Zaloguj się
Cytuj

"Śmierć białej pończochy"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: Śmierć białej pończochy, Pankowski Marian
Data aktualizacji: 7 grudzień, 2022
*

Witold niepocieszonym sierotą.
Na balkonie tuż przy nim Krzyżak. Przepiękny zachód słońca.


Witold

(wybuchając)
Nieee! Nie! Nie daruję. Ojca mi zadławili – jak barana!

Krzyżak

Pewnie… ojciec to wielka rzecz. Nie wiem, czy można by znaleźć pięciu takich ojców na całą Europę… Toteż zemsta powinna być w pewnym sensie gatunkowa… Tylko gatunkową zemstą można takiego ojca z nicości wydobyć.

Witold

Skąd?

Krzyżak

Z nicości.

Witold

Gołymi rękami trudno w… tę nicość bić… żebym choć jaki zamek miał… Pan na zamku to dopiero pan!

Krzyżak

(udając ubawionego)
A to dziwny zbieg okoliczności! Nasz wielki szef, sam Hochmeister, rozkazał mi przekazać ci ten oto zamek graniczny… tę oto kamienną strażnicę
(poufnie)
panującą nad siedmioma stanicami… nie mówiąc o…
(jeszcze poufniej)
tajemnym przejściu… które prowadzi…

Reszty nie słychać, gdyż Krzyżak wszeptuje koniec zdania w samo ucho Witolda.


Witold

Niemożebne???!

Krzyżak

Śśśś… Ani pary z ust! Gut?

Witold

Gut! Gut! Gut!

(uścisk prawic)

Krzyżak znika.
Oparty o balustradę,
syn Kiejstuta śpiewa pieśń zemsty.
Witold

Sznurem jak wieprza! Pod mury go wlec.
Kąśną pokrzywą po ślepiach go siec!
Aż ryłem charczącym zawyje do gwiazd!
Jaja mu skopać, kurważ jego mać!
Odrzeć ze skóry i w rany mu szczać!
I w gnoju zbrodnika ponurzyć po pas!
Aaaaa…

(ziewa i milknie
zadumany)


W tym samym czasie noc wywodzi na niebo gwiazdy swe.


Jagiełło

(w przebraniu lirnika,
śpiewa, jak gdyby w odpowiedzi)

Oooooo… Oooooo…
(Witold budzi się z zadumy)

Niech biedny słowik, niechaj płaczna wdowa
za mnie wyśpiewa szlachetność Kiejstuta
Szloch mi zadławia miłosierne słowa,
z bólu i żalu pęka czuła głowa
powtarzająca: pokuta… pokuta…

Witold

Szlachetny starcze, wygląda, jakbyś znał mego ukochanego ojca. Potwierdź lub zaprzecz.

Jagiełło

(jak wyżej)
Ooooo… Oooooooo…
Kiejstuta pana, Kiejstuta mężnego
znałem, ach znałem przed dawnymi laty.
Razem ze źródła piliśmy leśnego,
razem gonilim żubra garbatego,
brat mój odszedł w szumiące zaświaty!…


Witold wzruszony
zbiega do starca. Przez chwilę stoją twarzą w twarz, nieruchomo. Jagiełło potrząsa ramionami, na ziemię opada płaszczysko wędrowca
i przed sierotą po Kiejstucie staje rycerz w jasnej zbroi.
Poznajemy go, to zabójca Kiejstuta.


Witold Kiejstutowicz

To ty, zbrodniku?!

Jagiełło

(wydziera sobie włosy)
Cóż ty wiesz o mej rozpaczy? Ty nawet nie wiesz, jak cierpię… Nie wiesz, że najukochańszy ojciec twój zginął… przez… nieostrożność. Kiedy klęczałem był u jego stóp… błagając o przebaczenie… nie wiem, co mu przyszło do głowy… zaczął pluć mi w twarz. Napluł raz, myślę sobie – przez pomyłkę. Napluł drugi, myślę – pewnie mnie kto oszkalował, czekajmy, co będzie dalej. Ale jeszczem nie domyślał tej myśli do końca – a tu wojowie moi: hop! hyc! dław! I po Kiejstucie. Nimem krzyknąć zdołał. Nie wierzysz?
(głośno)
Niech pobożni ludzie poświadczą!


Na te słowa z ciemności wyskakują przyboczni Jagiełły i padają na kolana wokół obu książąt.


Witold

Takie to wszystko dziwne… takie niespodziewane…

Jagiełło

(psalmodiuje)
O przebaczenie win…

Chór Wojów

Prosimy cie, Władyko!

Jagiełło

O litość dla naszych znękanych sumień…

Chór Wojów

Błagamy cie, Władyko!

