31 marca 58.
Kochany
Mietku!
Dziękuję Ci za
numerZob. „Wiadomości” 1958, nr 13 (626) z 31 marca. z drugą listą, przesłany lotniczo. Lista kusa, okropnie kusa, aż żal patrzeć. To dziwne, że tak długo idą stąd wykazy
Instytutu, a może poczciwy
p. Sierpiński – byczy chłopak, ale dupa straszna, jak śpiewa o nim pewna wredna baba w
N.J. Bo przecież tu jest około 250 nazwisk! Obawiam się, że moja idea, aby drukować nazwiska jako atrakcję, wzięła w łeb.
Londyn w dalszym ciągu jest dla mnie niezrozumiałym bastionem oporu. Zdaje się, że nie uzyskam nawet tych 40 przedpłat, które mnie tak przeraziły w spisie
Leszka.
Kukiel mi pisał, że dobry
Borman „prowadzi energiczny zaciąg” w
Ognisku. Poproś go, tzn. [
BormanaW oryginale „tzn.” dopisane jest odręcznie nad zwrotem „Poproś go” i od tego dopisku wiedzie strzałka do nazwiska Bormana w wersie powyżej.], może by zrobił np.
Bora-Komorowskiego, przecież w
Krzyżach i mieczach jest wiersz pisany do niego
Na zajęcie Warszawy przez Rosjan. To niebywała obojętność.
Nic mi nie piszesz, czy uważasz, że mam prosić
Zyg[munta] Now[akowskiego] o jakąś wzmiankę w felietonie, a
Kirkiena o poparcie w piśmie. Co o tym myślicie z
Bormanem?
W sumie nie mogę zgodzić się z Tobą, żeby to był sukces. Jeśli dojdzie do tysiąca, będzie dobrze
[1]Ostatecznie na Liście przepdpłacicieli wydrukowanej w Poezjach zebranych znalazło się 1026 osób oraz instytucji.
.
Ale i to przeżyjemy. Ściskam Cię serdecznie. Tu było do 28 bm. 261 przedpłat, nie licząc
Godlewskiego. Ile Ty masz u siebie, nie licząc
Nowego Jorku. Chciałbym wiedzieć, ile jest na półmetku.
Ściskam Cię serdecznie.
Kazimierz