15 grudnia 55.
Kochany
Mietku!
Posyłam Ci dwa wiersze
Chałki, z których jeden jest tak piękny i wstrząsający, że chciałbym, aby czym prędzej poszedł w świat. Mam na myśli oczywiście
Moja wina. Zgadzasz się?
Pisze mi on, że przed wyjazdem z
Chicago, skąd chce przenieść się do
Nowego Jorku, zamierza zakończyć zbiórkę na wydanie moich
Poezji zebranych i że będzie miał po Nowym Roku około $ 2 500 na ten cel. Mnie się zdaje, że to są ładne pieniądze i że można by już zacząć. Co o tym myślisz?
Chciałbym, aby drukowano je nie tzw. Antykwą Półtawskiego, którą są drukowane wiersze
Leszka, bo nie lubię tego druku, wydaje mi się pretensjonalny, zbyt dekoratywny i jakoś niewspółczesny. Wolałbym tzw. Baskerwil albo Bodoni, w każdym razie coś w tym rodzaju, ale ładny, niezbity tak, jak czcionki w
Korcu maku. Pisownię chciałbym zostawić „starą”, to znaczy jedyną rozumną, którą Ty zdradziłeś. Gdy pomyślę, że przy Twoich zajęciach mam Cię jeszcze prosić o pracę nad tym wydawnictwem (dwa tomy), czuję wyrzuty sumienia i waham się, czy to mogę zrobić. Może
Terlecki zechciałby Ci pomóc?
Kiedy można zacząć zbierać subskrypcję? Mam kilku przyjaciół w
Stanach i w
Kanadzie, mogę do nich zaapelować, żeby zaczęli akcję w swoich miastach. Trzeba by jednak napisać coś
[1]Odczytanie hipotetyczne z powodu dziurki po segregatorze.
w
„Wiadomościach". Potem pożytecznie byłoby drukować nazwiska w miarę, jak szłaby
[2]Odczytanie hipotetyczne z powodu dziurki po segregatorze.
subskrypcja, bo to ludzi podnieca. Ile miałeś subskrybentów dla
Leszka?
Chicago chce zrobić jakiś kontrakt, bo to zbierane pieniądze na ich
„Żywym Dzienniku” (
Białasiewicz) i widocznie muszą mieć
[3]Odczytanie hipotetyczne z powodu dziurki po segregatorze.
jakieś sprawozdanie, co jest rzeczą zrozumiałą. Czy pieniądze przysłać od razu, jaka jest gwarancja, że zaczną pracę zaraz a nie za 100 lat? Druk wolałbym mieć inny niż
Leszek, bo tamten pretensjonalny.
Teraz Twoje sprawy.
Wagner wyrobił przywrócenie $ 200.
Chałko przypomina Ci numer
Legionu, n a p o ł o w ę l u t e g o, nie spóźnij się, bo to może dać znowu $ 500. Planuje on także sprowadzenie Ciebie do
A[meryki] dla numeru amer[kańskiego] i żali się, że nic o tym nie piszesz. Donieś, czy przyjechałbyś.
Artykuł Sosnkowskiego był zapowiedziany i drukowany przedtem w
„N[owym] Świecie”, dlaczego odstąpiłeś od świętej zasady?
Numer gwiazdkowyKontekst: W 1954 r. przypadała trzydziesta rocznica wydania pierwszego numeru „Wiadomości Literackich”. Z tej okazji Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie urządził 18 maja 1954 r. w Ognisku Polskim w Londynie wieczór poświęcony XXX-leciu „Wiadomości”, w którym udział wzięli: Stanisław Baliński, Maria Danilewiczowa, Juliusz Sakowski, Tymon Terlecki, Stefania Zahorska, przewodniczył Stanisław Stroński. Zob. K. Wierzyński, „Pochwała redaktora", „Wiadomości” 1955, nr 51–52 (507–508) z 25 grudnia, przedr. w: pracy zbiorowej: „XXX-lecie „Wiadomości”", zebrał i ułożył T. Terlecki, Londyn 1957, s. 174–179. – wspaniały. Winszuję. Czy możesz mi przysłać korektę mego artykułu o Tobie bez skrótów, bym to mógł mieć dla siebie, bo nie mam.
Ściskam Cię serdecznie i mocno
Kazimierz
P.S. Kto mógłby napisać jakiś „wstępny artykuł” na otwarcie subskrypcji? Czy masz kogoś na myśli, czy mam tu szukać? Może
Terlecki?
Zahorska?
Ben?
Sakowski?
Pankowski?
Giedroyć?
Odręczny dopisek na lewym marginesie drugiej strony:
Posyłam Ci
wiersz. Napisz czy co wart, bo ja już nic nie wiem.