Zaloguj się
Cytuj

"[10 grudnia 1950]"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: [10 grudnia 1950], Grydzewski Mieczysław właśc. Jerzy Grycendler
Data aktualizacji: 5 lipiec, 2022
54 Bloomsbury St. W. C.1
10.12.50
Drogi Kaziu. – Dziękuję za załatwienie Szyprowskiego, podaj mi jego adres. Brałem tej jesieni witaminy plus tran i wprawdzie przyszło przeziębienie normalne na jesieni, ale katar był chucherko, nie miał siły przebojowej i szybko minął. Biorę dalej, choć lekarz (przez telefon) ostrzega, że witamina d1 przyśpiesza sklerozę i śmierć. Ale wolę śmierć niż katar. W gwiazdkowym numerze idzie Endymion i Babie lato, zostały jeszcze cztery wiersze na styczeń. O nagrodachKazimierzowi Wierzyńskiemu przyznano nagrodę za tom "Krzyże i miecze" (Nowy Jork 1945; wyd. 2: Londyn 1946) ufundowaną przez Polskie Oddziały Wartownicze. Zob. T. Terlecki, "Gest i symbol", „Wiadomości” 1950, nr 48 (243) z 26 listopada oraz "Czterej nagrodzeni", „Wiadomości” 1950, nr 50 (245) z 10 grudnia – było to przemówienie wygłoszone 11 listopada 1950 r. podczas uroczystości wręczenia nagród laureatom, którymi obok Kazimierza Wierzyńskiego zostali: Wacław Grubiński, Paweł Hostowiec i Janusz Kowalewski. były dwa obszerne artykuły Terleckiego. List do Grubińskiego wysłałem (238, Chelsea Cloisters, S. W.3). Chopina nie przeczytałem, bo nie mam egzemplarza, a Twój wielbiciel i entuzjasta jeszcze nie napisał.
„Wiadomości” straciły od 1 stycznia ostatnią skromną subwencyjkę i obawiam się, że teraz to już koniec. Lipski radził, by w piśmie do Komitetu Free Europe, o którego napisanie prosiłem Raczyńskiego, ewentualnie zaproponować, by jeśli nie mogą dać bezpośrednio „Wiadomościom”, dali mnie osobiście, z tym że będę subwencję w całości przelewał do kasy „Wiadomości”. Czy myślisz, że to ma szanse? Przerażenie ogarnia, że w czasie, kiedy idą dziesiątki milionów na propagandę, nie można dostać na taką placówkę humorystycznej sumy 400 dolarów miesięcznie. Także dlatego ten plugawy świat skazany jest na zagładę, bo wszystko wiąże się harmonijnie w jedną całość, rzeczy małe i ważne.
Jeszcze jedno. Podobno przyjeżdża tu p. Cecilia Burr. Czy to ta milionerka, która urządzała jubileusz LeszkaMowa o jubileuszu trzydziestolecia twórczości Jana Lechonia, obchodzonym 19 lutego 1948 r. w Nowym Jorku; przewodniczącą Komitetu Organizacyjnego uroczystości istotnie była Cecylia Burr. Więcej zob. B. Dorosz, "Nowojorski pasjans", Warszawa 2013, s. 230–239. Zob. list Kazimierza Wierzyńskiego do Mieczysława Grydzewskiego z 20 lutego 1950 roku. i odmówiła zaabonowania „Wiadomości”? Czy są szanse wydobycia czegoś od niej (to znowu inicjatywa Lipskiego). Jeżeli tak, co na nią działa? Czy wystarczy Raczyński (jeden z dwóch ludzi, którzy coś dla „Wiadomości” naprawdę zrobili), czy trzeba Radziwiłła, ewentualnie księżny Atholl? Jeżeli jest szansa, jak z nią mówić?
Ściskam Was serdecznie i łączę najlepsze życzenia świąteczne.