Zaloguj się
Cytuj

"Śmierć białej pończochy"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: Śmierć białej pończochy, Pankowski Marian
Data aktualizacji: 7 grudzień, 2022
*
Oberża.
Pachołkowie zbrojni w kije i sznury poszukują ukrywającego się w mieście WilhelmaUkrywanie się Wilhelma Habsburga (1370–1406) w Krakowie po opuszczeniu Wawelu nie zostało potwierdzone przez badaczy. Taką wersję wydarzeń zanotował natomiast w kronice Jan Długosz: „Opowiadają, że w tym czasie także książę Austrii Wilhelm przybył z Austrii do Krakowa potajemnie, w przebraniu kupca, nie bez przyzwolenia królowej Polski Jadwigi i przez cały czas, gdy król Polski Władysław przebywał w Krakowie, ukrywał się albo w zamku Łobzowie w Czarnej Wsi, albo w domu Morsztynów, o czym kilka osób wiedziało. A kiedy w domu Morsztynów urządzono dokładne śledztwo, podobno wszedł na przygotowane w tym celu belki w kominie i tak zwiódł szpiegów królewskich” – J. Długosz, „Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego. Księga dziesiąta 1370–1405”, przeł. J. Mrukówna, Warszawa 2009, s. 200–201. .
Ich śpiew roboczy na nutę „Miała baba koguta”.


Pachołkowie

Chciał Austryjak być królem, być królem, być królem,
łokazał sie hultajem, hultajem, bęc!
Mamy sznury na hultaja, na hultaja, na hultaja,
obwiesimy go za jaja, go za jaja, więc!



Trzy Zamaszyste Dziewczyny wchodzą i siadają bez słowa
na skraju sceny.
Popijają przyniesione im przez Szynkarkę piwo.


Pachołek I

(kucając przy Szynkarce)
Mamusiuuu, dajcie zobaczyć, czy sie Wiluś koło cebulki nie schowa

Szynkarka

(odpycha go)
Gaj weg! Uczekaj!

Dwaj pozostali Pachołkowie śmieją się.


Pachołek II

(podchodzi do milczących Dziewczyn)
Jest nas trzech ostrych hajduków… w sam raz na trzy nabite żonetki. Jak ci na imie?
(bierze najbliżej siedzącą pod podbródek i odskakuje z krzykiem)
Nie podbródek dziewczyny, ale ryża sierść. Nie Marysia-gładzisia, ale twardy kmieć!

Pachołkowie I i III

Chwytaj, a chytaj! To oni!

Trzy Zamaszyste Dziewczyny dobywają spod spódnic
krótkich mieczy
i, osłaniając się cięciami, usiłują dotrzeć do drzwi.


Pachołek I

Żywcem ich, chłopy!



I pierwszy ciśnie
sznur pętlisty
na Dziewczyny-nie-dziewczyny. To samo i dwaj pozostali. Szamotanie. Po chwili trzej przebrańcy-oszukańcy leżą spętani i posapujący ciężko.


Pachołek II

Mutter! Piwa!

(przerażona Szynkarka
przynosi trzy kufle;
piją, spluwając na leżących więźniów).
Tfu! Tfu! Tfu!

Pachołek I

(do Pachołka III)
Skocz no, Boguś, na zamek i zapytaj pana rotmajstra, co z nimi zrobić.



Pachołek III wychodzi, Pachołek II wstaje z kuflem w ręku, podchodzi do więźniów i daje każdemu z nich po kopniaku,
aż słychać.


Pachołek I

(śpiewa na melodię „Miała baba koguta”)

Chciał Austryjak królem być, królem być, królem, być,
ale dostał kopa w rzyć, kopa w rzyć, buch!
Jutro pętla na Wilhelma, na Wilhelma, na Wilhelma,
nasra w pludry mały szelma, durny szelma, uch!

