Zaloguj się
Cytuj

"Orfeusz"

Źródło: tei.nplp.pl
Cytowany dokument: Orfeusz
Data aktualizacji: 10 grudzień, 2021
Przebywa we mnie nieprzeparta chęć mówienia żartem. Ba, nic by w tym nie było niebezpiecznego, gdyby równocześnie nie przebywała we mnie nieprzeparta chęć mówienia poważnie. Z śmiertelną powagą człowieka jedzącego pieczeń, który na stołek mówi stołek, a na kość – kość. Z śmiertelną powagą człowieka konającego, który na gromnicę mówi gromnica, a na żonę – żona. Dwa duchy stają u mego ramienia i gadają mi z za pleców, jak dwie gęby bożka Janusa. Jedna mówi, uśmiechając się – jak to ona szelmeczka zawsze się podśmiewa: – Sztuka jest amoralna. A druga odpowiada: – Człowiek jest zwierzęciem moralnym. I jedna mówi: – Sztuka jest nieuleczalnie lekka. Ma dziesięć twarzy. A druga: – Rzeczy tego świata są nieuleczalnie ciężkie. Wszystkie mają jedną twarz – śmierci. I dodaje: – Przeklęte niech będzie słowo, które igra, słowo, które uchyla się od odpowiedzialności, słowo nieuchwytne. Tym dwu duchom cóż powiem? Szczęśliwi, którym dano tworzyć sztukę ciężką jak życie i jednoznaczną jak śmierć. [ręczne adnotacje nt. próbnego czytania autorskiego z 30. VIII. 46]