Zaloguj się
Cytuj

"[21 kwietnia 1946]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [21 kwietnia 1946], Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler
Data aktualizacji: 14 czerwiec, 2022
21.4.46

Drogi Kaziu. – Dziękuję Ci za list z 11 kwietnia. Wysłałem Ci odpis listu LasockiejWspomniany odpis nie zachował się., więc wiesz teraz, dlaczego Henryk nie odpowiedział. Posłałem Ci żądany nr 1 „Wiadomości” powtórnie. Będę bronił do upadłego wielkiego formatu – wolę dwie takie strony niż osiem mniejszych. Zresztą liczę, że sytuacja się zmieni i że będę mógł przejść na czwórki, zwłaszcza jeżeli powiedzie się drukowanie egzemplarzy w Brukseli i przysyłanie tutaj. Wówczas będzie można przejść na czwórkę i zmniejszyć tutejszy nakład. Nie rozumiem, dlaczego KucharzewskiZob. list Wierzyńskiego z 11 kwietnia 1946. nie może dać fragmentów ze swojej książki. Przecież to takie proste. Nie wiem, jaki wiersz Hemara miały przedrukować „Szpilki”Zob. list Wierzyńskiego z z 11 kwietnia 1946., ale mogło się to zdarzyć – przedrukowują nawet Karola ZbyszewskiegoK. Zbyszewski, Polacy i Anglicy, „Robotnik” 1946, nr 26 i 40; tenże, „Warszawiak”, „Radio i Świat” 1946, nr 10. Są to przedruki fragmentów książki K. Zbyszewskiego Z Marszałkowskiej na Piccadilly, Londyn 1943, StasiaS. Baliński, Ocalenie, „Przekrój” 1945, nr 24 z 23-29 września; Wieczór w Teatrze Wielkim, „Przekrój” 1946, nr 48 z 10-16 marca, przedruk w: Literatura na emigracji, s. 20-29; Wyznanie, „Przekrój” 1946, nr 57 z 12-18 maja. itd. Posłałem Ci numer „Tygodnika Warszawskiego” ze znakomitym artykułem KonopczyńskiegoTu mowa o jego artykule Siedem emigracji, „Tygodnik Warszawski” 1946, nr 14, z 7 kwietnia. Zob. omówienie tekstu Konopczyńskiego Theates (właśc. W. Weintraub), Czasopisma krajowe „Wiadomości” 1946, nr 5 z 5 maja s. 2. w obronie emigracji, aż dziwne, że to puścili. Przyboś dostał nagrodę literacką KrakowaW jury nagrody zasiadali: wiceprezydent m. Krakowa inż. Tor, dr A. Bar, R. Szydłowski, red. M. Statter, K. Wyka i J. Zawieyski. Początkowo do nagrody wysunięto kandydatury: J. Przybosia, C. Miłosza i Z. Bieńkowskiego, a następnie: J. Przybosia, C. Miłosza, W. Broniewskiego. Nagroda przypadła J. Przybosiowi, gdyż jurorzy stwierdzili, że „nie odmawiając poezji Broniewskiego wartości artystycznych i społecznych - nie wytrzymuje ona porównania z poezją Przybosia czy Miłosza” (J. Zawieyski, Jak przyznano nagrodę literacką Krakowa?, „Odrodzenie” 1946, nr 13, z 31 marca). W obronie skrzywdzonego Broniewskiego wystąpiła grupa pisarzy, którzy pisali m.in.: „Jak wiadomo, zjawisk literackich nie mierzy się łokciem, nie można podciągnąć pod wspólną miarkę rozmaitych typów twórczości, zwłaszcza tak odmiennych jak poezja Broniewskiego, Miłosza i Przybosia. [...] Z kontekstu wynika, że Jerzy Zawieyski nie wygłasza osobistego zdania, ale raczej wygłasza jakiś głos z przebiegu dyskusji, nadając mu powagę powszechnej oceny. [...] Każdy literat trzeźwy i normalny zdaje sobie chyba sprawę z tego, że twórczość Broniewskiego jest niezależnie od swej roli społecznej doniosłym faktem artystycznym w dziejach współczesnej poezji polskiej. Ktokolwiek usiłuje zbyć tę twórczość mimochodem, «nie odmawiając jej wartości artystycznych i społecznych», ten daje smutny dowód lekceważenia faktów artystycznych i społecznych.” List podpisali: H. Bobińska, J. Brzechwa, S.R. Dobrowolski, P. Hertz, J. Huszcza, M. Jastrun, J. Kott, J.A. Król, S.J. Lec, J. Minkiewicz, L. Pasternak, S. Piętak, S. Pollak, A. Rudnicki, W. Rymkiewicz, L. Schiller, A. Ważyk, S. Żółkiewski, J. Żuławski (List Otwarty Do Redaktora Naczelnego Tygodnika „Odrodzenie” Karola Kuryluka, „Kuźnica” 1946 nr 14 z 15 kwietnia 1946 r.). Kwestie te omówił Theates (właśc. W. Weintraub), Czasopisma krajowe „Wiadomościach” 1946, nr 5 z 5 maja. jako poeta lepszy od Broniewskiego. Rzadka bezczelność.
Ściskam Cię serdecznie.
M.

P.S. Leszek nie odpowiedział na wiele listów, które do niego pisałem. Powiedz mu wobec tego, że miałem list od p. KuszelewskiejZob. list Wierzyńskiego z 24 września 1945., że Wanda Tomaszewska jest na wsi z córką. Mąż i syn byli w niewoli i nie wiadomo, co się z nimi stało.
M.