13 stycznia 54 Kochany Mietku, Winszuję Ci numeru gwiazdkowego<desc>„Wiadomości” 1953, nr 51–52 (403–404) z 27 grudnia. Numer liczył 16 stron, opublikowano w nim m.in. następujące teksty: Mariana Hemara "Fraszkopis", Ireny Bączkowskiej "Kama", Karoliny Lanckorońskiej "Grób w Osjaku", Gustawa Herlinga-Grudzińskiego "Pan Samuel Pepys", Kajetana Morawskiego "Klasyczne i romantyczne", Marii Danilewicz "200-lecie British Museum", Wacława Grubińskiego &Jak poznałem się z Przybyszewskim".</desc> i wielu pięknych artykułów. To istotnie imponujący wysiłek. Co do KarpińskiegoWierzyński w książce "Życie Chopina" (antydat.: New York 1953) w rozdziale "Dwór w Żelazowej Woli", który Mieczysław Grydzewski dostał do druku w „Wiadomościach” [nr 8 (412) z 21 lutego 1954] pisał: „Dzieje miłości zawarte w piosence "Laura i Filon", której słowa napisał słynny poeta Karpiński, a muzykę słynny kompozytor Kurpiński, mogły liczyć na życzliwy posłuch w każdym dworze polskim, każdego niedzielnego wieczoru i to przez kilka pokoleń”. Zapewne Grydzewski zwracał uwagę poecie, że zdanie to dla czytelnika polskiego jest stwierdzeniem rzeczy oczywistej; Wierzyński zastrzega, że do polskiego wydania nie przeredagowywał takich fragmentów. i KurpińskiegoWierzyński w książce "Życie Chopina" (antydat.: New York 1953) w rozdziale "Dwór w Żelazowej Woli", który Mieczysław Grydzewski dostał do druku w „Wiadomościach” [nr 8 (412) z 21 lutego 1954] pisał: „Dzieje miłości zawarte w piosence "Laura i Filon", której słowa napisał słynny poeta Karpiński, a muzykę słynny kompozytor Kurpiński, mogły liczyć na życzliwy posłuch w każdym dworze polskim, każdego niedzielnego wieczoru i to przez kilka pokoleń”. Zapewne Grydzewski zwracał uwagę poecie, że zdanie to dla czytelnika polskiego jest stwierdzeniem rzeczy oczywistej; Wierzyński zastrzega, że do polskiego wydania nie przeredagowywał takich fragmentów. – sporo jest takich miejsc, ale nie usunąłem ich świadomie. To jest książka<desc>Wierzyński w słowie "Od autora" do polskiego wydania biografii Chopina napisał: „Książkę tę napisałem w stulecie śmierci Chopina, z myślą o czytelniku amerykańskim. Czytelnika polskiego proszę, aby zechciał wziąć to pod uwagę”. K. Wierzyński, "Życie Chopina", Kraków 2010, s. 7</desc> pisana dla cudzoziemców i tego jej charakteru nie mógłbym zmienić. Na początku dałem notatkę do czytelnika polskiego, zwracając na to uwagę. Fotografii panny Carol nie dostałem i nie udało mi się jej tutaj spotkać. Co mam powiedzieć, jeśli ją poznam? Powiedz Scrutatorowi, że Korzybski nie przebywa w Stanach, bo już umarł. Do Grabowskiego nie będę pisał, bo to nie mój „job”Ang.; praca; tu – zadanie, sprawa., wspomniałem mu jednak poprzednio, by spisał swoje wspomnienia i by Ci je posłał. To nie jest człowiek nieznany, lecz utalentowany malarz, pewnie znasz go jeszcze z Warszawy. Czy słyszałeś, że Łobodowski jest ciężko chory na gruźlicę, co wiesz o tym? Bardzo wstrząsnęła mnie śmierć JulkaJulian Tuwim zmarł 27 grudnia 1953 r. w Zakopanem. Ściskam Cię serdecznie. Verte! P.S. Czy mógłbyś i zechciałbyś mi zrobić uprzejmość i przysłać mi moje <hi>Utwory zebrane</hi> w wydaniu Przeworskiego? Jeśli ich dostać nie można, czy zechciałbyś dać ogłoszenie w „Wiad[omościach]” od siebie, że redakcja poszukuje tej książki i że nabyłaby ją od właściciela, z tym że ja zwróciłbym Ci koszty? Przepraszam. Odręczny dopisek na lewym marginesie pierwszej strony: Kister przysięga się, że Życie Ch[opina] będzie za 1–1½ miesiąca.