Pachołek III

(wbiegając)
Pan rotmajster mówi, że krakowskie powietrze złe dla Austryjaków… że nielża, żeby tym powietrzem dłuży oddychali

Pachołek I

Jasne. Chłopy! „Po litewsku” ich!…

(wstają i z rękoma ułożonymi do duszenia, powoli, na palcach zbliżają się do więźniów)

Światła wygasają,
wstaje muzyka litewska.
Jeden z Pachołków wybucha nagłym śmiechem.
Ciemno.
Czyjś przeciągły jęk.



SCENA 2

W jednej z sal zamkowych.
Jadwiga w długiej, niezgrabnej sukience. Jak do mieszczańskiej fotografii;
bawi się paskiem
i śpiewa piosnkę.
Matka

Wyprostuj się.

Jadwiga prostuje się, ale równocześnie spod fałdów sukni wydobywa
lalkę czarnowłosą.
Jadwiga

(recytuje z przesadną grzecznością)
Słów rodzicielskich słuchaj w pobożnym milczeniu.

Biskup jako mistrz ceremonii

(kocim chapem wyrywa jej lalkę i natychmiast powraca do sztywnej i godnej postawy;
przez zęby)

Co to – to nie. Niech jaśnie panienka zechce się uśmiechnąć.
(Jadwiga robi grymas „uśmiechu”)

Matka

Wstyd! Ma być królową, a zwykłego uśmiechu skombinować nie potrafi! Ja w twoim wieku…

Biskup

Na Rzym! Na Krym! Nie tak! Oczami też trzeba radość wewnętrzną wyrazić, nie tylko wargami.

Słychać tupot.
Obecni sztywnieją jak polani woskiem. Wchodzą POSŁOWIE.


Napis
Posłowie litewscy na Wawelu


[Dopisek inspicjentki:]
Agata L
Wojowie
Wiciu } L
Grzegorz } L
Agata
Miodek } P
Maciej } P

Co słychać u Wielkiego Księcia?

Poseł I
(odchrząkuje i wykrzykuje)
[Dopisek inspicjentki:]
Miodek

Nasz Wielki Książę chętnie poluje.

Poseł II
(z ulgą)
[Dopisek inspicjentki:]
G

O taaak, bardzo chętnie.

Biskup

Aaaa… to ciekawe. Pieszo? Czy konno?


Posłowie wymieniają spojrzenia.


Poseł I [Dopisek inspicjentki:]
Miodek

Konno! Oczywiście że konno.

Poseł III

Czasem… nawet z dwóch koni!

Biskup

Oooo… Pewnie z dużych koni?



[Dopisek inspicjentki:]
->
Agata L

Poseł IV [Dopisek inspicjentki:]
Maciej

Z ogromnych!


Chwila milczenia.


Poseł I [Dopisek inspicjentki:]
Miodek

A u nas – widzielim na niebie chorągiew! [Dopisek inspicjentki:]
1 [Na egzemplarzu liczby 1,3,2 w kółku – oznaczają kolejność wypowiadanych kwestii, inną niż wynika z tekstu głównego. - B.K.]

Poseł III

(Kiedy wiatr – chorągwi trzeba pilnować…)

Poseł IV [Dopisek inspicjentki:]
Maciej

U nas coś takiego jeszcze się nie widzielim zdarzyło. 3

Poseł II [Dopisek inspicjentki:]
Grzegorz

A u nas widzielim na niebie… berło! [Dopisek inspicjentki:]
2

Biskup

Naprawdę? To ciekawe…

Poseł IV [Dopisek inspicjentki:]
Maciej

Bardzo ciekawe…

Biskup

(chrząkając)
Jak już o tych rzeczach mowa… to wiedzcie, że mamy koronę… [Dopisek inspicjentki:]
podchodzą do pleksi
model nie za ciężki… blask-brzask gwarantowany. Wieżami w niebo wysrebrzona…

Poseł I

Ale czy… niezmęczona? hahaha

Biskup

Tylko że Korona lubi łacinę, tak jak żaby lubią deszcz, a gardło okowitę.

Poseł I [Dopisek inspicjentki:]
Miodek

A u nas bory są bardzo głębokie. Można powiedzieć, że nieprzeniknione.

