Zaloguj się
Cytuj

"Śmierć białej pończochy"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: Śmierć białej pończochy, Pankowski Marian
Data aktualizacji: 7 grudzień, 2022
*

W głębi sceny ściana z tarcic, pełna raz po raz uchylających się okien, z których błyskają czerwone światła i buchają dymy niebieskie.
To zamek Jagiełły, oblegany przez Kiejstutowych wojów.
Widać ich, jak przechodzą gęsiego brzegiem sceny,
niosąc snopki dorodnej słomy.


Woj I

(przytupując do rytmu, ale wyłącznie prawą nogą,
śpiewa nawet dość czystym głosem)
Tam gdzie boje – tam woje!
Hej! tra-la-laaa!
Niesiem słome specjalną,
prawie samozapalną,
Jagiełłe zadymim, ha-ha-haaa!

Woj II

Wykurzymy w try migi
łysy łeb pandziadygi; ze smolaków dymisty jest dym!
Pierdnie dwakroć i klapnie,
jucha z mordy mu kapnie
i dziadyga zakrztusi sie nim!

Od zamku słychać, podawany z ust do ust, okrzyk: „Dość słomy!”.
Trzask gontów trawionych pożarem.


Woj I

(do Woja II)
Słyszysz, kolego? To typowy trzask gontów modrzewiowych. Nic tak ochoczo nie trzeszczy jak modrzew!

Coraz głośniejsze ,,Urra! Urra! Uraaaaaa!”. Słychać tupot nadbiegających.


Uciekinier I

Hej, wy tam! Macie przed sobą jedynego uciekiniera z płonącego zamku! Wszystko – fuk! Dymek… Popiołek! Ja sam. Dajcie sie czego napić.

(zza kulis robotnik w niebieskiej bluzie podaje mu szklankę wody;
pije łapczywie)

Woj I

Pomału. Nie pali sie.

Uciekinier I

Dzięki.

Słychać tupot.
Uciekinier II

(wpada, wymachując rękami)
Spasajtie! Ratujtie! Tykom ja sie uratował. Reszta – na czarny węgiel! Aż przykro popatrzeć. Uf, jak gorąco!
(zza kulis robotnik w niebieskiej bluzie et cetera)

Woje I i II wychodzą.
Głosy wpierw dalekie, potem bliższe: „Dość tych walk bratobójczych! Podajmy sobie braterskie dłonie! Pokój! Pokój! Sława naszym niezwyciężonym narodom! Niech żyje książę Kiejstut! Niech żyje książę Witold!”. Słychać śpiew, raczej pesymistyczny.
Wchodzą Woje I i II, prowadząc spętanego postronkami Jagiełłę, któremu towarzyszą obdarci, półżywi Woje.


Uciekinier I

To jest nasz były wódz, były niepokonany Wielki Książe Jagiełło.

Jagiełło

(śpiewa na melodię „Choć burza huczy koło nas”)

Choć dym nam w gardło sam się pcha,
weso-o-ło wznieśmy śpieeeew!
Zwycięzca serce, hojne serce ma!
W żyłach zbudziła mu się bratnia kreeew!
Ach, cieszmy, cieszmy się… tra-la-la-lalk
z końca tych bratobójczych walk!

Uciekinier II

(ociera łzę)
Biedny Wielki Książe

Woj I

(ociera łzę)
Ależ on cierpi! No wiecie, żeby aż tak cierpieć!

Uciekinier I

Taki śpiew nie może pozostać bez echa…

Trąby i bębny oznajmiające wejście Kiejstuta.
Jagiełło opuszcza głowę, jak przystało na niewolnika. Woj I trąca spętanego na kolana. Jagiełłowa świta przyjmuje tę samą pełną pokory postawę. Woj II kopie Jagiełłę.


Kiejstut

(do Wojów)
Ostrożnie, kochaneczkowie moi… grzecznie mi… grzecznie mi z Wielkim Księciem
(Jagiełło bije czołem)
Zdejmijcie mu postronki. Brat Jagiełło dość się wycierpiał… Odpokutował… zostawcie mnie z nim.

