DUSICIELE

Rzecz dzieje się w XIV wieku w Europie Środkowej i Wschodniej.

SCENA 7

CHMIEL
wyciszenie muzyki

Jadwiga

Tak tu gorąco.

Jagiełło

(typowym śmiechem Litwina)
Hedwiżka, pódź no tu, zara będzie jeszcze większy upał!


CHMIEL
Giedyminaś jako błazen królewski
włoskiego śpiewaka i wyciąga)

M
Żebyś ty, chmielu, na tyczki nie lazł, nie robiłbyś ty z panienek niewiast. Oj, chmielu, oj, niebożę, to na dół, to ku górze, chmielu, niebożę! Ale ty, chmielu, po tyczkach łazisz, niejedną pannę z wianeczka zrazisz. Oj, chmielu, oj, niebożę, to na dół, to ku górze, chmielu, niebożę!

Jagiełło

(grubym śmiechem)
Hop-hop! To Wilhelmik umyka… aż się kurzy! Szkooooda, żeśmy go przestraszyli… mógłby jutro rano zamiast Giedyminasia wodę i ręczniki nagotować… Ha-ha-haaaa…

Jadwiga

Bitte… niech król jeszcze przez okno pomacha ludziom…

Jagiełło

(podchodzi do okna, otwiera je)
Ani muchy na gównie.


PROSZĘ:
JAKUB MRÓZ


Jadwiga

Pewnie dlatego, że zimno…

Jagiełło

(zły)
Hedwiżka, ściągaj to… gzło kościelne…
(zbliża się do niej, zdejmuje [jej] koronę i wiesza, wraca i nurza palce obu rąk w jej włosach)

Jadwiga przerażona kontaktem z jurnym podbrzuszem królewskim,
odskakuje.
[Jadwiga]

Nein!


* NAPIS
CONSUMMATUM

M
po Nein
[M (Marcin Nenko) gra dźwięki na gitarze, podczas gdy Jadwiga stara się uniknąć stosunku z Jagiełłą - B.K.]

Jagiełło

Hiul-hiul-hi-la-haaa… Dziabłaś się o kopię… nie bój się… Trafi dudek do dupli, aż mu pióra zafurczą! Ściągaj to gzło, mówię ci, bo mi się chce tu małego królewicza w try miga naheblować!

M
po śmiechu


Jadwiga

(skacze przez łoże i dopada pierwszych drzwi)

Ratuj! Ich will nicht! Nein! Nein!

Giedyminaś

Żebyś ty, chmielu, na tyczki nie lazł,
nie robiłbyś ty z panienek niewiast…


->
Dorota
L
CHMIEL
WICIU śpiewa
Dorota taniec

Matka

Sei ruhig, mein Kind… cicho-cicho… To już taki los kobiet, że się boją, a potem się z tego śmieją. I mają bardzo ładne dzieci. Nosisz koronę Polski… masz być matką narodu! To nie co bądź, meine liebe Hedwigmeine liebe Hedwig (niem.) - moja kochana Jadwigo… Spróbuj, a nie pożałujesz. No, idź… bo pan Jagiełło czeka…

M
Jagiełło

Ligaj, bladina ty korolewna, bo pistuchom miżdu oczy zaiwaniu!

Jadwiga

(upada i krzyczy, czołga się po łożu i skacze do drugich drzwi; napiera, aż ustąpią. W drzwiach zastępujący drogę Biskup)

koniec projekcji
Projekcja krople
Liliowy półmrok w świetlicy
(aż do zrzucenia spodni)

->
Robert
L drzwi

Ratuj! To poganin! To niewierca! To staruch, co cuchnie

Biskup

Moje dzieckoŚwięty Efrem pisze, że święty Józef kaszlał i że plwocina z brody mu zwisała, ale że Najświętsza Panna Maryja pomimo to była do niego gorąco przywiązana, bo wiedziała, że tym większa nagroda czeka ją za znoszenie mężowej obrzydliwoty. Znoś i ty. Niechaj się spełni, coś uroczyście przed Bogiem przyobiecała. Niechaj naczynie się napełni, bo z niego dynastia… Korona Polska czeka na święto twego macierzyństwa… Amin.

Jadwiga

Nein!

Blackout
ZGAŚ LAMPKĘ!