Zaloguj się
Cytuj

"[8 marca 1946]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [8 marca 1946], Wierzyński Kazimierz
Data aktualizacji: 14 czerwiec, 2022
101-07 Ascan Ave.
Forest Hills, N.Y.


8 marca 46
Kochany Mietku,
Dziękuję Ci za oba listy z 26 i 28 lutegoList Grydzewskiego z 28 lutego 1946 r. nie zachował się. i za furę wiadomości o swoich pracach. Bardzo mi zaimponowałeś, a najwięcej ucieszyłem się z zapowiedzi o wskrzeszeniu „Wiadomości”. Uważam to za wielki wypadek, bo wierzę, że pismo Twoje stanie się znów – nie wiem jak powiedzieć – trzonem oporu i naprawdę wolnym słowem wolnych Polaków. „Tygodnik” roli tej odegrać nie może, głównie z tego powodu, że od Europy dzieli go ocean, a pismo to jest wciąż pismem „europejskim” i pewnie nigdy innym nie będzie. Nie uważam, żeby to była konkurencja, jak sądzi Leszek, geniusz w zdobywaniu (i wydawaniu) forsy, ale redaktor pod zdechłym Medorem. Tę ostatnią stronę jego działalności obserwuję teraz właśnie, bo zastępuję go przez dwa tygodnie, przez czas jego pobytu w ChicagoW Chicago odbył się m.in. 3 marca 1946 r. wieczór Jana Lechonia w Muzeum Polskim. Zob. Kronika Polska-Amerykańska: Wieczór Lechonia w Chicago, „Tygodnik Polski” 1946 nr 11 z 17 marca. Własne refleksje z tego wyjazdu ogłosił Lechoń w tekście Wśród rodaków w Chicago, „Tygodnik Polski” 1946 nr 12 z 24 marca.. Ballady o tym pisać! Wiersza do pierwszego numeru Ci nie posyłam, bo nie mam, dziwi Cię pewnie, jak chętnie wpisałbym się między gwardię szturmową. Gdybym miał – wyślę Ci z pewnością.
Krzyże i miecze są już wydrukowane i znajdują się u introligatora. W ciągu tego miesiąca książka ma być gotowa. Polecam ją Twej trosce redaktorskiej i przyjacielskiemu sercu, bo bardzo mi na niej zależy, niezmiernie też jestem ciekaw Twego zdania. Odbitkę bez oprawy posłałem Terleckiemu, który chciał wydać ją w londyńskim Stowarzyszeniu Pisarzy. Pisze mi on, bym nie lekceważył Twojej antologii, cóż mam robić, gdy nie mam przekładów! Może nada się Ballada o Churchillu w przekładzie Wieniawianki – ewentualnie po jakichś przeróbkach, gdyby chciał je ktoś u Was zrobić. Może weźmiesz z Forgotten ButtlefieldZob. list Wierzyńskiego z 28 stycznia 1946. ostatnie opowiadanie o Duchu albo The Handful of Water „o Helu” – to się tu podoba i wielu Amerykan[!] mówiło mi miłe rzeczy o tym. Daj znać, co sądzisz o tym.
Wysłałem Ci parę moich broszur, byś przesłał je przez okazję do Kraju (ewent.[ualnie] Borowemu, choć wolałbym Jasiowi i Dąbrowskiej) – czy dostałeś tę przesyłkę? Listy Bormana są kopalnią wiadomości. Dałem notatkę o Hapelce do „Tyg.[odnika]”Zob. "Dzielna Polka", „Tygodnik Polski” 1946, nr 10, s. 15-16.. Dziękuję za wycinki, to da się dobrze wyzyskać. O Henryku, a raczej o zatargu z nim, nie będę Ci pisał, bo wstydzę się tego, co on zrobił. Opowiem Ci kiedyś ustnie. Reakcja na Słonimskiego wydaje mi się słuszna – ja sam byłem wstrząśnięty jego turystyczną wycieczką do Kraju w kajdanach. Zawsze twierdziłem, że to zasrany charakter. Mischela nie widziałem i nie wiem, gdzie go szukać. Obawiam się, że jest on komunistą i to wstrzymuje mnie od wszelkiej inicjatywy. Wrzos jest pewnie taki, jak ten jedyny facetZapewne chodzi o Aleksandra Jantę-Połczyńskiego, na co wskazywałby odpowiedni fragment następnego listu Grydzewskiego do Wierzyńskiego z 13 marca 1946 r. tutaj, który utrzymuje stosunki ze zdrajcami i z porządnymi ludźmi – i czeka, co z tego wyniknie. Schowaj to oczywiście dla siebie. – Pieniędzy z honorariów należnych Ci w „Tyg.[odniku]” nie pobrałem, upoważnienia do odbioru moich hon.[orariów] w Orbisie i Kolinie – załączam. Przechowaj je na razie u siebie. Do Czarskiego pisałem, nie mam odpowiedzi, a od Ciebie słyszę, że on listu nie dostał. To śmieszne. Załączam list do niego, prześlij mu go, z łaski swojej, i porozum się co do Szczapy.
Ściskam Cię, mój drogi, serdecznie. Halusia Cię całuje, ale mówi, że ją zaniedbałeś.
Twój Kazim.

PS. O kim to Borman pisał, że Ty „z nią” flirtujesz? Tu chodzą pogłoski, że nawet romansujesz? Czy mogę coś o tym wiedzieć – ja, przed którym nie miałeś dawniej tajemnic… Pamiętasz?...

Na lewym marginesie czwartej strony:


Dokucza mi brak pieniędzy, czy myślisz, że nie mógłbym via Londyn dostać 130 funtów należnych mi z „Orła B.[iałego]”Zob. list z 19 października 1945.?