Poseł II [Dopisek inspicjentki:]
G

Żubrów, grzybów, bażantów i storczyków tyle – że…

Poseł III[Dopisek inspicjentki:]
W

Że trzeba głowę z boru wychylić, żeby trochę powietrza złapać! (śmiech)

Matka

(pod nosem)
Dzicz…

Biskup

Niektórzy określają naród litewski terminem „dziczą”, a dla mnie to – młodzieńczość młodość! Gładkość kory… Zieloność! Rzekłbym nawet młodozieloność! Więc po co nam te długie rozmowy?

(wznosi dłoń)
Przyplujmy i przybijmy ten targ historyczny!

Wszyscy otwierają coraz szerzej usta z zachwytu,
wybuchają litewskim śmiechem
i zaczynają bić się po udach. Poseł II tuż po nim,
objuczony potężną torbą podróżną.
Identyczna reakcja.

Poseł II

(do kolegi)
[Dopisek inspicjentki:]
G
Kuszajtis! Mniam! mniam! Istnajtis konfiturajtis! [Dopisek inspicjentki:]
2



Napis
U Litwinów ani śladu
kultury antycznej


Poseł I [Dopisek inspicjentki:]
Miodek 1

Krasiwosza! Jakmalinosza! Dupajtis! hahaha

Jadwiga

(w przerażeniu)
Keine dupajtis. Keine Lektion. Deutsch oder polnisch sprechen!

Matka

(chwytają za rękę)
Przestań!

Biskup jako Mistrz Ceremonii

(strasznie rozkazującym szeptem)
Uśmiech – bo zabiję! Formułka!

Jadwiga

(uśmiecha się)
Besten Dank, meine Herren!
(plus arcyksiążęcy ruch rączką)

Poseł III

(tym razem na szczęście łamaną polszczyzną)
[Dopisek inspicjentki:]
Wiciu
Radujemy się… i nasz Wielki Kniaź Jogaiło uraduje się… jak mu opowiemy o diewicy-krasnopticy-sinogarlicy! Zołoteńkoj!

Matka

(chrząkając)
Jest tu w aktach jeszcze drobiazg do uregulowania… Drobnostka-małostka…

Biskup

Muszka-faramuszka…

Matka

Dwieście tysięcy dukatów do zapłacenia Austriakom w razie gdyby spełnienie małżeństwa księżniczki Jadwigi i księcia Wilhelma uniemożliwione zostało…


[Dopisek inspicjentki:]
koniec napisu


Poseł I [Dopisek inspicjentki:]
Miodek

Hm!

Poseł II
(wzdycha)
[Dopisek inspicjentki:]
G

Hm!

Poseł III [Dopisek inspicjentki:]
W

Dwieście tysięcy – to nie kaszka z mlekiem.

Poseł IV [Dopisek inspicjentki:]
Maciej

Tysięcy dwieście – to nie kurze jaje.

Poseł II [Dopisek inspicjentki:]
G

Choć krasiwosza jak malinosza… hahaha

Wiciu

Dupajtis

Jadwiga

Mein Gott

Biskup jako Mistrz Ceremonii

(do Jadwigi)
Formułka numer dwa.



[Dopisek inspicjentki:]
PROSZĘ:
KRZYSZTOF MATUSZEWSKI
JAKUB MRÓZ

Jadwiga

Besten Dank, meine Herren! Dziękuję…

Biskup jako Mistrz Ceremonii

Dalej.

Jadwiga

Proszę przekazać Wielkiemu Księciu wyrazy mej…

Biskup jako Mistrz Ceremonii

…radości…

Jadwiga

Radości Złości!!!


[Dopisek inspicjentki:]
PROSZĘ:
MONTAŻYSTÓW
DO KONIA
Matka
Biskup
Posłowie

P
Biskup

Panowie kuszajtis mniamajtis zołoteńkoj mniam mniam

[Jadwiga]

Keine dupajtis! Keine Lektion! Deutsch oder polnisch sprechen!



[Dopisek inspicjentki:]
MONTAŻYŚCI