Wojowie wychodzą.


Jagiełło

Przebacz, Władyko

Kiejstut

Cóż… jakże tu bratu nie przebaczyć… pewnie, że ci przebaczam… chociaż tą kapustą sprawiłeś mi przykrość. Od tamtego dnia bigosu do ust nie biorę!

(podaje mu rękę)
Wstawaj…

Jagiełło całuje prawicę Kiejstuta i nagłym szarpnięciem zwala go z nóg. Na ten sygnał Jagiełłowi ludzie rzucają się na KiejstutaOkoliczności śmierci Kiejstuta (ok. 1308–1382) nie są oczywiste, a w źródłach historycznych zachowało się kilka różnych relacji. Osadzony w więzieniu w Krewie, mógł zostać uduszony przez komorników Jagiełły (według relacji latopisu Witolda). Być może stało się to bez wiedzy Jagiełły (relacja Wiganda, kronikarza krzyżackiego). Możliwe też, że został uduszony w gorącej łaźni lub zginął śmiercią samobójczą. Zob. J. Krzyżaniakowa, J. Ochmański, "Władysław II Jagiełło", Wrocław 1990, s. 67–68. i duszą go. Słuchają, czy serce bije, i na migi pokazują, że trup. Umykają chyłkiem z Jagiełłą na czele.
Parno. Noc.





SCENA 6

JAGIEŁŁO Wchodzi na Wawel, rozgląda się. Naprzeciw niego staje BISKUP
w szatach odświętnie biskupich.

[Dopisek inspicjentki:]
śpiew
Jagiełło

Dawać mi tę koronę! W głowę mi zimno!


[Dopisek inspicjentki:]
śmiech
Biskup

Hola! Hola! Dostaniesz koronę i dostaniesz berło, ale wiedz Litwinie, że bez świętości upuszczonej z tego kropidła świętego, żaden z ciebie król…

Jadwiga

Dawać mi tę świętość, dawać mi tę koronę i dawać mi to kropidło! Sam się poświęcę!

Biskup

(wskazując na JADWIGĘ)
To ona się dla ciebie tobie poświęciła. To ona się tobie oddała. A oddając się tobie…

Jagiełło

Dupajtis-rypajtis…

Biskup

…oddaje się ona we władanie całemu narodowi polskiemu. Ona to dla narodu polskiego robi, nie dla ciebie, Litwinie w kożuchu baranim. Ona by dla ciebie w poduchy nie płakała, ona by się z krwi dziewiczej nie obmywała dla ciebie, ona to wszystko dla narodu, dla świętości, dla przyszłych pokoleń polskich robi w łożu śmierdzącym kiszoną kapustą!

Jagiełło

Nie dziw to, że ludzie się poświęcają, kiedy wojna idzie jak chmura burzowa. A gdzie drwa wojny rąbią, tam i wióry lecą. Każden może być wiórem wojny, kiedy go wojna za uszywa pochwyci!

Biskup

Tyś dla niej dzikus w kożuchu baranim, tyś dla niej staruch, który świniną z chrzanem śmierdzi, ale to ty dzięki niej zostaniesz królem. I to dzięki niej tę koronę na głowę ci włożę i dzięki niej ja teraz przed tobą uklękam, choć nie przed tobą klękam, tylko przed tą Koroną, co za chwilę na twojej głowie gniazdo sobie umości…

Jagiełło

Dobrze mówisz, klecho, na kolana padaj przed królem!

Biskup

Ty za chwilę będziesz nasz król, a to oznacza, że jesteś tak samo jak i my, jak i każdy twój poddany, sługą tej korony, co zaraz na głowę ci włożę. Na kolana, psie litewski!

JAGIEŁŁO pada na kolana. BISKUP na kolanach.
Patrzą sobie w oczy.
BISKUP pokazuje JAGIELLE krzyż i kropidło.


NAPIS: JAGIEŁŁO MIĘKNIE
W KOLANACH OD NADMIARU ŁACINY


Biskup

Widzisz ten krzyż? Widzisz to kropidło?