Witold

(wzruszony do łez)
Wstańcie, bracia Litwini!

Jagiełło

(w niby-zapale)
Nasze miecze i kopie u stóp twych składamy…

Chór Wojów

Władyko!

Jagiełło

Gdzie wskażesz – pójdziemy!

Chór Wojów

Władyko!

Jagiełło

Wierność naszym hasłem. Przy pierwszej okazji przyłączymy do Księstwa wszystkie zamki

(ruch ręki wzdłuż horyzontu)
pełne złota i srebra po strychy i po dachy! Ach – znać tajne przejście, ten Zauberloch, co wiedzie prosto do Malborka… Ach…

Witold

(któremu uśmiech rozjaśnia twarz, wybucha naraz serdecznym, litewskim śmiechem,
bijąc się przy tym po udach)
Zauberloch! Zauberloch! Znam ten tunel, znam! Chętnie na koń wskoczę, drogę wskażę wam!

Wszyscy

Zauberloch! Zauberweg!
Naszych nóg chętny bieg!


Tupią w miejscu coraz głośniej. Jagiełło i Witold podnoszą ręce, dając znak. Wojowie ruszają bojowym truchtem i po chwili znikają w tunelu.
Jeszcze chwila, a zaczną stamtąd dolatywać krzyki zaskoczonych i rąbanych Krzyżaków: „Verrat! Gott! Die Litauern sind wieder da!”.
Jagiełło i Witold trącają się łokciami;
naraz wybuchają charakterystycznym śmiechem litewskim.
Po chwili poważnieją,
gdyż na scenie jawią się znani nam już Pachołkowie, obciążeni chmurami Historii.
Dobiega odgłos musztry i ognistych śpiewów krzyżackich.
Światła gasną.




Od wydawcy

„Historia nauczycielką życia”… Być może, ale pod warunkiem, że każde pokolenie odczytywać ją będzie na nowo. Potrzeba krytycznego podejścia do kart naszych dziejów staje się jeszcze bardziej oczywista po sensacyjnym odkryciu, którego dokonał heidelberski mediewista światowej sławy – profesor doktor Joseph Kumaffa. Mamy na myśli trzy listy królowej Jadwigi, pisane na rok przed śmiercią do księcia Wilhelma austriackiego, niedoszłego małżonka królowej. W świetle tych dokumentów bezdzietność monarchini ukazuje się jako dramat o podłożu politycznym… Profesor doktor Josepf Kumaffa przekazał profesorowi Marianowi Pankowskiemu fotokopie tych kapitalnych epistoł. Utwór, który ogłaszamy, został więc osnuty na nowych, sensacyjnych danych, których nieprzebrane ilości zawiera nasza wspaniała przeszłość narodowa.


[Dopisek inspicjentki:]
ELIASZ STYRNA
MARCIN NENKO
D. ANDROSZ
M. GORZELAŃCZYK
A. WOŹNICKA
M. KONOPIŃSKI
K. MATUSZEWSKI
M. MIODEK
J. MRÓZ
R. NINKIEWICZ
G. OTRĘBSKI
P. WITKOWSKI
1h 25 min
Wpuszczamy za 15
o 19.00 sygnał dla Nenko
19.01 tel. do Bogdana
Przed wpuszczeniem widowni
Agata L
Agata Woźnicka
Magda
potem Dorota P
3/4 widowni muzyka, Agata
przenosi się na tron
za 2 min.
Proszę do rozpoczęcia:
Magda Gorzelańczyk
Dorota Androsz
Robert Ninkiewicz
Marcin Nenko

REKWIZYTY
WYŁĄCZYĆ CZUJNIK DYMU!
wysłonięte drzwi
czyste pleksi
L:
- piersiówka
- pejcz
- kuby

- suknia ślubna, welon pod podestem, buty, 2 wsuwki, majtki
P:
- płatki róż
- papieros + zapalniczka
- peruka
- szczotka
- druciak [odczytanie niepewne] - giezło }
- lateks } w kieszeni na wieszaku
KIESZEŃ:
- 2 piły
- 2 nakrycia głowy biskupa
- kropidło z lewej strony na haczyku
- ogonek
- rękawice
- sznur
- korona
krzesło dla Magdy przy lateksie
świetlik na lampie
laleczka na tronie
krzesła po lewej
wieszak po każdej stronie
czyścić rurę do podestu Agaty za sceną
oświetlony tył, świetliki – przejście chłopaków
ŻADNYCH BIAŁYCH MEBLI, ŚMIETNIKÓW PO BOKACH I RZECZY NA SZAFCE
LAMPA W DOLE!
LAMPKA W KIESZENI
POLEWAĆ BŁOTKO