Kr[aków], 12 XII 44
Maryjko,
u
p. Grzybowskiej jest trochę ciepłych rzeczy dla Ciebie, jeśli będę wracała w spokojny czas, to je zabiorę, natomiast żadnych już pieniędzy tu nie będzie, bo wszystko będzie u
p. Jarosława. Tak że nawet trochę mi będzie ciasno wrócić, ale
p. Brun[iewska] mi da. Obawiam się, że istotnie coś się niedobrego przydarzyło
Wandeczce, bo są o nią liczne pytania, a żadnej odpowiedzi. Wyjeżdżam rannym pociągiem na
Chabówkę z
Kołonieckim, kt[óremu]
Lorentz również odzyskał wszystkie papiery. Widziałam wielu znajomych, bo są wszędzie. Załatwiłam, o co prosił mnie
Kuczyński, ale lekarz ten nie robił wielkich nadziei. Również oddałam list Twój w dyrekcji
[1]Por. list Dąbrowskiej z 13 listopada 1944, w którym Dąbrowska prosiła o zasięgnięcie informacji na temat swojej sostry Jadwigi Szumskiej, przebywającej w szpitalu przy ul. Mokotowskiej 55, gdzie pisarka widziała ją po raz ostatni 1 października, przed wyjściem z Warszawy razem z falą uchodźców. Pięć dni później Szumska zmarła.
.
Spróbuj napisać na
Rytro – może dojdzie.
Quand même
Anna