Dziękuję Ci za list z 10-go i za
książkę Mackiewicza o
Katyniu. Już ją puściłem w ruch między Amerykanami. List Twój do
Zońci jest w jej rękach. Na przyszłość adresuj:
Rajchmanowa, a nie
Rajchman, to było przyczyną, że nie doszedł. Załączoną kopię listu o
HenrykuZob. list Grydzewskiego z 19 października 1951. posłałem
Leszkowi. Nie potrzebujesz mi zalecać ostrożności, obchodzę się z nim jak z jajkiem. Dziękuję Ci także za recenzję z
Herlinga, czy możesz przysłać mi, co pisał
„Times L[iterary] S[suplement]”Recenzje książki G. Herlinga-Grudzińskiego A World Apart ukazały się w „Times Literary Supplement” z 19 października 1951 r. i w „Manchester Guardian” z 16 października 1951 r. (pióra Maxa Beloffa); zob. omówienie w: O książce Herlinga-Grudzińskiego, „Wiadomości” 1952, nr 30 (330) z 27 lipca. i
„Manchester Guard[ian]” Recenzje książki G. Herlinga-Grudzińskiego A World Apart ukazały się w „Times Literary Supplement” z 19 października 1951 r. i w „Manchester Guardian” z 16 października 1951 r. (pióra Maxa Beloffa); zob. omówienie w: O książce Herlinga-Grudzińskiego, „Wiadomości” 1952, nr 30 (330) z 27 lipca..
Kister nie odezwał się nawet po moich sugestiach, książki mi nie przysłał, nie wiem, czy się ukazała. Niestety, jest to zmarnowana okazja. Wydał natomiast potworność
Wańkowicza:
Ziele na kraterze. Sukcesem
Herlinga cieszę się niezmiernie, zresztą byłem tego pewny, jak sobie pewnie przypominasz.
„Wiadomości” wreszcie nadeszły, ale nie wszystkie numery. Proszę Cię, p r z y ś l i j m i n r 2 9 1
[1]„Wiadomości” 1951, nr 43 (291) z 28 października.
. Bądź łaskaw, dołącz do tego po d w a e g z e m p l a r z e d w u n u m e r ó w z moimi wierszami tymi od góry. Byłbym Ci wdzięczny, gdybyś przysyłał mi także w przyszłości po dwa egz[emplarze] takich numerów, gdzie mnie drukujesz.
Czytałem
„W[iadomości]” z największym zaciekawieniem i z prawdziwą przyjemnością, wygłodniały ich, jak Ci pisałem, od dawna. Piękna strona pierwsza nr. 289
[2]„Wiadomości” 1951, nr 41 (289) z 14 października.
ze
wstępami do polskich książek wydanych po angielsku. Brawo. Nareszcie zaczynamy się ruszać.
MackiewiczS. Mackiewicz, Fantazje na przeszłość, „Wiadomości” 1951, nr 41 (289) z 14 października; tenże, Mossadek i Formoza, „Wiadomości” 1951, nr 45 (293) z 11 listopada. – Chodzi tu o Mohammada Mosaddegha (1882–1967), premiera Iranu, urzędującego w latach 1951–1953; w 1951 r. został wybrany Człowiekiem Roku przez amerykański tygodnik „Time”. ze swymi „fantazjami” i Mossadkami nie porywa mnie.
Terleckiego BonnardOpinia Grydzewskiego - zob. list z 15 sierpnia 1951., przepiękny i mądry, nie pojmuję jak mógł Ci się nie podobać. Dlaczego w kronice podałeś, że przysłałem na nagrobek
Norwida Zob. Kronika: Nagrobek dla Norwida, „Wiadomości” 1951, nr 41 (289) z 14 października. £ 1.15.0? Posłałem Ci $ 5 tzn. więcej, ale nie mogę obliczyć o ile. Funt tu kosztuje $ 2,80, czyli powinno to dać blisko 2 £. A może bank jakoś inaczej Ci przeliczył? Piękny
wierszW przeglądzie „Czasopisma krajowe” w „Wiadomościach” 1951, nr 42 (280) z 21 października znalazła się notatka Powrót Słonimskiego, w której przedrukowany został wiersz Antoniego Słonimskiego Do czytelnika, zamieszczony przez poetę po powrocie do kraju w „Nowej Kulturze” 1951, nr 37 z 16 września. Słonimskiego cytowany przez Lektora. Czy
Słonimski naprawdę tak myśli?
Wittlin b[ardzo] dobry, cieszę się, że się nareszcie odezwał, może zacznie pisać.
Do burzy – jeden z najlepszych wierszy
Sułkowskiego. Ja lubię je i ciekaw jestem, jakby wyglądały w książce. Błądzi się w ich piękności po ciemku jak śród dziwnych zapachów, ten zresztą jest najbardziej nasycający.
Herling o
Serge’u znów znakomity,
Paryż Terleckiego wzruszający, ale przyznam Ci się, że nie wiem, po co
Pandora wpakowała do puszki
Molnara Pandora [właśc. Stefania Zahorska i Agam Pragier], Molnar u kresu, „Wiadomości” 1951, nr 45 (293) z 11 listopada. – Tekst był omówieniem książki "Companion in Exile" Ferenca Molnara..
O Piaściu (!) i piaskuW tekście M. Wańkowicza imitującym wymowę dziecięcą jest to określenie dziadka, dziadunia (pojawia się obok babuni). jest czymś niewiarogodnym. Do cholery z tym Daduną, babunią i trzecim pokoleniem nieprzyzwoitości pisarskich, przecież nie można imitować wymowy dzieci w druku, dokąd idziemy, na Boga. Błagam Cię nie drukuj tych monstrualności! Nie drukuj
Wańkowicza,
Giertycha-nożowca, i wolnego nawet ze
Zbyszewskim! Ale w sumie gratuluję Ci. Żyj nam wieki. Ściskam Cię czule
Kazimierz
Dopisek na lewym marginesie drugiej strony:
„Music & Letters” jeszcze nie mam. B ł a g a m o 2 9 1
[3]
„Wiadomościach” 1951, nr 43 (291) z 28 października.
– z
Leszczą,
Rawickim i
Iwaniukiem.