Jagiełło

Widzę i święconą wodę czuję jak diabli.

Biskup

Twoje berło i twoja korona biorą świętość ze świętości tego kropidła i ze świętości tego krzyża… Słyszałeś ty o królu Bolesławie jak onegdaj krakowskiego biskupa kazał ubić, a potem ciało jego na części krwawo rozszarpać?

Jagiełło

A kiedy to było?

Biskup

Dawno to było, ale wszyscy tu o tym pamiętają. Miał on w ręku, jako i ty, berło i Koronę, a z kraju musiał uchodzić, bo na świętość biskupią rękę swoją niegodną podniósł. Rozumiesz teraz czyim będziesz królem?

Jagiełło

Polaków.

[Dopisek inspicjentki:]
KONIEC PROJEKCJI -


Biskup

Tak mów ludziom. Mów, że Polaków. Ale świętości nie szargaj, bo władza od Boga pochodzi. Amin.

Jagiełło

Amin.

Biskup

(głośno, by wszyscy słyszeli)
A teraz będę cię chrzcił, synu Olgierdowy.

Rozlegają się dzwony,
wszyscy poddani wchodzą. BISKUP wstaje, JAGIEŁŁO klęczy.


Biskup

W imię Ojca, w imię Syna, i w imię Ducha Świętego. Czy wyrzekasz się szatana, synu Olgierdowy?

Jagiełło

Wyrzekam się.

Biskup

A czy wierzysz w Boga w Trójcy Jedynego, którego królestwo na Niebie i na Ziemi, synu Olgierdowy?

Jagiełło

Wierzę. Ale diabłu ogarek zapalić każę.

Pomruk zadziwienia rozchodzi się po kaplicy królewskiej:

Panowie polscy

Jak to? Jakże to? Jak to? uuuuuuuu

Biskup

A dlaczegóż to, synu Olgierdowy, diabłu ogarek chcesz palić?

Jagiełło

Bo na Litwie mądrzy ludzie powiadają: „Służ Bogu, a diabła nie gniewaj”.

Pomruk zdziwienia rozchodzi się po kaplicy królewskiej:

Panowie polscy

Aaa! Aaa! Aaaa! śmiech

Biskup

Synu Olgierdowy, nadaję ci na chrzcie świętym imię świętego Władysława. W imię Ojca, w imię Syna, i w imię Ducha Świętego. Amin. A teraz udzielę królewskiej parze ślubu. Przyprowadzić królową Polski!

[Dopisek inspicjentki:]
dzwony


Matka prowadzi na sznurze JADWIGĘ. Stawia ją obok JAGIEŁŁY.
JAGIEŁŁO patrzy na JADWIGĘ łapczywym wzrokiem i uśmiecha się do niej:

Jagiełło
(szeptem)

Dupajtis-rypajtis…

Litwini
(szeptem)

Dupajtis-rypajtis…! Dupajtis-rypajtis…! Dupajtis-rypajtis…!

Biskup

Synu Olgierdowy, czy bierzesz tę oto córę andegaweńską za żonę i przyrzekasz jej…?

Jagiełło

Jak mi łoże królewskie miłe – biorę i przyrzekam!

Biskup

A ty, córo andegaweńska, czy bierzesz tego oto syna Olgierdowego za męża i przyrzekasz mu…?

Jadwiga

milczy.
Poszturchiwana przez MATKĘ.
[Dopisek inspicjentki:]
M


[Dopisek inspicjentki:]
Wilhelm pieśń, Jadwiga na kolanach do przodu

Matka

Tak mi dopomóż Bóg i święty krzyż…

Jadwiga

Tak mi dopomóż Bóg i święty krzyż…

Biskup

W imię Ojca, w imię Syna i w imię Ducha Świętego. Amin.

wkłada korony

A teraz pozostawiam wam we władanie łoże królewskie…

BISKUP czyni znak krzyża.

[Dopisek inspicjentki:]
->
Biskup P
Matka L
M głośno
CHMIEL


Jadwiga

Nein Nie, Nie, Nie